Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj
|
Autor
|
Wiadomość
|
|
Martusia31k
11/08/2011 13:44
|
przeprowadzka
jak najlepiej przeeprowadzic sie do uk z dziecmi? poradzicie cos
marta31
|
|
Beata3
20/08/2011 17:03
|
marta podejrzewam ze wiele osob cos ci chetnie doradzi ale musisz troche sprecyzowac pytanie bo tak naprawde to nie wiadomo czy chodzi o sam fakt przeprowadzki (samolot, autobus itp czy o nowy start w UK... Pozdrawiam
|
|
Martusia31k
23/08/2011 21:03
|
Faktycznie niezle dowalilam nawet nie spojrzalam co konkretnie pisze mam na mysli nowy start jak zaczac? mam dwoje dzieci w tym jedno ma dwa latka wiec sprawa nie jest prosta bo z takim dzieckiem od razu nie znajde pracy ale doradzcie cos jak sie tam zaadoptowac jak zaczac gdzie i jak zalatwiac sprawy urzedowe czy jest moze jakas instytucja ktira pomaga samotnym mamom na starcie?
marta31
|
|
Beata3
24/08/2011 18:34
|
Ymm to troszke mnie zaskoczylas.... bo rozumiem ze nie masz tu nikogo? Ja mieszkam w Londynie od 10 lat mamy dwojke dzieci ktore sie tutaj urodzily i szczerze to wcale nie jest nam tak rozowo, znam oczywiscie te historie o 'cudownej' pomocy dla rodzin z dziecmi, samotnych matek itd ale rzeczywistosc jest troche inna... duzo sie w tej chwili zmienia jesli chodzi o benefity na pomoc po przyjezdzie nie masz co liczyc bo na zasilki trzeba sobie po prostu zapracowac i nikogo nie bedzie obchodzilo czy jestes samotna matka czy nie, nawet wynajmujac mieszkanie musisz miec stala prace i oczywisce spora gotowke na depozyt i czynsz za miesiac z gory, latwiejsza opcja to wynajecie pokoju ale tu tez wcale nie badzie tak tanio a prawda jest taka ze malo kto wezmie na pokoj kobiete z dwojka dzieci bez pracy itp. bo pracy w tej chwili (mowiac dobrze po angielsku) szuka sie czasem kilka miesiecy (mowie o swoim przypadku). Przepraszam ze tak pesymistycznie ale bardzo mi zal ludzi ktorzy czesto sprzedaja wszystko co maja w Polsce i jada z calymi rodzinami na wyspy po cudowne zycie a potem bardzo szybko wracaja bo czar prysl i nikt nie czeka na dworcu z workiem pieniedzy... Moze ktos inny cos ci doradzi moim zdaniem gra nie warta swieczki pozdrawiam
|
|
Martusia31k
25/08/2011 08:16
|
W sumie mam tam paru znajomych ale nie planuje narazie na dokladny dzien wyjazdu staram sie czegos najpierw dowiedziec jakos to poskladac.
Jezyk angielski znam w miare dobrze dodatkowo jeszcze niuemiecki wiec z dogadaniem sie nie bede miala problemu pozatym nie mam zamiaru siedzec w domu tylko szukac pracy jakiejkolwiek co sie da na poczatek wsystko bedzie dobre.
Pozatym w tej chwili na dzien dzisiejszy w Polsce tez nie jest kolorowo meszkam z babcia ktora ma swoje lata i ma zamiar przepisac mieszkanie osobie ktorej praktycznie nie zna sytuacja nie jest wesola bo w kazdej chwili moze mnie z tego mieszkania wyrzucic juz ma takie stany od dobrych paru miesiecy sutuacja jest naprawde nie przyjemna mam siostre w holandi ale ona sama mieszka na miejscu gdzie pracuje wiec nie moze mi w zaden sposob pomoc.
Gdybym poszla do pracy to to co bym zarobila musialabym oddac na mieszkanie a gdzie zycie?
