Życie
Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.
Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj
Następny » 1 2
Następny » 1 2
Strona główna / Forum / Życie / Głośni sąsiedzi!!!!
Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.
Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj
Następny » 1 2
|
Autor |
Wiadomość |
|---|---|
|
inessaa
01/09/2008 11:20
|
Głośni sąsiedzi!!!!
czy wy tez macie problemy z sasiadami?? juz kilka razy uciszalismy ich wekendowe zabawy i nic, zadnej poprawy...my tez lubimy glosno posluchac muzyki, ale ludzie nie o czwartej nad ranem.. |
|
tasia
02/09/2008 14:09
|
Sprobuj moze najpierw po dobroci zwrocic uwage,jak nie pomoze to zglos w konsulu.Tez swego czasu mialam za sciana takich sasiadow studentow,jak zaczynali w czwartek to balowali do niedzieli 24/24,jak urodzilam to maz interweniowal to sie zamkneli,a pozniej sie wynieslismy i problem prysl....Dokładniej,to pojdz z tym do CAB. tasia
|
|
PUMA__
02/09/2008 15:03
|
cos mi znanego...moje sasidzctwo wygladalo tak...czaskanie w nocy od12 do samego rana za kazdym razem jak ktos wychodzil na klatke zapalic paierosa...jak sie ktos dobijal domofonem i nie otwireali to sobie glosno krzyczal (w srodku nocy oczywiscie) a jak to nie dawalo rezultatow to potrafili wyciagnac wielki kosz na smieci i sie spinac na 1 pietro hehehe. co kazdy wekend imprezy z muzyka i jaraniem na klatce wszystkiego co sie dalo( pewnie dlatego ze sasiad byl dilerem) ale pomoglo jednak kiedy sasiedzi zadzwonili do counsile a ten sie skontaktowal z wlasicielem mieszkania.... no i sasaid sie wyprowadzl a my mamy cisze i spokoj jak dawniej |
|
tasia
08/09/2008 08:34
|
Czy ktoś z Was podsunie mi pomysł jak rozwiązać moją sprawe??Mam za ścianą sąsiadow,którzy w środku nocy bardzo głośno sie ''zachowują''-rozumiecie co mam na myśli.Budzą tym mnie,męża który musi wcześnie wstać do pracy i mojego małego szkrabka którego potem nie mogę uspać.Potrafią tak co noc i przez ok 2 godz (pozazdroścć kondycji)Jestem z natury w zasadzie tolerancyjna,ale bez przesady jezeli ktoś wykorzystuje moją cierpliwość.To stało się już męczące,i niesmaczne.Dziwi mnie ich zachowanie,bo zdają sobie napewno sprawę że wszystko slyszymy bo mąż pare dni temu gdy po raz kolejny wybili nas ze spania tlukł się do nich na ściane i przestali-więc pomyśleliśmy że teraz się coś zmieni,ale niestety,kolejnej nocy było to samo.Tym bardziej że przecież słyszą ze dziecko nam ryczy,pozatym maja przeciez swoich 2 ,więc jakieś zrozumienie być powinno a tu nic!Chętnie poszłabym do nich i prosto w twarz powiedziała co mnie boli,ale niestety mój język jak i męza jest bardzo kulawy więc nie będziemy się ośmieszac.Nie wiem czy starać sie to zalatwić z nimi osobiście np.poprosić kogoś kto dobrze zna język by z nimi porozmawiał,czy może iść z tym odrazu do counsilu?Ale czyż to nie będzie zbyt śmieszny problem żeby się nim zajęli?Czekam na wasze pomysły za które z góry dziekuje...Bużka tasia
|
|
Gloria 08/09/2008 10:29
|
http://www.crimereduction.homeoffice.gov.uk/neighbourhoods02.htm tam jest kilka wskazówek co robić w takim wypadku i jak najbardziej można poprosić kogoś z dobrym angielskim o miły chat z sąsiadami na ten temat. Myślę że problem nie jest śmieszny bo odgłosy igraszek mogą być tak samo męczące w środku nocy jak i odgłosy party. Nie chodzi o to abyś tłumaczyła sąsiadom jak to robić by nikomu nie przeszkadzać tylko żeby zachowywali się w nocy cicho. Masz prawo mieć spokój w nocy. |
|
Anula 10/09/2008 18:52
|
Tasia pogadajcie z nimi (zawsze mozecie spisac sobie na kartce co chcecie powiedziec i nauczyc sie formulki na pamiec by plynnnie poszlo). jak nasi sasiedzi z dolu sluchali glosno muzyki to moj chlopach zrobil wkurzona mine i kulturalnie, ale stanowczo poprosil ich o sciszenie muzyki. Gdy sie to znow powtórzylo wzial mlotek, gazete i zaczal walic w podloge! Odrazu zapadla cisza... JEsli wasze prosby nie pmoga, wtedy mozecie zglosic to gdzies np do lokalnych wladz. |
|
blueberry
11/09/2008 15:58
|
tak, sasiedzi to skarb oddam w dobre ręce miłe, kosmate zwierzątko. jak mu pozwolisz to będzie przy Tobie wszędzie, cały czas. Zwie się Leniwiec.
