Right menu


Jazda na rowerze w Wielkiej Brytanii

Malgorzata Sychta

05.10.2009

Chcesz zrobić dla siebie coś dobrego? Zapomnij o autobusach i pociągach...

przesiądź się na rower! To świetny sposób, by wrócić do formy, a jednocześnie zaoszczędzić czas i pieniądze.

Wielu z nas trudno wyobrazić sobie życie bez publicznego transportu. Codziennie gdzieś dojeżdżamy: do pracy, w odwiedziny do przyjaciół, na zakupy, do kina. Podróż metrem czy autobusem nie zawsze jest jednak przyjemna. Stojąc w drogowym korku, czekając na opóźniony pociąg lub oddychając przesyconym zapachem spoconych ciał powietrzem, klniesz pod nosem i z niecierpliwością czekasz na koniec męczącej podróży. Co gorsza, nie możesz nic zrobić, żeby tę podróż przyspieszyć. W efekcie wracasz do domu wściekła, wykończona i sfrustrowana.

Znasz to? A może warto byłoby przesiąść się na rower? Zanim kolej i pojazdy silnikowe stały się powszechne, rower był popularnym sposobem przemieszczania się. Dostępność samochodów sprawiła, że dziś wiele osób traktuje rower raczej jako sprzęt sportowy, niż środek transportu. Czy słusznie? Okazuje się, że rowerem można dojechać właściwie wszędzie. Nie trzeba polegać na kapryśnym transporcie publicznym, a sama podróż jest prawdziwą przyjemnością. Holendrzy i Duńczycy są świetnym przykładem na to, że poruszanie się rowerem może stać się elementem stylu życia

Jaki rower najlepszy?

Jeśli masz już rower, ale dawno go nie używałaś, zanieś go na przegląd, zanim wybierzesz się w drogę – warto sprawdzić, czy wszystko gra, by uniknąć przykrych niespodzianek. Jeśli dopiero szukasz idealnych dwóch kółek, zastanów się, do czego najczęściej będziesz ich używała. Popularny rower górski jest dobrym rozwiązaniem, jeśli jeździsz po wyboistych drogach, ale jego ciężar i grube opony sprawiają, że jest dość wolny. Jeśli zależy ci na szybkości, a drogi, którymi zwykle jeździsz, są gładkie i równe, dobrym pomysłem będzie lekki i zwrotny rower szosowy. Jazda na nim wymaga jednak sporej wprawy ze względu na niewielką grubość opon.

Do codziennego użytku najlepiej nadaje się hybryda, znana także jako rower miejski. Ten typ roweru ma dość lekką ramę i dość wąskie, przystosowane do jazdy po ulicach koła. Pozwala na przyjęcie wygodnej pozycji – nie musisz wychylać się głęboko do przodu, jak na rowerze szosowym. Jeśli zaś chcesz pokonywać na rowerze tylko część trasy, a resztę przemierzać środkami publicznego transportu, warto pomyśleć o modelu składanym. Nie nadaje się on wprawdzie na długie trasy, ale dobrze się sprawdzi na krótkich odcinkach i może być swobodnie niesiony w ręku, gdy wymaga tego sytuacja.

Twój nowy rower nie musi być bardzo drogi – przyzwoity rower górski możesz kupić za £200, hybrydę za £300. Rower szosowy to wydatek rzędu £500, a najtańsze składane dwukołowce kosztują około £350. Omijaj tanie rowery z supermarketów. Lepiej zapłacić więcej i mieć pewność, że inwestujesz w coś, co nie rozpadnie się po kilku miesiącach. Nie bój się pytać o radę. Pracownicy sklepów rowerowych chętnie pomogą ci dokonać wyboru.

Dodatki i gadżety rowerowe

Udało ci się znaleźć właściwy rower? Świetnie – ale to jeszcze nie koniec. Będziesz potrzebowała kilku niezbędnych akcesoriów. Kask nie jest konieczny, ale jeśli myślisz, że będziesz się w nim czuć bezpieczniej, zainwestuj w dobrze dopasowany do twojej głowy, lekki model, który nie będzie zasłaniał widoku. Okulary przydadzą się nie tylko po to, by chronić przed słońcem, ale i po to, by zatrzymywać wszelkie insekty, które inaczej mogłyby wpaść ci do oka.

Jeśli idzie o ubiór, nie musisz inwestować w pełen zestaw z obcisłej lycry, chyba, że zamierzasz startować w wyścigach. Do codziennego użytku w zupełności wystarczą ci twoje zwyczajne ubrania i wygodne buty. Nie zapomnij o odblaskowej kamizelce, zwłaszcza, jeśli jeździsz po mieście. Dzięki temu będziesz widoczna dla kierowców.

