Strona główna / Forum / Życie / Dom - moje marzenie


Right menu


Życie

Finanse, mieszkanie, opieka zdrowotna, sposoby kontaktu, nauka i studia – samo życie.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

Tordis

06/12/2007 11:46

Dom - moje marzenie

Ano właśnie: pewnie niejedna z nas marzy o tym, żeby mieć tu własny kąt. Własny, czyli nie wynajmowany. Czy jest tu może ktoś, kto ma już za sobą kupno mieszkania/domu i mógłby szczegółowo wyjaśnić, jak się do tego zabrać i jak załatwić wszystkie konieczne formalności? Dajcie znać, będę bardzo wdzięczna!

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

Bond Girl

06/12/2007 22:37

Hej Tordis,
ja nie stedy nie znam sie na formalnosciach, ale doszly mnie sluchy od znajomego bankowca, ktory zajmuje sie inwestowaniem zawodowo jak i prywatnie (bo sam ma tu w UK juz 2 domy), ze przez najblizszy rok lepiej wstrzymac sie z z zakupem nieruchomosci. Szlyszalas pewnie co sie dzieje na rynku amerykanskich nieruchomosci? Otoz rynek brytyjski i amerykanski sa bardzo polaczone, co dzieje sie tam dzieje sie tu z kilku miesiecznym opoznieniem.
Nie bedzi tu tak dramatycznie jak w USA (krazy dowcip, ze teraz w USA mozesz kupic 2 domy w cenie 1) , ale ceny moga troszke stopniec, a na pewno nie beda szly juz w gore w tak szalonym tempie jak przez ostatnie kilka lat.

nie wiem czy to Ci sie bardzo do czegos przyda, ale zawsze warto wiedzie co sie dzieje wokol nas
pozdrawiam

Host/ From London with love....

Kate2

07/12/2007 11:55

ech ja tez mam takie marzenie , może kiedyś sie spełni... jeśli ktoś coś może doradzić, ja też będę bardzo wdzięczna

Magdalena Goodburn

07/12/2007 20:20

Witam serdecznie!
Kupno domu wcale nie jest tak strasznie skomplikowane. Wystarczy byc bardzo ostroznym z finansami(nie zapomiac o rachukach, nie przekraczac limitu na koncie)i miec w miare staly adres by wyrobic sobie wiarygodnosc kredytowa w Wielkiej Brytanii. Dom czy mieszkanie mozna kupic nawet bez wkladu wlasnego, jednak im wiecej uda sie uzbierac tym tanszy kredyt. Juz 5% wartosci domu robi roznice. Ile mozna pozyczyc? Przecietnie ok 4 razy laczne roczne zarobki(ktore mozna udokumentowac), czasami troche wiecej. Wazne jest by ustalic wlasne mozliwosci na samym poczatku. A robi sie to poprzez rozmawe z doradca kredytowym. Ja sie tym zajmuje, wiec jesli masz wiecej pytan- chetnie odpowiem.

Nastepnie, po ustaleniu budzetu, nastepuje szukanie mieszkania czy domu. Gdy zdecydujesz sie na kupno, nalezy zlozyc oferte w agencji nieruchomsci (najczesciej ok 5% mniej niz podana cena) i czekac na odpowiedz. Bardzo ekscytujaca faza. Jezeli odpowiedz jest negatywna nalezy podniesc proponowana cene w miare checi i mozliwosci. Jezeli pozytywna to trzeba sie skontaktowac z doradca i szukac prawnikow ktorzy sie zajma twoim zakupem. Doradca kredytowy poleci sprawdzonych prawnikow.

Koszt z gory :
-wycena ( ktos wychodzi sprawdzic czy dom ktory kupujecie jest w dobrym stanie i warty swojej ceny) ok 300 funtow
-Prawnikom nalezy dac ok300 funtow na zorganizowanie koniecznych krokow z gory

Po ok 2-3 miesiacach(ok tyle trwa kupno w GB):
-rachunek za prawnika- ok 1000
-podatek-jesli cena domu przekracza 125tys funtow-1%ceny

I wszystko toczy sie za pomoca doradcy i prawnikow. Jesli wszystko pojdzie dobrze i ikt sie po drodze nierozmysli- marzenie zostaje spelnione. Szukajcie darmowego doradcy! I powodzenia
Magda

Magda

posk5

14/12/2007 19:19

Magda, a czy Tobie udało się już kupić "dom Twoich marzeń"? I czy to wszystko, o czym mówiłaś ma przełożenie w rzeczywistości? Po tym co napisałaś to wydaje mi się, że w Anglii kupno domu, czy mieszkania jest znacznie łatwiejsze niz w Polsce. Albo jestes tak dobrym doradcą

AG

Magdalena Goodburn

17/12/2007 23:07

Pewnie, że się udało! I mnie i 30 innym znajomym Polakom! Poważnie, nie jest wcale tak strasznie. Trochę nerwów jest, bo to wielki krok w dorosłość i odpowiedzialność. Jednak uczucie mieszkania u SIEBIE w domu jest nie do opisania.
Pozdrawiam.

