Strona główna / Forum / Życie / gdzie mam zwrocic sie o pomoc?


Right menu


Życie

Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

beska

11/10/2011 16:27

gdzie mam zwrocic sie o pomoc?

hej dziewczyny moze wy mi potraficie pomoc albo przynajmniej podpowiedziec co mam zrobic,,otoz kilka miesiecy temu zglosilam u adwokata separacje ze swoim mezem,byl u mnie w domu przeprowadzil wywiad,pytan bylo mnostwo,ile zarabiam jakie taxy otrzymuje ile dzieci itp,wszystko odnotowal w swoich papierkach i na tym juz sie skonczylo,kilka razy prosilam go o spotkanie na ktore oczywiscie sie umowil i nigdy nie przyszedl a bylo to ze 3 razy,dzisiaj znowu bylismy umowieni bo chcialam go podpytac o alimenty dla dziecka bo malzonek nie kwapi sie nawet mnie zapytac czy potrzebuje czegokolwiek,ale pan adwokat nawet nie raczyl mnie poinformowac ze ZNOWU nie przyjedzie,myslalam ze tacy ludzie wykonuja swoja prace bardziej sumiennie przeciez tu chodzi tez o dziecko,no ale coz wiecej do niego nie zadzwonie bede szukala innego,problem w tym ze nie wiem teraz co mam robic,czy poprostu znalezc nowego i mu o tej sytuacji powiedziec czy moze jest jakies biuro ktore mi moze pomoc??nie mam juz sily myslec i zyc w tym toksycznym zwiazku ktory wykancza mnie psychicznie,nie moge tez zniesc placzu dziecka kiedy widzi jak jego rodzice sie kloca...maz dalej mieszka z nami ale mysle o wymianie zamkow i zakonczyc to inaczej bo juz dluzej tego nie zniose....

Olenka 20.10.2008
www.olenka.aguagu.pl/


Beata

beska

11/10/2011 20:48

ehhhh widze ze nic tu po mnie na tym forum,chyba tylko ja mam takie problemy,no coz trzeba mi poszukac odpowiedzi na te pytania gdzies indziej

Olenka 20.10.2008
www.olenka.aguagu.pl/


Beata

princess

12/10/2011 22:05

Beska nie zalamuj sie jestesmyz TYoba

Kiedys gdyznajomej zaltwialam sprawy zwiazane z odejsciem od partnera,dostalysmy numer tel gdzie mozna siezglosicpo pomoc przy alimentach i podobnych sprawach.Nemer dostalismy chyba gdy zalatwialismy income support,nie pamietam,moze tez tobieo tym mowili?
zaraz poszukam na neciemoze znajde.

princess

12/10/2011 22:23

tutaj masz stronke do kotaktow roznych opcjipomocy w sprawieseparacji lub rozwodu,mozeznajdzieszcos co cipomoze
http://www.direct.gov.uk/en/Dl1/D...ByCategory/ParentsContacts/DG_172890
A tutaj ogolna pomoc w sprawie finansow,benefitow i problemow rodzinnych,mysle zemoga cie pokierowac
http://www.direct.gov.uk/en/Dl1/D...tcitizensandrightscontacts/DG_195356

Trzymaj sie kochana

joannakurska

14/10/2011 22:12

Idz do najblizszego oddzialu Woman's Aid.Tam ci pomoga.
Ureguluja sprawe zasilkow, mieszkania socjalnego, i nawet adwokata.
Moja przyjaciolka miala ten sam problem.Nie czekaj, tylko idz do Woman's Aid.
Znajdz najblizszy oddzial za pomoca Google.
Moja przyjaciolke zabrano z domu, w ktorym mieszkala z mezem.Otrzymala mieszkanie zastepcze z Woman's Aid, nie placila za nie, miala housing benefit, ktory pokrywal caly koszt mieszkania.Otrzymala doslownie w tydzien wszystkie zasilki dzieki pomocy pan pracujacych w WA.Aplikowano za nia o lokal socjalny.Po 4 miesiacach otrzymala mieszkanie z Housingu, a WA pomoglo jej urzadzic sie.Dostala nowe lozka, materace, posciel, naczynia, garnki, zaslony, reczniki, farby.Panie z WA pomogly w malowaniu i tapetowaniu i zalatwily jej duuzzo tansza wykladzine, od producenta, ktory dostarcza taka wykladzine do mieszkan, ktore oferuje WA ofiarom przemocy domowej.Dziewczyna zaplacila 150f za wykladzine i linoleum do mieszkania z dwoma sypialniami, kuchnia i lazienka.Musiala tylko zakupic sprzet AGD, ale WA tez jej do tego dorzucilo pare groszy, i oplacilo podlaczenie kuchenki gazowej, co nie jest tanie.Przez caly okres pobytu w WA otrzymywala pomoc finansowa, ubrania dla siebie i dzieci, kosmetyki, chemie.Rozmawiala z psychologiem, dzieciaczki uczeszczaly na zajecia z pracownikiem WA.WA skontaktowalo ja z prawnikiem, z ktorym wspolpracowalo i dziewczyna dostala rozwod w nastepnych kilku miesiacach.Nie placila za prawnika, otrzymala Legal Aid, czyli darmowa pomoc prawna.Moja kolezanka nawet prace dostala dzieki pomocy tych pan.Pomogly jej z kazda aplikacja, CV i umowily na interview do szkoly, w ktorej dostala prace jako cleaner.Szkoly, w ktorej ucza sie jej dzieci.Nie zwlekaj, jak masz problem.Szkoda zycia, dzieci i twojego.Jak trafisz do WA, to nie zginiesz z dziecmi.

