Strona główna / Forum / Życie / Wynajem pokoju przez osobę bezrobotną


Right menu


Życie

Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

nika81

17/09/2011 14:58

Wynajem pokoju przez osobę bezrobotną

Pytanie jak w temacie. Jak to jest z wynajmowaniem pokoju przez osobę bezrobotną? O ile w wynajęcie mieszkania jest obwarowane różnymi warunkami to jak jest w przypadku wynajęcia pokoju. Czy wynajmujący pytają o zatrudnienie, czy raczej bywa z tym różnie? Czy warto skłamać czy raczej darować sobie, bo np. współdzielący łaskawie „doniosą” lub jest im to obojętne? Czy fakt że bezrobotny szuka pokoju oznacza że będzie skazany na początku na kiepskie warunki i odległe znacznie od centrum dzielnice?

Najbardziej to mnie interesuje jak szybko teoretycznie można zamieszkać, czy wynajmujący czeka też na innych chętnych a może pierwsza chętna osoba może prawie od razu zamieszkać.

A po za tym na jak długo przeciętnie się umawia z landlordem na wynajem pokoju. Pytam dlatego że może na początek trzeba się skupić na ofertach typu short term i innymi nie zawracać sobnie i innym głowy.

P.S. Wiem strasznie marudne pytanie, przekopałam internet i temat wynajmu pokojów z grubsza jest mi znany ale jak to wygląda w szczegółach to nie znalazłam jeszcze.

mama88

17/09/2011 20:13

Witam

Moim zdaniem to wszystko zależy na jakiego lanlorda trafisz bo np moi znajomi wynajmują pokoje i z tego copamietam nie pytają co kto robi byle by był rent na czas i tyle wiesz każdy ma inne zasady co do ludzi wynajmujacych.

Beata3

17/09/2011 21:40

My bylismy w ciagu 10 lat w UK po jednej i drugiej stronie i szczerze... pierwsze pytanie jakie uslyszysz to czy masz stala prace. Raczej nikt nie zaryzykuje wynajmu osobie bezrobotnej przynajmniej jakies 99% tego nie zrobi, wynajmujacy pokoj licza na pieniazki co tydzien a nie obietnice zaplaty w najblizszym czasie. Z pokojami zazwyczaj jest tak ze od poczathku jest jasne od kiedy mozesz sie wprowadzic, jaki musisz zaplacic depozyt, na jak dlugo i jaki masz okres wypowiedzenia... Zawsze mozna oczywiscie oszukac... ale jesli nawet nie bedziesz mieszkac z samym wlascicielem to wspollokatorzy uprzejmie doniosa wiec chyba bardziej sie oplaca szczerosc w tym przypadku. Pozdrawiam

nika81

18/09/2011 09:23

Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Hmmm... Czyli dwie skrajne opinie, to nawet dobrze. Myślę że nie będzie jak w PRL i wielu przyjezdnych nie ma pracy a jednak wynajmuje pokoje. Boje się tylko tego że stać mnie na powiedzmy 90GBP na tydzień a i tak będę musiała wynająć tanio, daleko i bać się wracać do domu.

Clara

18/09/2011 19:58

Nika, nie za bardzo rozumiem Twoje pytanie...
Jestes tutaj w UK i pytasz sie o wynajem pokoju czy tez chcesz dopiero tutaj przyjechac, wynajac pokoj i poszukac pracy czy tez ktos Cie bedzie tutaj sponsorowal i placil za pokoj?
Bo wiekszosc z nas przyjechala tutaj dopiero w poszukiwaniu pracy i pokoj/mieszkanie bylo pierwsze a dopiero potem praca...Ale zawsze mialo sie raczej jakies pieniadze na to aby za pokoj zaplacic, tym bardziej ze placi sie czesto z gory za caly miesiac...Czasami to kwestia dogadania z wlascicielem mieszkania czy tez wspolmieszkancami. Natomiast jesli masz sponsora bo np chcesz studiowac itp to tez kwestia dogadania sie itd. I inaczej jest jak wynajmujesz przez agencje (to wtedy potrzebujesz referencje) a inaczej jak dolaczasz sie do kogos...

:)

Arleta

18/09/2011 20:19

Nika nie wiem w ktorym miescie bedziesz szukac mieszkania. Tyle ludzi ostatnio szuka mieszkan ze to landroldzi zaczeli wybierac lokatorow i jasne, ze wola wybierac osoby ktore maja prace i beda placic na czas tak samo z tymi co podnajmuj pokoje, Licz sie, ze nie tylko bedziesz musiala zaplacic za czynsz ale tez i depozyt za mieszkanie.


nika81

20/09/2011 18:21

Clara:
Wiem napisałam dość bez osobowo jakbym pisała nie o sobie. Wynika z tego że mam bardzo dużo pytań i ciężko sensownie ująć. Co ty z tym sponsoringiem ??????? Własne oszczędności uszczuplam. Piszę jeszcze z Polski a wybieram się do Londynu. Coś czuję że uderzę w ogłoszenia typu short term, bo to dla mnie jasne i dla wynajmującego.

Tak na marginesie. Większość osób na forum tym i innych przyjechała do kogoś i sorry ale mnie taka wiedza nie potrzebna fajnie byłoby pogadać z kimś kto przyjechał na własną rękę.

