Strona główna / Forum / Rozrywka / Spotkanie z celebrities


Right menu


Rozrywka

Dyskusje na temat filmów, muzyki, wydarzeń kulturalnych, książek, hobby i miejsc do których warto się wybrać.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

AnnLondon

02/10/2009 18:48

Monika, co za zbieg okolicznosci! Ja tez niedawno spotkalam Goka na Soho (dokladnie 31 sierpnia). Nie mieszkam w centrum Londka wiec nie wpadam na celebrities na ulicy. Ale jeszcze wszystko przede mna...
Gdy mieszkalam w Warszawie, dosc czesto spotykalam kogos slawnego: aktorow, dziennikarzy, politykow. W jednej z knajp widzialam Majke Jezowska, kompletnie pijana i awanturujaca sie z kelnerka. W pociagu w Krakowa do Wawy w nastepnym przedziale obok siedzieli Szymon Majewski (zachowywal sie jakby nie wyrosl z ADHD), Karolina Malinowska (piekna, naturalna dziewczyna) i Olivier Janiak (nienaturalnie przysmazony na solarium).

Wiosna

03/10/2009 00:18

Szymon Majewski generalnie jest jakis pokrécony totalnie, ja go jakis czas temu spotkalam na Komunii (kto by pomyslal)w kosciele mojej córki (widac ktos z jego rodziny mial komunijne dziecko)faktycznie skakal jak konik polny, ale wtedy jeszcze nikt jakos specjalnie go nie rozpoznawal (a bylo to 3 lata temu)mial spodnie w idiotyczná pepitké....oczywiscie to bylo w Warszawie...
Warszawa miasto gneralnie bardzo gwiazdorskie, czésto mozna kogos spotkac...kiedys jechalam autobusem z Kajá Paschlská (dopiero zaczynala w Klanie grac)innym razem Emilian Kaminski z Justyná Sienczyllo jechali tramwajem, a dawno temu gwiazdá mego osiedla byla Dorota Stalinska (na poczcie Panie b. jej sie przymilaly)a i trener Strejlau mieszkal na moim osiedlu noi jeden kolo to nawet piosenké napisal o tym osiedlu (bo do mojej podstawówki chodzil, ale niemialam przyjemnosci z nim)hehhehh!Warszawa to jednak super miasto!Ja to jednak farciara jestem (tak mysle po latach)widzialam calá mase celebrities w swoim zyciu...w Polsce...tu w Anglii jakos ....NIE!

pozdrawiam cieplutko

natalinka.londyn

03/10/2009 21:50

hehe fajny wątek to i ja się pochwalę, że gdy pracowałam w pralni chemicznej to kilka razy obsługiwałam Dougraya Scotta- grał brytyjczyka Iana który świrował z Susan w Desperate Housewives w bodajże 3 serii, zagrał też świetną rolę w filmie akcji Hitman, i naszym stałym klientem był Krishnan Guru-Murthy, ale on nie jest znany szerokiej publiczności, jest dziennikarzem i prowadzi wiadomości w Channel4. z ciekawostek- mojej koleżanki szwagierka była housekeeperką Joan Collins przez kilka ostatnich lat. to na razie tyle, marze o spotkaniu Goka Wana, zawsze sie rozglądam jak jestem na Oxford Street, czy przypadkiem nie odmienia losu jakiejś zakompleksionej kobietki

Natalia - mama Patryka ur. 4.4.2010

jolusia

03/10/2009 22:07

ja spotkałam goka a raczej siezdział w restauracji koło mojej w której pracowałam . jak dla mnie wyglada identycznie jak w tv a jak pracowałam w hotelu spotkałam Cezarego Pazure i mam od niego autograf z moim imieniem i nawet pogadał z nami . jest okropnie wysoki i miły facet

Wiosna

03/10/2009 22:58

Czarek Pazura, Jolusiu w Polsce czy w Anglii?Zaraz mi sie przypomnialo jak opowiadal ze swojá ostatniá milosc poznal w ....pociágu!To jest dopiero artysta

pozdrawiam cieplutko

AnnLondon

03/10/2009 23:15

Wiosna masz racje odnosnie Warszawy i Majewskiego. Wtedy tez byl dziwacznie ubrany (rozpieta koszula, koszula krawat na nagiej klacie) i zbyt krotkie spodnie w kratke (a moze to te same?).
A moj mezczyzna bedac pierwszy raz w Polsce, w Krakowie (1996) prawie wpadl na ulicy na Hilary Clinton (mamy dowod w postaci zdjecia). Kilka lat pozniej gdy leciaj do Hong kongu (1999) usiadl kolo niego bardzo mily pan, ktorego celem podrozy byla Nowa Zelandia. I tak sobie rozmawiali przez 9 godzin - o wszystkim i o niczym. Pan wspomnial, ze jest rezyserem i leci krecic film "Lord of the Rings" i jesli wszystko uda sie zostanie slawny. I slowa dotrzymal.

