Strona główna / Rozrywka / Kino i teatr / Serial Londyńczycy



Right menu


Serial Londyńczycy

Mariusz Szymczuk

08/11/2008

Premierowy odcinek serialu wyświetlanego w TVP1 zobaczyło ponad 4.5 miliona widzów. Tylko „Wiadomości" miały tego dnia większą widownię.

Jest czwartek, 23 października. Przed wejściem na stację metra Świętokrzyska w Warszawie stoi pompowany Big Ben i dwóch strażników w charakterystycznych dla brytyjski policjantów, czarnych czapkach. W TVP1 zamiast tradycyjnych czołówek zapowiadających reklamę, prezentowany jest nieco zmodyfikowany znaczek londyńskiego Underground i twarze kilku aktorów. W studiu Jedynki prezenterka siedzi na tle brytyjskiej flagi, obok czerwona budka telefoniczna. A wszystko po to, by wieczorem Polacy włączyli telewizory i zobaczyli pierwszy odcinek serialu „Londyńczycy”.

Gigantyczna oglądalność
Zabiegi promocyjne przyniosły oczekiwany rezultat. Premierowy odcinek serialu w TVP1 zobaczyło ponad 4.5 miliona widzów (dane TNS OBOP). Tylko „Wiadomości” i serwis sportowy zaraz po nich miały tego dnia większą widownię. Jednak nie tylko zabiegi promocyjne wpłynęły na tak dużą oglądalność. Według różnych danych - od chwili gdy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, oraz otwarcia przez Wielką Brytanię rynku pracy dla emigrantów z nowych krajów członkowskich – na Wyspy wyjechało około 1,5 miliona Polaków. Niemal każdy Polak w kraju zna kogoś kto był, jest lub zastanawia się nad wyjazdem. Wielu z ciekawości włączyło Jedynkę. Jedni by zobaczyć „jak tam jest?”, inni by przekonać się czy w serialu pokazano prawdę.

Rzeczywistość czy fikcja?
Ile w „Londyńczykach” jest londyńczyków? Jak rzeczywistość ma się do telewizyjnej fikcji? Jak na Polaków przystało każdy ma swoje zdanie. Po emisji pierwszego odcinka w wielu portalach internetowych rozpoczęły się gorące dyskusje. Dwie rzeczy zauważyli niemal wszyscy internauci. Po pierwsze cena na pudełku po butach, które kupiła „na przecenie” jedna z bohaterek. Ceny w UK podaje się ze znakiem funta z przodu, nie z tyłu – powtarzano w komentarzach.

Druga kwestia (zaliczona do wpadek) to prześliczny angielski, którego używali bohaterowie. I właśnie pod hasłem 'wiarygodność' przebiegały najbardziej zażarte dysputy. Niektórzy widzowie zwietrzyli spiskową teorię dziejów, dla innych serial jest odzwierciedleniem własnych doświadczeń.

Na forum onet.pl użytkownik Coocie zastanawia się na czyje polityczne zamówienie serial został zrealizowany: Mam dziwne wrażenie, ze przekaz serialu to "nie wyjeżdżaj, tam jest gorzej". To jakaś polityka mająca na celu zapobieganie emigracji? Raczej nie pokazują żadnej dobrej strony emigracji - można się było tego spodziewać. Ale żeby zaraz handel dragami, pobicia, porwania... No bez przesady! – to opinia innego inernauty.

Po prostu serial
„To nie jest dokument, to serial fabularny. Fakt, że w pierwszym odcinku było groźnie i dramatycznie nie znaczy, że nikt z naszych bohaterów nie posmakuje szczęścia w Londynie” – broni serialu Ewa Popiołek, scenarzystka „Londyńczyków”. Zapewnia, że historie, które oglądamy to konsekwencja dziesiątek rozmów, które przeprowadziła z Polakami na Wyspach. "Trzeba było jednak przykuć widzów ciekawą fabułą, bo serial to przecież produkt i należy go sprzedać. Pewne fakty musieliśmy trochę przejaskrawić, by nadać im wyrazistości" - dodaje Popiołek - "Mimo oskarżeń o „naginanie” faktów zdaje się, że wielu widzów (zarówno tych w kraju, jak i na emigracji) zdaje sobie sprawę, że tak w serialu musi być".