Musze cos wymyslec bo inaczej w kazdej chwili moge sie znalezc z dziecmi na ulicy
marta31
|
|
Beata3
25/08/2011 18:54
|
Marta twoja sytuacja rzeczywiscie rozowa nie jest ale piszesz ze idac w Polsce do pracy zarobisz tylko na mieszkanie... w UK idac do pracy po zaplaceniu przedszkola tez zarobisz na mieszkanie (zakladajac oczywiscie ze twoje dzieci nie choruja bo chorobowe to grosze z ktorymi nie wiadomo co zrobic). Przedszkola tutaj to oplata w granicach 150-180 tygodniowo znajdziesz troche tansze i duuuzo drozsze wiec nawet jesli po kilku miesiacach (bo przez pierwsze trzy nie nalerzy ci sie nic) dostaniesz dofinansowanie do przedszkola to niewiele ci zostanie. To juz nie ta sama bogata Anglia co pare lat temu wiec musisz sprawe dobrze przemyslec bo chyba nie byloby ci latwiej niz w Polsce...
|
|
Martusia31k
06/09/2011 22:46
|
No racja napewno latwo nie bedzie ale jednak jesli nie sprobuje to nie bede wiedziec czy robie dobrze ostatnio wyobtazcie sobie dostalam ofete pracy za....750 zl nie mowie oczywiscie o tym ze opiekunka najtansza jaka znalazlam krzyknela mi na poczatek 600 zl nie liczac tego ze bede musiala dojezdzac wiec dodatkowe koszty..... owszem zwraca mi za to urzad ale tylko polowe tak samo jak dofinansowanie do opieki nad malym ale tak czy siak zarobie na teke jakies 300 zl max co to za suma za 7-8 godzin pracy?
Nie mam nic do stracenia wiec chyba zaryzykuje napewno nie chce jechac w ciemno nie chce ryzykowac ze cos sie jednak nie uda wiec musze sie do tego wyjazdu dobrze przygotowac i przezde wszystkim miec jakis zasob gotowki na poczatek.
Mam pytanie do ludzi mieszkajacych w miejscowosci Dudley czy ciezko tam o mieszkanie? i w jakim czasie moge jakies znalezc?
czy sa w Dudley jakies szkoly publiczne corka w nastepnym roku bedzie zaczynac 6 klase teraz jest w piatej. Musze tez znalezc przedszkole dla synka i przychodnie ktora jest w dudley w razie choroby dzieci itp. Wiec jesli ktos wie cos moze na ten temat to bardzo prosze o informacje bede bardzo wdzieczna.
marta31
|
|
scarlet
12/10/2011 20:00
|
Nie zazdroszczę sytuacji... Tak jak dziewczyny pisały wcześniej tu nie będzie wcale łatwiej. Od 1 maja tego roku przepisy się pozmieniały i aby otrzymać pomoc od państwa trzeba im udowodnić, że planuje się tu osiedlić a to baaardzo trudne. Trzy miesiące pobytu to o wiele za mało(łatwiej było przepracować 12miesięcy i rejestrować to w WRS niż teraz indywidualnie walczyć z tą machiną). Wież mi, znając ich podejście i biurokratyczny bałagan w dokumentach można czekać miesiącami na jakąkolwiek odpowiedź...nawet tą negatywną. Na 'dzień dobry' sporo gotówki będziesz potrzebowała na wszystko bo dla anglików będziesz jak widmo(bez historii zatrudnienia, bez potwierdzalności adresu na wyspach do min.3 lat wstecz...). żeby pracować potrzebujesz NIN i nr konta.Żeby mieć konto potrzebujesz stały adres i pracę(ale chyba nie w każdym banku). Prze pierwsze 3 miesiące przysługuje ci tylko opieka lekarza rodzinnego, za szpital, karetę, ambulatoria wystawią Ci rachunek(często nie od razu ale odnajdą Cię w systemie i wyślą pocztą). Twoje starsze dziecko przeżyje szok kulturowy i językowy jak pójdzie tu do szkoły, a to straszne dla takiego młodego człowieka.Małe to przystosowuje się 'raz-dwa'. Życzę żeby Ci się życie poukładało po Twojej myśli ale tu będziesz miała dłuuugo pod górkę. Na samotne matki z dzieckiem/dziećmi 'Anglia' od razu patrzy nieprzychylnym wzrokiem...mają miliony wyłudzaczy i w końcu się za to wzięli...niestety tylko przy tym najgorzej wychodzą Ci w prawdziwej potrzebie.
|