Jeśli twój rower nie ma błotników, koniecznie je załóż. Nigdy nie wiadomo, kiedy dopadnie cię deszcz, a nie ma nic przyjemnego w wodzie chlapiącej spod kół wprost na twoje plecy. Zamierzasz jeździć rowerem na większe zakupy? Bagażnik będzie dobrym pomysłem. Zamontuj na nim pojemne sakwy, które z łatwością pomieszczą wszystko, czego potrzebujesz. Większość rowerów ma zamontowany dzwonek przydatny do ostrzegania przechodniów, ale lampy – przednią, białą, i tylną, czerwoną – będziesz musiała dokupić. Nie martw się jednak – nie kosztują wiele.

Na wszelki wypadek warto nosić ze sobą prosty, wielofunkcyjny zestaw narzędzi, a także klej i łaty do dętek. Szybko przekonasz się, że dokręcenie siodełka czy załatanie pękniętej gumy wcale nie jest takie trudne. Koniecznie też zainwestuj w dobry zamek. Najlepsze są te w kształcie litery „U”, ale wzmocniony łańcuch też nieźle się sprawdza.

Komu w drogę...

Planujesz dojeżdżać rowerem do pracy, ale nie jesteś pewna, czy trafisz? Według ankiety przeprowadzonej przez ośrodek badawczy YouGov w ubiegłym roku, to jedna z głównych przyczyn, które powstrzymują kobiety od używania roweru jako środka transportu. Jeśli możesz, przećwicz swoją podróż w weekend, gdy ruch na drogach jest mniejszy, a ty nie musisz się spieszyć. Po dwóch, trzech razach będziesz pamiętać każdy zakręt i każdą nazwę ulicy. Jeśli nie chcesz dotrzeć do pracy spocona, nie spiesz się – w końcu nie bierzesz udziału w wyścigu, tylko starasz się dotrzeć do celu. Upewnij się, że tam, gdzie jedziesz, możesz bezpiecznie zostawić rower.

Miejsc parkingowych dla jednośladów jest coraz więcej, ale nie wszystkie są dobrze przemyślane. Może się okazać, że przypięcie twojego dwukołowca w wyznaczonym miejscu jest nie lada wyzwaniem. Na wielu stronach lokalnych councili znajdziesz więcej informacji o trasach rowerowych w twojej okolicy. W Londynie możesz również zapisać się na kurs poruszania się po mieście – wystarczy zajrzeć na stronę Transport for London.

Jazda po lewej stronie ulicy nie różni się niczym od jazdy po prawej, a przepisy i znaki obowiązujące na brytyjskich drogach są takie same jak w każdym innym zakątku Europy. Pamiętaj, że masz takie samo prawo do korzystania z jezdni, jak pojazdy mechaniczne. Nie bój się samochodów, nie daj się im zepchnąć na krawędź drogi. Wbrew pozorom czasem lepiej jest zająć bardziej centralną pozycję na jezdni, by mieć pewność, że zostaniesz zauważona.

Uważaj na ciężarówki. To właśnie pod kołami dużych samochodów dostawczych ginie najwięcej cyklistów. Uważnie obserwuj je na skrzyżowaniach, a zanim ruszysz przed siebie, upewnij się, że nie skręcają w lewo. W takim wypadku bezpieczniej będzie przemieścić się na prawą stronę jezdni. W innym wypadku kierowca ciężarówki może cię nie zauważyć i zajechać ci drogę, powodując groźną sytuację.

Nie unikaj głównych dróg, zwłaszcza w dużych miastach takich jak Londyn – często mają wytyczony pas dla rowerów, ponadto zaś szybciej dojedziesz nimi do celu i unikniesz błądzenia w ciasnych uliczkach. Na wszelki wypadek noś ze sobą mapę, a jeśli zapomniałaś jej zabrać, zapytaj o drogę. To żaden wstyd!

Przydatne linki

Evans Cycles - największa sieć sklepów rowerowych w Wielkiej Brytanii. W ofercie duży wybór jednośladów i akcesoriów. Oferują również serwis.

Cyclechic - sklep z rowerami i akcesoriami specjalnie dla kobiet. Miłośniczki stylu retro z pewnością znajdą tu coś dla siebie.

minx-girl.com - ubrania i akcesoria dla zapalonych rowerzystek. Ciekawe wzory, sportowe fasony.

Basil BV - niebanalne rowerowe torby na zakupy. W ofercie również kosze do przewożenia zwierzaków.

Why Cycle - rady dla tych, którzy dopiero oswajają się z dwoma kółkami, w tym bardzo przydatny słowniczek rowerowy.

London Cycling Campaign - strona promującej pedałowanie w stolicy. Sporo praktycznych informacji dla londyńskich rowerzystów.

Chcesz coś dodać od siebie lub o coś zapytać? Dołącz do naszego forum!

Drukuj Wyślij znajomym