mama, zona, w Glasgow od 4lat.

beska

14/10/2011 23:38

dziekuje wam za pomoc,napewno sie przyda,wiec u mnie sytuacja jest taka ze wlasnie ja juz mam te mieszkanie z housingu sama je juz urzadzilam mam wszystko co potrzeba,benefity tez,mieszkanie te dostalam jak maz wyjechal do innego kraju ale jak wrocil chcialam mu dac szanse zeby jakos dojsc do porozumienia i zamieszkal z nami,no ale oczywiscie to byl moj blad bo teraz powiedzial ze mi nie wyjdzie z domu bo on nas kocha itp,a najbardziej mnie drazni jak on mowi ze NIE MAM PRAWA GO WYRZUCIC bo JEGO adwokat powiedzial ze jak mamy wspolne taxy na dziecko i jeszcze inne bzdety to nie moge,wiec zmienialm taxy tylko na siebie jako samotna matka i od lipca czekam na ich decyzje,jestem zalamana bo juz mi oszczednosci sie koncza.....on mi czasem rzuci pare groszy i zaraz wypomni,znalazlam tez biuro do ktorego pojde w poniedzialek i tam jak joanna wspominalas bede miala darmowego adwokata i pomocw moich sprawach,ale dziekuje za wsparcie i zobaczymy jak to sie potoczy.najlepsze jest to ze on wraca do domu tylko nan oc jak my juz z corka spimy wiec mam podstawy ze ma gdzie przesiadywac i z czystym sumieniem wymienie wkrotce zamki i zajme sie tym cholernym rozwodem.mam jeszcze pytanie do was czy sie orientujecie jak to jest z separacja?bo u pierwszego adwokata mam zanotowano ze juz rok jestesmy w separacji,bo nie ma pozycia,nie mamy wspolnej kasy,nie jemy wspolnie posiolkow,ale gdzies wyczytalam ze jak jest pod tym samym dachem to jest separacja nie wana......zalamie sie jak to prawda.....bo juz rok bym miala za soba....

Olenka 20.10.2008
www.olenka.aguagu.pl/


Beata

joannakurska

15/10/2011 00:33

Chcesz sie go pozbyc?Jeden telefon na policje, jak robi awantury...i rozwiarzesz problem...
Zlozysz skarge, powiesz policji, jak wyglada twoje zycie, to go zgarna...a sad wyda zakaz zblizania sie do ciebie, dziecka, i tego domu.
Oddasz mu jego rzeczy, ale tylko jak pojawi sie w towarzystwie policji.Jak bedzie chcial widywac dziecko, bedzie musial wystapic do sadu o zgode na kontakt.Naucz go w koncu, ze nie jestescie, ty i dziecko popychadlem i szmata do podlogi.Szanuj siebie i dziecko a tyrana traktuj tak, jak na to zasluzyl.
Wystawisz go za drzwi i staniesz na nogi i finansowo, i psychicznie.Ty i dziecko.
Pojawi sie opieka spoleczna w twoim domu, ale tylko po to, zeby sprawdzic, czy nie potrzebujesz pomocy.Pojawi sie na prosbe policji.Dostaniesz tez pisemko, i telefon z organizacji zajmujacej sie przemoca w domu.

mama, zona, w Glasgow od 4lat.

joannakurska

15/10/2011 00:35

A i mozesz wystapic o rozwod z powodu unrasonable behaviour, a do tego nie jest ci potrzebna separacja.Wystarczy wlasnie takie wydarzenie, ktore zmusi ciebie do wykonania telefonu na policje.

mama, zona, w Glasgow od 4lat.

beska

15/10/2011 07:57

napewno wystawie go za drzwi juz niedlugo,no a co do awantur to wlasnie jest problem bo on nigdy nie zrobil awantury,nigdy na mnie nie krzyczal i nie wyzywal nie uderzyl,jak pijany wracal to uciekal do pokoju spac zeby nie bylo dymu,wiec policja tu mi nie pomoze,nie ma mu nas milosci,zrozumienia,chemii,poprostu nic,zadnych uczuc i zainteresowania jego dzieckiem i to jest najwiekszy problem,bo zeby mi on mi tu awantury robil to bym juz dawno go wystawila,on mnie poprostu mentalnie wykancza takim spokojem....do domu wraca jak do hotelu,jak wraca to ja mu robie awanture zeby dal mi zyc jak czlowiek i wygarniam mu jaki to on ojciec jest i wtedy jakby ktos z boku stal to by pomyslal czego ona od niego chce,on spokojnie wraca do domu na noc,pracuje,wtedy nasze dziecko stoi pomiedzy nami i placze,juz nie robie awantur bo nie chce by corka na to patrzyla,wychodze do swego pokoju i robie swoje,i powiem wam ze taka sytuacja jest okropna,ale bede dzialac bo ja tak zyc nie bede,jemu tez nigdy nie zabronie widywac dziecka,z tym ze i tak on z tego nie skorzysta.....

Olenka 20.10.2008
www.olenka.aguagu.pl/


Beata