|
Autor
|
Wiadomość
|
|
Bond Girl
22/10/2007 20:15
|
Jak uzbierac pieniadze na wyjazd...
Jakie są Wasze sposoby?
A jeśli ktoś już jest w UK, ile średnio wydajecie na życie w tygodniowym lub miesięcznym rozliczeniu?
Host/ From London with love....
|
|
Metka
22/10/2007 22:52
|
Ja oszczędzałam przez cały rok, co nie łatwe będąc studentem. Niech żyją bary mleczne i gorące kubki Knora!
Nie mogło się również obejść bez małej pożyczki od rodziców.
|
|
Kate2
05/11/2007 23:04
|
Niewazne jaka kwote sie ze soba zabierze i tak bedzie bedzie za malo , na samym poczatku pieniadze rozchodza sie blyskawiczne!
|
|
Coffee
09/11/2007 11:53
|
oj to prawda! Za nim zaczelam cokolwiek oszczedzac moich pierwszych wyplat musialam najpierw splacic dlugi. wiec na wyjazd polecam zawsze wziasc wiecej niz mniej i dobrze tez zostawic cos w Polsce na koncie "tak na czarna godzine" lub przed wyjazdem dbac o dobre stosunki z rodzicami w razie gdyby cos poszlo nie tak zawsze zostaje telefon do mamy lub taty
Dzis Tall Soya Late :)
|
|
Tordis
28/11/2007 08:11
|
Ja wyjechałam dzięki pieniądzom ze stypendium i (wstyd przyznać) nieocenionej pomocy rodziców. Pomocy, dodam, bezzwrotnej - mama nawet nie chce słyszeć o tym, że mogłabym jej oddać przynajmniej część tego, co dostałam. A ile wydaję? Hmm, z pensji po spłaceniu wszystkiego, co mam do spłacenia (rachunki, czynsz za mieszkanie, council tax, karta kredytowa itd.), przy wcale nie tak skromnym życiu, zostaje mi jakieś 200 funtów w miesiącu. Więc: nie jest źle
'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)
|
|
BOSS
10/02/2008 23:05
|
Radzę przed wyjazdem wejść na czat lokalny w UK z polskich portali np Onet, Interia czy WP.
Poznać ludzi którzy tam już są obyci, porozmawiać na bieżąco o pracy, lokum itp.
W przypadku krachu zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji,
wbrew temu co mówią o polakach w UK na czacie ludzie sobie pomagają i to nie jest cartoon(bajka).
Chyba że ktoś ma już tam znajomych i pomogą na starcie bez tego i bez sporej gotówki lepiej zostać w PL.
Ostrzegam też tu przed głupimi żartami znajomych którzy dostali jakiegoś kopa bo nie dali sobie rady
i próbują taki sam los zgotować swoim znajomym np obiecywanie pracy i lokum następnie osoba
przyjeżdża do UK najczęściej na dworzec Victoria w Londynie i okazuje się że nikt tam nie czeka
a znajomy zrobił nam głupi żart. UWAGA na tego typu znajomych.
Jako Marsjanin już nie jestem tu sam ;)
BOSS
|
|
Kama_ma
11/02/2008 18:17
|
Witam jedynego (przynajmniej przyznajacego sie do tego) mezczyzne 
tez slyszalam historie o znajomych, ktorzy mieli odebrac z lotniska przenocować, pomóc znalezc prace i... sie nie zjawili, poznalam nawet taka zagubiona pare, która znalazła się w bardzo ciężkiej sytuacji i ktorzy prawie nocowali na dworcu, bo znajomi ich wystawil... wspólczuje osobom, ktore sie znalazly lub znajda w takiej sytuacji.
Grunt to sie dobrze przygotowac przed wyjazdem, ubezpieczyć na kazda okolicznosc radze:
- spisac adres znajomych u których mamy się zatrzymać
- dopytac sie jak dojechac do nich w razie gdyby nie mogli nas odebrac,
- awaryjne miec przygotowane inne opcje mieszkaniowe jak adresy hosteli, lub kontakt do innych znajomych,
- no i miec przy sobie komfortową ilość gotówki...
|
|
BOSS
12/02/2008 21:52
|
Kama_ma dokładnie albo więcej niż 100% znajomych lub sporą ilość gotówki i umiejętność komunikacji z nativami
Jako Marsjanin już nie jestem tu sam ;)
BOSS
|
|
Wiosna
14/02/2008 16:28
|
Dodam jeszcze, że najlepiej wykuć na blachę podstawowe zwroty angielskie, bo ich nieznajomość niejednemu wychodziła bokiem....
Wszystkie inne rzeczy, o których pisałyście (i Rodzynek napisał)potwierdzam, dobrze mieć zapas gotówki, bo początki są ciężkie, i nigdy w życiu nie jechać w ciemno, tzn. bez zapewnionej pracy i mieszkania, chyba że ma się naście lat i pstro w głowie....
pozdrawiam cieplutko
|
|
BOSS
15/02/2008 20:47
|
Przepraszam ale poniosło mnie tu trochę
Jako Marsjanin już nie jestem tu sam ;)
BOSS
|
|
Wiosna
16/02/2008 17:18
|
Boss - To wg. mnie albo masz naście lat, albo...jesteś szalony, ale fajnie, że Ci się udało, nie każdy ma szczęście...
pozdrawiam cieplutko
|
|
piceOFme
08/03/2008 20:01
|
na poczatek pozdrawiam wszystkich /dopiero sie zarejestrowalam tuz po przeczytaniu najnowszej 'cooltury' a konkretniej do strony z wywiadem
mam nadzieje ze nawiaze ciekawe znajomosci i nazwzajem od siebie czegos sie nauczymy
ad. tematu
ja mam o tyle inaczej ze dostaje typowa polska miesieczna wyplate takze chcac nie chcac zyje od 1 do 1 dobra rzecz jest taka ze nauczylam w ten sposob troszke oszczedzac ale uwierzcie wiecej wydaje niz powinnam(!) poza tym wole jakosc od ilosci a Londyn kusi ...
Jak sa 'dobre dni' to potrafie odlozyc tak z 200 czy troche wiecej .. ale nie wiecej!
laugh it all off :-)
life is 2 short for drama
|
|
Metka
13/12/2008 15:26
|
wygrac w totka
|
|
AnnLondon
30/03/2009 21:33
|
Polecam ku przestrodze filmik na youtube:"Polacy oszukani w Wielkiej Brytanii", a poza tym warto zajrzec na strone Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii i poczytac poradnik emigranta.
|