Strona główna / Forum / Życie / Pytanie - kupno domu, a benefity


Right menu


Życie

Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

dziubeknh

21/03/2011 11:54

Pytanie - kupno domu, a benefity

Witam! Czy moglabym sie dowiedziec jesli chce kupic dom to czy zabiora mi benefity, a jesli tak to jakie? Dziekuje z gory za odpwowiedz .

mama83

21/03/2011 14:15

Benefity sa dla potrzebujacych, nie dla tych, ktorzy sa w stanie uzbierac min. 15% na depozyt na dom. Sorry, ale musialam to z siebie wykrztusic.

dziubeknh

21/03/2011 14:48

sorki ze cie urazilam

mama83

21/03/2011 15:34

Nie urazilas. Wyrazam tylko moje zdanie (czego nie robie na forum czesto, musze przyznac).

lucaa_rules

21/03/2011 16:18

z tego co sie orientuje, ze jak sie ma 16000 funtow oszczednosci to nie przysluguje working tax. Ale nie chce w blad wprowadzic.
Na pewno nie przysluguje wam Housing Benefit.

W kazdym badz razie jak sie ubiegasz o benefity to musisz podac stan swoich oszczednosci. Wiec jezeli masz benefity ktore opieraja sie na twoim dochodzie no workinng tax credit, housing benefit, znizka na council tax itp to moga byc one odebrane.

POwtarzam ze nie jestem pewna, tak mi sie wydaje.

Jedyne co wiem to ze nie macie szans na housing benefit.

i popieram zdanie poprzedniej forumowiczki

Always look on the bright side of life

Moniaaa28

21/03/2011 16:50

Skoro przy benefitach stac ciebie na kupno mieszkania czy domu, to chyba nie powinnas ich pobierac w pierwszym rzedzie. Ale ludzie maja tupet, jeszcze takie pytania zadawac.

dziubeknh

21/03/2011 16:56

tak mam tupet, bo szukam wiadomosci !!!!!

Moniaaa28

21/03/2011 17:05

W tym temacie wystarczy troche zdrowego rozsadku i sama mozesz sobie na to pytanie w wiekszosci odpowiedziec

naleczkan

21/03/2011 17:12

najlepiej kogos obrzucic blotem odrazu dziewczyna tylko pyta!!!!

nalkaa

mama83

21/03/2011 19:42

Ach tam zaraz blotem, po prostu mowimy, jak jest.

Natasha

22/03/2011 12:31

Chyba troche przesadzacie dziewczyny... To ze ktos mysli o kupnie domu czy mieszkania nie znaczy ze go na to ''stac''. Po prostu stac go na kredyt. Jesli 2 osoby pracuja, i zamierzajá zostac tu na dluzej to po jakiego diabla wynajmowac dom za ciezkie pieniadze, jesli mozna wziac kredyt i placic nawet mniej i dla siebie? To wcale nie znaczy, ze jest sie bogaczem, a tylko ze sie mysli o przyszlosci...

Poza tym moze dziewczyna po prostu kalkuluje na jaki kredyt ich stac, jakie beda mieli dochody itd... Zreszta mysle ze kazdy zyje jak chce i nie powinno sie zagladac do niczyjego portfela. Na swoj sposob kazda z was pewnie kalkuluje swoje finanse (oczywiscie mam na mysli uczciwy sposob).

Swoja droga uwazam ze rzad powinien pomagac benefitami pracujacym osobom, a nie tylko niepracujacym. I tak jest po czesci (working tax, shear ownership properties, znizka na council tax dla singli).

avandita

22/03/2011 12:46

Racja, znajomy wczoraj powiedział, że jak był na job seekers allowance to miał tyle samo pieniędzy (z różnymi benefitami włącznie) niź teraz kiedy pracuje 45 godzin tygodniowo. No i gdzie tu sprawiedliwośc? Wcale się nie dziwię, że ludzie nie chcą pracowac....

lucaa_rules

22/03/2011 16:21

Natasho oczywiscie ze kazdy marzy o kupnie domu czy mieszkania, czy nawet tylko tak mysli.
Ale bez wkladu wlasnego cudu sie nie osiagnie a tym bardziej kredytu, Co za tym idzie - dobrze prosperujesz, czyli stac cie zeby oszczedzic. (nie wnikam w jakies pieniadze z innych zrodel, bo i tak moze byc)
Dobrze prosperujesz - po co ci pomoc panstwa?

Always look on the bright side of life