Bond Girl

20/09/2011 20:48

Hej Nika81,

Ja kiedy pierwszy raz przyjechałam do UK zatrzymałam się w akademiku szkoły językowej. Szkoła ta wynajmowała pokoje również osobom, które nie były ich studentami.
Cena za wynajem była spora na tamte czas (6 lat temu) - 65 funtów na tydzień za pokój dla 3 osób na Stradford kilka przystanków autobusem od stacji metra. Dzielnica nie była najprzyjemniejsza, szczególnie o zmroku, ale pokój mogłyśmy wynająć będąc jeszcze w Polsce i maiłyśmy pewność od kogo wynajmujemy.

Niestety nie pamiętam jak dokładnie nazywała się ta szkoła (po 3 tygodniach znalazłyśmy inne loku, trochę bliżej do centrum).

Host/ From London with love....

Bond Girl

20/09/2011 20:49

Hmm... nie jestem pewna, ale mógł to być Malvern Hose http://www.malvernhouse.com/en/accommodation/private

Host/ From London with love....

Clara

20/09/2011 21:30

Nika,
piszac o sponsoringu mialam na mysli to znaczenie bardziej angielskie, gdzie wiele obcokrajowcow chcac tu przyjechac musi potwierdzac ze ktos im tutaj pomoze finansowo....nie mialam na mysli tego o czym mowi sie teraz w Polsce och, i juz wiem dlaczego tak to odebralas bo wspomnialam o studiach ale mialam na mysli np rodzicow ktorzy dali by Ci pieniadze na utrzymanie albo ktos inny z rodziny nie bylo tu zadnych innych podtekstow
A pytalam sie o konkrety, dlatego ze jesli planujesz tutaj dopiero przyjechac i szukac pracy , to wlasnie chcialam Ci napisac ze zakwaterowanie w hostelu czy innym miejscu na short term jest wygodniejsze o tyle ze w kazdej chwili z takiego miejsca mozesz zrezygnowac i jesli np znajdziesz juz prace to lepiej dopiero wtedy rozejzec sie za pokojem gdzies w poblizu miejsca pracy, lub nawet z osobami z pracy...
Uwazaj tylko na swoje rzeczy bo mozesz zostac zakwaterowana short term z osobami ktore dzis sa a jutro ich nie bedzie i razem z nimi moga zginac Twoje rzeczy. Bo kazdy wie ze nie przyjerzdzasz tutaj z pustym portfelem.

Chcesz przyjechac tutaj na wlasna reke i to jest ok. Ale dobrze jest miec (jesli znasz kogos takiego) nr tel do kogos kto w razie potrzeby moglby Ci cos pomoc, wytlumaczyc, przetlumaczyc. No chyba ze nie przyjezdzasz do Anglii pierwszy raz ...Bo kazdy kraj jest specyficzny i na poczatku nie jest latwo.

:)

nika81

23/09/2011 13:39

Bondgirl: Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam, kurcze, przecież nawet u nas w Polsce wynajmują w niektórych miastach w akademikach nie studentom. Sama kiedyś jak szukałam zakwaterowania na 3 dni w Warszawie to się zatrzymałam właśnie w akademiku. Wcześniej szukałam w zakwaterowania w Londynie YMCA ale tak pozajmowane terminy że z pół roku wcześniej trzeba było szukać. Bezcenna rada naprawdę. No i jest pewne "ale" co do nie pracujących o którym piszą na stronie.

Clara: Kradzież rzeczy przez ewentualnych współlokatorów to jest właśnie to co mnie martwi najbardziej. Idealnie byłoby gdyby pokój był zamykany ale to w praktyce może się okazać bardzo rzadko spotykane. Zawsze mogę się "pokulać" przez 4-5 tygodni na czas szukania pracy w hostelach, przyjemne to to nie jest ale finansowo zbliżone do wynajmu pokoju, no i ta lokalizacja, większość w centrum (co nie zawsze jest na plus).

Clara

23/09/2011 14:26

W hostelach zazwyczaj jest tak ze szafki w pokoju sa zamykane na klucz, ale latwo raczej jest sie do nich wlamac ale mozna najczesciej zostawic wartosciowsze rzeczy jak np dokumenty czy pieniadze, w sejfie na recepcji i z tego co pamietam to nie ma za to zadnej oplaty albo jakas niewielka.
I jesli bedziesz szukac hostelu mozesz zajzec na link hostelworld isprawdzic ceny i opinie o danych hostelach

http://www.polish.hostelworld.com/findabed.php/Hostele/Londyn/Anglia

Kiedys slyszalam ze jakas dziewczyna zatrzymala sie w hostelu a potem znalazlam w nim prace i juz zostala w nim na dluzej

:)

nika81

23/09/2011 17:48

A dziękuję dobra kobieto, mam już hotel zarezerwowany na tydzień (a potem zobaczymy co będzie), jakby to kogoś interesowało to jest to jeden z YHA. Opinie przerobiłam wzdłuż i wszerz.

Co do tego co napisała BondGirl, to ja już nawet myślałam o kursie angielskiego na powiedzmy 4 tygodnie z zakwaterowaniem. Rano szukanie pracy a popołudniami angielski. Głównie ze względu na zakwaterowywanie myślałam nad taką opcją.
Duża większość szkół językowych oferuje zakwaterowanie na czas kursu. Przy bookowaniu w nie których szkołach jest tak że długość kursu nie koniecznie musi się pokrywać z długością zakwaterowania. Nie wiem jak jest naprawdę ale może jest to jakieś rozwiązanie. Zastanawiające.

Nie wiem jak się wam udało załatwić tylko zakwaterowania bez kursu ale jedno jest pewne ceny się bardzo zmieniły.