jolusia

04/10/2009 12:21

wiosna w angli dokładnie londyn holborn hehehehhe.

falsa

04/10/2009 16:35

jak spotkalam kiedys w gorach na trasie macieja orlosia, w londynie przechodzilam obok jordan (karie price) - swoja droga nie sadzilam, ze ona jest taka niska, w cardiff przechodzilam na ulicy obok wokalisty HIM, jak pracowalam na barze to obslugiwalam sporo znanych osob - prawie wszystkich z walijskiej reprezentacji rugby, kilka sportowcow innych dziedzin, jakichs aktorow tutejszych a ze nie mialam wtedy jeszcze telewizji to nie bardzo wiedzialam kto jest kto, w sumie to mnie nie interesowalo nawet za bardzo, a nawet kiedys przydarzyla mi sie smieszna sytuacja, obslugiwalam jakiegos kolesia przy barze, a to byl weekend, wszyscy juz dobrze na gazie i on tak na mnie patrzy a ja sie zastanawialm o co mu chodzi, zawolal mnie i takim teskstem: poznajesz mnie prawda? a ja, ze nie bardzo, a co znamy sie? w glowie probowalam sobie przypomniec skad sie znamy, a on do mnie znowu: no ja gram w takim a takim serialu na takim programie, no nie mow, ze nie ogladasz bla bla, a ja ze mnie muzyka ogluszala kazalam jeszcze kilka razy powtarzac bo nie uslyszalam w jakim serialu, ten tlumaczyl i tlumaczyl, a ja do niego, ze niestety przepraszam bardzo ale nie przypominam sobie, kolesiowi zrobilo sie chyba glupio, a jego znajomy do niego pocieszajaco: oj zostaw, ona nie jest stad .
moj chlopak tez niezle sie popisal, pracowal jako ochrona na arenie koncertowej i miala spiewac katie melua, a on akurat wpuszczal artystow i obsluge i prosil o identyfikatory, no i wchodzi katie melua, moj chlopak do niej: prosze pokazac identyfikator, katie bardzo uprzejmie, ze przeprasza ale zapomniala, a moj chlopak, ze no niestety musi pokazac bo jej nie wpusci, katie do niego, ze ona musi zaraz tu zaspiewac, a moj chlopak: aha no to ok, mozesz wejsc :P

*** Olivek 16.10.2008 ***

princess

21/10/2009 23:35

a Jaroslaw Kuzniar z TVN24 to moj kuzyn :P

AAAA tutaj chodzi o UK... no to ja kiedys spotkalam w Londynie Bryana zwyciezce chyba 6edycji Big Brothera a poznalam go po jego "shAAAAAp!"

Falsa widzialas Ville Valo z HIM? UHHHH ja go kiedys uwielbialam...ah mlodziencze czasy

AnnLondon

14/11/2009 10:55

Dokladnie dwa lata temu, w Warszawie spotkalam Katie Melua (te od 9 milionow rowerow). Wlasciwie spedzilam trzy godziny stajac w kolejce po jej autograf. Nie jestem jej fanka, a plyta z jej autografem mialabyc prezentem dla mamy mojego faceta.
Im dluzej stalam, tym wieksza robila sie kolejka i tym bardziej przestawalam lubic jej muzyke. Ale udalo sie dostalam autograf i nie wyskoczylam przez okno.
Moja kuzynka - fanka (fanatyczna) Simply Red (kto ich jeszcze pamieta?) , wiele lat temu, po koncercie w Londynie, dopadla go z aparatem fotograficznym i z dyktafonem.

Bond Girl

14/11/2009 14:22

Falsa, dobra historia z Katie Melua . Dobrze, że Twój chłopak uwierzył jej na słowo .

Kilka dni temu na lotnisku Okęcie w Warszawie spotkałam Tadeusza Mazowieckiego. Wyglądał troszkę inaczej niż w telewizji… na kilka lat więcej, ale jakby nie patrzeć, ma już 82 lata.

Host/ From London with love....

Bond Girl

17/01/2010 13:45

Hej hej,

Spieszę donieść o kolejnym „spotkaniu ze sławą” . Otóż kilka dni temu na Soho minął mnie na chodniku Alan Rickman. Wyglądał jakby właśnie śpieszył się na plan Harry Pottera by wcielić się w postać profesora Severusa Snapea (czarne włosy, cały spowity w czerń). Szczupły i elegancki - jak na swoje 63 lata wyglądał bardzo dobrze.

Host/ From London with love....