Życie
Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.
Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj
Następny » 1 2
Następny » 1 2
Strona główna / Forum / Życie / Jak wydawać, by nie wydać za dużo?
Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.
Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj
Następny » 1 2
|
Autor |
Wiadomość |
|---|---|
|
Bond Girl
25/10/2007 21:39
|
Jak wydawać, by nie wydać za dużo?
Jakie są Wasze metody efektywnego oszczędzania Host/ From London with love....
|
|
Anula 25/10/2007 21:41
|
Ja staram sie oszczedzac na transporcie. Udalo mi sie znalezc prace blisko mego miejsca zamieszkania. 20 minut spaceru dziennie w jedna strone, pozwala mi zatrzymac pare funtow w portfelu + mam okazje sie troche pogimnastykowac, a wiec przyjemne z pozytecznym |
|
Zebra 30/10/2007 13:40
|
Don't be afraid of risks. If you'd been afraid of falling over, you never would have walked.
|
|
Kate2 05/11/2007 21:11
|
Szczęściary! |
|
Coffee
09/11/2007 11:27
|
stan mojego konta zawsze sporo uszczuplaly wyjscia ze znajomumi do pubu, clubow itp. szczegolnie wydatki na alkohol, Dzis Tall Soya Late :)
|
|
Lalka
12/11/2007 12:48
|
Ja zawsze sobie po wyplacie licze moj budzet i planuje ile moge wydac tygodniowo,staram sie tego usilnie trzymac i zapisywac kazdy wydany funt w kalendarzyku.zakrawa na maniactwo,ale inaczej oszczedzanie w moim przypadku nie skutkuje i przyznam sie,ze z miesiaca na miesiac idzie mi coraz lepiej. !!!livin' on the edge!!!!
|
|
Tordis
28/11/2007 08:27
|
Staram się zaplanować wydatki zaraz po wypłacie, żeby wiedzieć, ile 'luźnej' kasy zostaje mi na koncie. Tej kasy też próbuję nie wydać od razu, staram się trzymać ją do mniej więcej połowy miesiąca, wtedy wydaję zgodnie z zapotrzebowaniem. Założyłam też konto oszczędnościowe (wreszcie 'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold) |
|
apple 10/12/2007 13:04
|
hej. ja wlasnie kupilam maly notesik ktory bede nosic w torebce |
|
Kate2 10/12/2007 13:47
|
Apple moze i fajne informacje tam maja, ale strasznie ciezko jest sie na tym forum poruszac,wieki zajmuje czytanie poszczegolnych postow, a wiadomo najbardziej warto oszczedzac czas, bo jak mowi stare przyslowie "czas to pieniadz" |
|
apple 10/12/2007 15:13
|
no widzisz a ja siedze w pracy i czas sobie umilam ( oczywiscie nielegalnie:P ) |
|
Marta 13/12/2007 19:54
|
Hej hej wszystkim I am who I am today because of the choices I made yesterday.
|
|
Anulakula 06/01/2008 18:58
|
kiedy jest na prawde krucho u mnie z pieniedzmi, staram sie wtedy po prostu nie nosic przy sobie za duzo gotowki, wychodzac z zalozenia ze jak nie mam to nie wydam |
|
wioluchna
10/02/2008 12:37
|
Ja sie staram oszczędzać na jedzeniu, nie wychodzeniu do knajp -za często ~półtora i jeszcze cztery ;)
|
|
Wiosna 11/02/2008 09:44
|
Ja w Polsce nauczyłam się liczyć z każdym groszem, więc....i tutaj skopię na wiele rzeczy... pozdrawiam cieplutko
|
|
Kasia 18/02/2008 20:37
|
ja staram sie brac do pracy swoje jedzenie. Obok sklepu gdzie pracuje, jest jeden fajny sklep z organic food, pysznosci tam maja, ale nie jest tanio i taniej mi wychodzi brac cos z domu, oczywiscie od czasu do czasu pozwolam sobie na maly wyskok |
|
Tordis
20/02/2008 21:45
|
I słusznie! Ja, kiedy mam ochotę wydać więcej, wychodzę z pracy na lunch. Głównie dlatego, że menu mamy dość ograniczone i po jakimś czasie się nudzi. Ale zazwyczaj posiłki jadam w pracy, co jest sporą oszczędnością. 'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold) |
|
Goshya
20/02/2008 22:22
|
Jej, ja to jakos nie umiem oszczedzac, kiedys to jeszcze jakos mi sie udawalo, teraz to po prostu straszne, nic mi sie nie udaje zaoszczedzic. Wlasciwie nie pracuje, wiec dostaje "kieszonkowe" od mojego chlopaka, ale zatrwaza ile tego wydaje i codziennie na cos potrzebuje, zycie jest drogie, szczegolnie w Londynie, gdzie praktycznie nie da sie poruszac nie placac dosc wysokich sum. Intento ser libre en mi caminar y amar...
|
|
Gemini
05/03/2008 18:35
|
Hej Gemini
|
|
Kasia 08/03/2008 19:52
|
Ja mam czasami problem, ze wybieram się kupić jakąś rzecz np ostatnio torbe i wogóle nic mi sie nie podoba i z tego wszystkiego kończe na zakupie czegoś czego wogóle nie planowałam, ba czasem wogole nie jest mi potrzebne... i tak z ostatnich zakupów przynioslam zamiast torby koszule z Whistlles / o |
|
costerin 10/03/2008 02:42
|
No ladnie kobietki!!! ja tu wpadlem myslac ze sie czegos naucze a tu klops,jak kobiety nie poradza jak oszczedzac to sie juz nic nie da zrobic i zeby potem nie bylo ze sie nie staralem!!!! costerin
|
|
Katarzyna_M 22/03/2008 11:59
|
z oszczedzaniem to roznie bywa, gdy bylam sama szlo mi lepiej , odkladalam kase, wysylalam jeszcze rodzicom. Potem cale oszczednosci wydadlam z narzeczonym na nasze wesele- prawie 5tys futnow, szczerze mowiac nie zaluje. Gdy przyszlo na swiat nasze dziecko, z kasa zrobilo sie bardziej krucho, wiadomo malenstwo kosztuje, a macierzynskie to juz nie pensja. Do tego zaczelam prawko i jazdy z instruktorem tez mnie kosztowaly i dalej kosztuja. W pazdzierniku przeprowadzilsmy sie do innego hrabstwa, maz znalazl lepiej platna prace, ja od lutego tez pracuje, co prawda jakies 20h tyg ale dobre i to. Co do zakupow to po pierwsze zaczelismy jezdzic do ASDY, jest taniej no i lepszy wybor niz w tesco. Duze zakupy robimy co jakies dwa-trzy tygodnie, zawsze mamy liste, czego brak lub co sie konczy. Potem drobne zakupy jak ziemniaki, czy jajka kupuje juz w miescie. Autobusami nie jezdzimy, jednak paliwo tez kosztuje, neidlugo tez sie przeprowadzamy do wiekszego domu, a co za tym idzie, wiecej wydamy na czynsz i council. Coraz gorzej sie tu oszczedza, bo wszystko drozeje, ale trzeba probowac. Co do notesu, przerabialismy, ale juz nam sie to znudzilo, szkoda czasu.... |
Następny » 1 2