Magda

Tordis

27/12/2007 19:43

Magda, wspomniałaś o darmowych doradcach. Gdzie takich szukać? Dom marzeń już właściwie znalazłam, jestem ciekawa, jak wyglądałaby kwestia kredytu (potrzebne byłoby 100% wartości domu, niestety - z oszczędnościami u nas krucho). Razem zarabiamy jakieś 43000 rocznie, wszystko można udokumentować, mamy czystą historię kredytu, nie spóźniamy się z żadnymi rachunkami czy spłatami.

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

Magdalena Goodburn

06/01/2008 21:54

Moj numer 07964498359. Wyslij mi wiadomosc a oddzwonie. Na oko bedzie mozna pozyczyc ok 200 000. Wszystko opowiem przez telefon. Pozdrawiam.

Magda

Wiosna

08/01/2008 13:20

Taak, i to się nazywa dobry doradca kredytowy, taki wszędzie znajdzie potencjalnych klientów

pozdrawiam cieplutko

Gloria

09/01/2008 09:50

Widze Wiosna że nie tylko ja miałam mieszane uczucia w tej sprawie ale z drugiej strony to chyba wszystko sie zgadza tylko nie wiem jak z tymi cenami za prawnikow i tych różnych rzeczoznawcow bo w moim przypadku jeszcze nie doszło do transakcji. Musimy sobie wyrobic tą wiarygodność. I ja korzystałam z porady w tej sprawie w banku. Wiem że są też agencje dzięki którym możesz łatwo i szybko dostać kredyt, tylko że potem płacisz dwa razy tyle niz płaciłabyś biorąc kredyt bezpośrednio przez bank. Moja znajoma byla w takiej i propozycja byla taka: kredyt bez problemu chociaz nawet nie jest tutaj rok ,na 40 lat, ponad 800 funtów miesiecznie i wychodzilo na to że zapłaciłaby ok 400 tys. za dom który był wart 160 czy 170tys. Ja sie nie znam na tych roznych kredytach ale to chyba lekkie oszustwo.

Tordis

12/01/2008 22:15

Latwe pieniadze zazwyczaj niosa w sobie jakis haczyk - tak bylo i w tym przypadku. Ja nie chce sie zaplatac w niekorzystny kredyt, ktorego zaciagniecia bede potem zalowac. Dlatego wole opierac sie na sprawdzonych instytucjach, a nie szemranych firmach spod ciemnej gwiazdy.

A wlasnie, czy to prawda, ze za jakies 1.5 - 2 lata mozna sie spodziewac spadku cen domow? Gdzies czytalam, ze rynek brytyjski jest mocno powiazany z amerykanskim, a tam ceny spadaja jak szalone (niektorzy zartuja, ze mozna zalapac sie na promocje 'buy one, get one free', jesli idzie o nieruchomosci). Pewien finansista pisal na temat jakiejs korekty, niewiele wprawdzie z tego zrozumialam, ale sedno sprawy bylo takie, ze warto sie wstrzymac z kupnem domu gdzies do 2009 roku, bo ceny nie wzrosna, a moga znaczaco spasc. Prawda li to?

(Ech, durna ja, przeciez Bond Girl juz o tym pisala)

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

Bond Girl

14/01/2008 12:47

A pisałam doszły mnie tez słuchy, ze najbardziej spadną ceny domów i mieszkań bardzo drogich (tych luksusowych), których ceny oscylują w granicach miliona funtów i więcej.

Ceny domów dla zwykłych śmiertelników nie spadną podobno tu w UK tak dramatycznie jak w USA, bo na nie zawsze jest popyt. W tej części rynku mieszkaniowego kupujących jest najwięcej, szczególnie tych którzy kupują dom/mieszkanie po raz pierwszy ("properties for first time buyers" ). Przewiduje się, że ceny takich properties zwolnią tempo wzrostu, ale nie wiadomo z pewnością czy spadną bardzo znacząco dla portfeli kupujących...

Host/ From London with love....