Krytycznych opinii jest tyle, co pozytywnych. Anglię znam jedynie z opowiadań, nie odczułam na własnej skórze jak tam się żyje. Zdaję sobie sprawę, że "Londyńczycy" nie są wyrocznią, ale też nie są oderwane od rzeczywistości. – pisze jedna z internautek mieszkająca w Polsce. Podobne głosy dobiegają znad Sekwany: Było spoko wiem bo mieszkam już 3 lata w Londynie i w serialu czuje się ta atmosferę tego miejsca polecam, może wszyscy, którzy krytykują i się teraz złoszczą zobaczyli w serialu siebie, albo swoich przyjaciół? Może to prawda tak ich boli – pisze Nelly.

Historie są prawdziwe
W jednym z programów informacyjnych TVP pokazano wywiad z Polką, która jest pierwowzorem - okradzionej w pierwszym odcinku - Asi . „Tato wyjeżdżam” – to pierwsze słowa wspomnianej już Asi (Natalia Rybicka). Słowa padły naprawdę. Dziewczyna z mazurskiej wsi leci do Londynu do swojego chłopaka Wojtka (Marcin Bosak), który jednak „nie może” odebrać jej z lotniska. Został pobity przez ludzi, którym był winne pieniądze ze sprzedaży narkotyków. Mężczyźni obierają Asię z lotniska, okradają i zostawiają samą w środku wielkiego miasta.

Jeszcze w samolocie do Londynu Asia poznaje Pawła (Rafał Maćkowiak). Przebojowy i inteligentny chłopak po kilku latach pobytu i pracy w Londynie został asystentem managera w firmie inwestycyjnej. Tym samym samolotem na Wyspy leci nauczyciel historii - Marcin (Robert Więckiewicz) z synem Stasiem (Michał Włodarczyk). Na lotnisku czeka na niego żona Ewa (Gabriela Muskała), która w międzyczasie zakochała się i zdradziła męża z lekarzem pochodzącym z Indii. Z zakulisowych przecieków wiadomo, że Londyn dla tej rodziny będzie walką o wszystko.

Inna para serialowych bohaterów, której szczęście zostaje poważnie zakłócone po przyjeździe do Londynu to Andrzej (Lesław Żurek) i Kinga (Maja Bohosiewicz). Mieszkają w kiepskim mieszkaniu i coraz bardziej się od siebie oddalają. Kinga zdradza chłopaka z Robertem (Michał Czarnecki), który ściągnął parę do Londynu. W pierwszym odcinku poznaliśmy też Ninę (Grażyna Barszczewska), przedstawicielkę tzw. starej emigracji.

„Ale to jeszcze nie wszyscy, z którymi spotykać się będziemy przez kolejnych 12 odcinków" – mówi Ewa Popiołek. W następnej części pojawi się „torpeda” Mariola (Roma Gąsiorowska), która marzy by być modelką. Żeby poderwać Polkę udaje Anglika - Darek (Przemysław Sadowski) przyjechał do Londynu z Sokółki, bogaci się na nieszczęściu innych. Mocno namiesza w losach pozostałych bohaterów. Jest też James (Ryan Hurust), wielkomiejski singiel, biznesmen z City.

Jak oglądać?

Premierowe odcinki „Londyńczyków” pokazuje TVP1 w każdy czwartek o godz. 21.10, równocześnie (za opłatą przez SMS) można je oglądać w Internecie na stronie www.itvp.pl. Można także wracać do poszczególnych odcinków, archiwum dostępne jest na stronach TVP www.tvp.pl. Różnego rodzaju mutlimedia związane z serialem można oglądać też na oficjalnej stronie serialu www.londynczycy.tvp.pl.

Źródła: TVP, onet.pl. plotek.pl. gazeta.pl. stopklatka.pl, o2.pl, interia.pl

Zdjęcia: materiały prasowe TVP/Besta Film

Drukuj Wyślij znajomym