|
|
tasia
12/09/2008 10:50
|
bluberry?Czy Ty przypadkiem nie mieszkasz w Hull?? tasia
|
|
blueberry
12/09/2008 22:57
|
do hull mam jakies 2 godzinki jazdy, moze Ci imprezowicze przeprowadzili sie w Twoje okolice?? zycze wytrwalosci oddam w dobre ręce miłe, kosmate zwierzątko. jak mu pozwolisz to będzie przy Tobie wszędzie, cały czas. Zwie się Leniwiec.
|
|
Sylwunia :-))
17/09/2008 22:25 |
Ja mam inny problem z sąsiadami ale chyba pozostaje mi sie do tego tylko przyzwyczaic, ponieważ to jest chyba w naturze Anglików i nie tylko, że jak wchodzą lub wychodzą ze swoich domów, to tak trzaskają głośno drzwiami, że mało szyby nie wypadną - nie mówiąc już o moim czarnoskórym sąsiedzie z dołu - on nie dośc, że wali drzwiami wejściowymi, to na dodatek wszystkie inne w domu zamyka tak samo, więc wyobraźcie sobie jak tu się nie denerwowac, kiedy moje dziecko śpi...... Malo tego - on wstaje o 7 rano i odgłosy na dole są takie jak by conajmniej coś rozwalał w domu, a przecież też ma dziecko !!! Po 5 razy dziennie wynosi śmieci i wali klapą jak by nie mógł jej spokojnie i delikatnie zamknąc. Juz nie raz chciałam mu zwrócic uwage ale wiem, że to walka z wiatrakami, bo on i tak tego nie zmieni..... Szczesliwa Mamusia
JULII, MICHELLE - 18.01.2008 oraz VICTORII, JULII - 13.06.2011 |
|
Joanna24
18/09/2008 23:48
|
Oj, to ja widze, ze nie jestem jedyna ... Life is what happens when we have another plans
|
|
Sylwunia :-))
19/09/2008 10:41 |
No tak, tylko czy wy sie nie obawiacie tego, że jak zadzwonicie na policje albo do councilu, żeby uciszyc towarzystwo, to oni się o tym dowiedzą, że to akurat wy na nich donieśliście i potem możecie miec problemy ? Trzeba pamiętac, że każdy ma prawo do tego, żeby tu spokojnie życ ale to oni są u siebie i dla nich jak jakiś Polak będzie się próbował panoszyc w ich kraju - pokażą mu gdzie jego miejsce - a po co nam problemy, prawda ??? Co o tym sądzicie ?? Szczesliwa Mamusia
JULII, MICHELLE - 18.01.2008 oraz VICTORII, JULII - 13.06.2011 |
|
inessaa
19/09/2008 14:04
|
dokladnie tego sie obawiam, bo niechcialabym wojny z sasiadami. kiedys probowalismy sami ich uciszyc i skonczylo sie na tym ze zaczeli sie dobijac do naszych drzwi i wrzeszczec ze nikt nie bedzie im mowil co maja robic. naszczescie znalazl sie ktos przyzwoity w tym calyn towarzystwie i uspokoil imprezowiczow....niestety mamy po obydwu stronach imprezowych sasiadow , gdy u jednych impreza sie konczy to u drugich zaczyna...ehhhh... co za zycie |
|
Joanna24
19/09/2008 17:46
|
No coz, moi sasiedzi to Bulgarzy, a Ci wczesniej byli z Rosji, wiec tak samo jak ja, nie byli "u siebie" :] Life is what happens when we have another plans
|
|
Sylwunia :-))