Magdalena Goodburn

15/01/2008 18:58

Ciezko dokladnie pisac na ten temat na forum, ale sprobuje sprostowac kilka mitow. Po pierwsze, w banku czy u doradcy dostaniecie kredyt odzwirciedlajacy ryzyko jakie stanowicie. Np. Ktos kto mieszka w UK tylko rok stanowi wieksze ryzyko dla banku niz ktos kto przez trzy lata udowadnial, ze radzi sobie zfinansami. Dlatego ten pierwszy osobnik dostanie albo calkowita odmowe, albo duzo wyzsze oprocentowanie. Finanse w Wielkij Brytanii sa bardzo dokladnie monitorowane i nie ma pozyczkodawcow "spod cienej gwiazdy".
Suma calkowita, ktora komputrer oblicza, jest troche nieprawidlowa. Kredyty sa bardzo gietkie i wiekszosc ludzi zmienia regularnie banki w poszukiwaniu nowych promocjii. Oprocentowanie tez bedzie sie zmienialo podczas trwania kredytu. Jednakze trzeba pamietac,ze ktos nam pozycza bardzo duza ilosc pieniedzy na bardzo dlugi czas- cos za cos.
ps. Do drogiej Wiosny, ja probuje sluzyc informacjią tutaj na forum, a nie poszukuje zarobku.

Magda

Wiosna

20/01/2008 23:29

Do Magdaleny,
Przepraszam, nie miałam złych intencji...

pozdrawiam cieplutko

Tordis

08/02/2008 01:53

A jak sie sprawy maja z opcja part buy, part rent? Znalazlam przesliczne mieszkanie, wlasciwie jakies 10 minut pieszo od miejsca, w ktorym mieszkam teraz (nieco blizej centrum, przy Ladbroke Grove), oferta jest bardzo kuszaca, service charges niezbyt wysokie, ale... No wlasnie, gdzie jest haczyk, o ile jest?

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

aisak

14/02/2008 00:34

re: part rent part buy = shared ownership
ta opcja skierowana jest w szczegolnosci do key workes a mianowicie nauczyciele, pielgniarki itp....oraz osoby zarejestrowane w council jako oczekujace mieszkan.poza tym trzeba spelniac jeszcze wiele innych warunkow np. mieszkac w danym council prze okreslony okres (2 lata?) jak rowniez udownic ze nie jestesmy w stanie kupic nieruchomosci na open market...osobiscie nie polecam .za to zdecydowanie polecam wybrac sie do kilku doradcow finansowych szczegolnie niezaleznych (nie zwiazanych z bankami) maja oni dostep do wiekszej liczby pozyczkodawcow jak i zarowno korzystniejszych ofert. tego typu porada jest darmowa. w wiekszosci agencji mozna uzyskac tego typu porade. po wstepnych ustaleniach naszego budzetu pozostaje poszukac wlasciwej nieruchomosci, a o kolejnych krokach..... juz ktos wspomnial wczesniej. powodzenia

Metka

04/04/2008 13:41

Wlasnie i jak to jest ceny mieszkan spadły czy niei czy na parwde jest szansa?

Tordis

06/04/2008 07:29

Jak na razie - niewiele, ale jednak spadły Z drugiej strony pojawiają się głosy, że nie spadną zbyt mocno ze względu na stały i masowy napływ emigrantów do UK. Osobiście nie wierzę, żeby ten czynnik miał znaczący wpływ, ale czymśtrzeba w końcu podpierać niechęć do obcokrajowców... Ja zaczęłam szukać - jutro jadę oglądać pierwszy dom

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

renia79

06/04/2008 23:05

WITAM ,JA JAK DO TEJ PORY WYNAJMUJE DOM ,I I MAM NADZIEJE ZE TO SIE WKROTCE ZMIENI,MAMY SWIETNYCH WLASCICIELI ALE WLASNY KOT TO POPROSTU WLASNY,LATEM Z POMOCO FINANSOWO TATY MAM NADZEJE ZE COS WRESZCIE KUPIMY

linainwerse

08/04/2008 08:54

Witam, mam pytanie do Magdy. Planujemy zostac w Anglii jakies 5 lat, czy oplaca sie nam kupic dom na ten okres? Gryze sie juz od jakiegos czasu bo dom to moje marzenie Ale wiem, ze wszystkie koszty zwiazane z zakupem to spora suma. Bylabym wdzieczna za wszelkie wskazowki.
Z gory dziekuje

Sylwia

Bond Girl

08/04/2008 13:47

a jednak... według raportu Halifax w ostatnim miesiącu ceny domów i mieszkań w UK zanotowały największy spadek od 1992 roku, zainteresowanych odsyłam do artykułu http://www.telegraph.co.uk/money/...ml=/money/2008/04/08/bcnhouse208.xml

Host/ From London with love....