19/09/2008 22:07 |
i właśnie o to chodzi - a moi wszyscy sąsiedzi oprócz czarnoskórego sąsiada z dołu to Anglicy .... - no i właśnie to mnie powstrzymuje przed wykonaniem telefonu do .... same wiecie Szczesliwa Mamusia
JULII, MICHELLE - 18.01.2008 oraz VICTORII, JULII - 13.06.2011 |
|
tasia
20/09/2008 09:35
|
Tej nocy nie wytrzymałam!!Poprosilam znajomego(z moim jezykiem krucho)o 1'' w nocy zeby zadzwonił na policje i zgłosil że sasiedzi imprezuja na maxa -na calej ulicy ich słychac a my mieszkamy sciana w sciane-ze male dziecko mamy ktore spac nie moze,to wiecie co nam ta wspanialomyslna policja powiedziała?Ze oni sie tym nie zajmuja,i zebysmy zgłosili do counsilu.Tyle to ja tez wiem ze counsil sie tym zajmuje,ale ja chcialam juz miec spokoj!!!A tak to musze czekac do poniedzialku !!I powiem wam ze tez martwilam sie czy skarzyc bo to w koncu sasiedzi,po co wrogow sobie robic itp.i wiecie co?mam ich w dupie!!skoro oni sie mna nie przejmuja to ja niby dlaczego mialabym nimi!!!! tasia
|
|
Joanna24
20/09/2008 21:34
|
O, to dziwne, ze policja nie zareagowala, u moich sasiadow byli chyba ze dwa czy trzy razy jak sasiedzi dzwonili... Life is what happens when we have another plans
|
|
Anula 20/09/2008 23:19
|
Tasia to faktycznie dziwne ze policja nie zareagowala... moze znajomy ktory do nich dzwonil w waszym imieniu zle im wytlumaczyl sytuacje. A kto wie, moze wcale nie zadzwonil.... |
|
Sylwunia :-))
21/09/2008 18:18 |
No właśnie - trochę to dziwne - przecież policja właśnie jest od takich interwencji między innymi, prawda ??? Może faktycznie sąsiad wcale nie zadzwonił ?? Hmmm.... Poza tym nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc, że skoro sąsiedzi się z Tobą nie liczą, to Ty masz ich gdzieś i też nie będziesz na nich zwracac uwagi - no tak - tyle tylko, że to Ty się męczysz i Twoje dziecko przez to ich zachowanie, a sama chyba raczej nie masz jak im dokazywac, bo masz właśnie dziecko, które potrzebuje spokoju , prawda ??? Pozdrawiam i życzę wytrwałości Szczesliwa Mamusia
JULII, MICHELLE - 18.01.2008 oraz VICTORII, JULII - 13.06.2011 |
|
tasia
22/09/2008 10:13
|
Z tym nie zwracaniem uwagi chodzilo mi o to,ze mam gdzies ze stana sie moimi wrogami jak pójde na skarge do tego counsilu.No cos ty nie mam zamiaru stac z załozonymi rekami!A z tym podejrzeniem ze znajomy tak naprawde nie zadzwonil,nawet bym nie pomyslała bo to zaufany znajomy....kurcze,toscie mi namąciły tasia
|
|
Sylwunia :-))
22/09/2008 12:53 |
acha- teraz rozumiem - skoro tak, to uważam, że masz racje - każdy ma prawo do spokojnego życia i mieszkania - nawet my Szczesliwa Mamusia
JULII, MICHELLE - 18.01.2008 oraz VICTORII, JULII - 13.06.2011 |
Następny » 1 2
