Strona główna / Forum / Rozrywka / Rowerowy temat


Right menu


Rozrywka

Dyskusje na temat filmów, muzyki, wydarzeń kulturalnych, książek, hobby i miejsc do których warto się wybrać.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

Kasia

19/04/2008 23:22

Rowerowy temat

a tak jak w temcie, bedzie o rowerkach pytan kilka . Nosze sie wlasnie z zamiarem kupna swego dwukołowca. Czu ktos sie orientuje jakie sa srednie ceny rowerkow, takich NIE dla profesjonalistow tylko zwyklych, codziennych użytkownikow, moze byc używany, w miare ok stanie.
Ci co juz kupili - gdzie polecacie zakupy i jak sie Wam jezdzi po brytyjskich drogach? Z gory dziekuje za odpowiedz.

Sushi

11/05/2008 22:26

Czes Kasiu, moj znajomy kupil uzywany rower na gumtree i mowil, ze wszystko bylo ok, zaplacil cos kolo 50 funtow...

Kasia

13/05/2008 19:04

dzieki Sushi za odpowiedz. na razie moje plany zakupu dwukołowca odsunely sie troche w czasie, bo pojawily sie troche inne, pilne wydatki...
ale po nastepnej wyplacie z pewnoscia zerkne na gumtree

Natasha

13/05/2008 21:31

Kasia, ja kupilam swoj rower na "pchlim targu', byl zakurzony, ale sprawdzilam ze wszystko dziala, przerzutki dobrej firmy, hamulce dzialaly. W domku rozkrecilam, przeczyscilam, naoliwilam i bryka tak juz 2 lata!!! Kosztowal 7 funtow!!! Zorientuj sie w okolicy za takim targiem rzeczy uzywanych, gumtree, ebay. Grosze placisz, a ile zabawy na rowerku!

Emi

16/06/2008 21:28

Hej, ja swoj rower wypatrzylam na gumtree, po wykonaniu kilku telefonow i wyprawie do Reading pol roku temu stalam sie szczesliwa posiadaczka dwukolowca, kultowej damki z lat '70, za ktora zaplacilam 50 funtow. Od tamtej poy z komunikacji publicznej skorzystalam doslownie kilka razy. Polecam kazdemu i zawsze! Jezdze codziennie do pracy, na zajecia i zakupy, wszedzie po prostu. Bardzo brakowalo mi wysilku fizycznego a rower swietnie mi tego dostarcza. Moi znajomi dziwia sie czasem, ze mi sie chce, ze tu czesto pada, ze niebezpiecznie. Jesli chodzi o pogode ( a raczej niepogode to pod warunkiem, ze mamy dobre przeciwdeszczowe, najlepiej z GoreTexem buty, kurtke i spodnie, to naprawde nie jest problem. Przy okazji akcesoriow wspomne, ze oprocz inwestycji w porzadna odziez, absolutnie i koniecznie nalezy zaopatrzyc sie w kask i zarowiasta kamizelke albo kurtke w razacych kolorach dostepna w sklepach rowerowych - niezbyt to piekne, wiem, ale do dla naszego wlasnego dobra! natomiast swiatelka z przodu biale, z tylu czerwone wymagane sa dodatkowo przez prawo i zawsze warto je miec w plecaku w razie wieczornego powrotu do domu. Oczywiscie najlepiej od razu kupic tez blokade, zeby moc bezpiecznie zostawic pojazd np. pod sklepem. To taki niezbednik na poczatek, z czasem gadzetow na pewno bedzie przybywac Wracajac do bezpieczenstwa, uwazam,ze ogolnie Londyn to miasto stosunkowo przyjazne rowerzystom, chociaz to chyba oczywiste, ze jako uzytkownicy drog musimy zachowywac ostroznosc, przestrzegac przepisow i - coz - liczyc na to, ze pozostali na drodze mysla i zachowuja sie podobnie. Ja na pewno czuje sie bezpieczniej na rowerze w Londynie niz w Warszawie
Lato juz sie (prawie?) zaczelo, wiec tym bardziej zachecam. Sprobujcie! Ostrzegam przy okazji lojalnie, ze to moze uzalezniac... Czekam tez na Wasze spostrzezenia i opinie!

Emi

Tordis

17/06/2008 07:14

W tej chwili mieszkam w takim miejscu, ze nijak nie da sie postawic roweru, ale wlasnie kupujemy mieszkanie na Woolwich. Z balkonu mam widok naThames Path - co oznacza, ze bedzie gdzie jezdzic. Jeszcze w Polsce jezdzilam bardzo, bardzo duzo, czasem wyjezdzalam z samego rana, a wracalam do domu wieczorem (ech, trasa z Gdanska do Sopotu...) i przypuszczam, ze podobnie bedzie i tutaj. Nie moge sie doczekac!

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

aleAla

22/06/2008 15:32

fajnie Wam , ja tez myslalam by kupic rower... ale odciaga mnie od tego a) zupelny brak miejsca na trzymanie go b) swiadomosc tych klaustrofobicznie waskich drog w miescie... w Polsce tez sporo jezdzilam i pamietam to uczucie wiatru we wlosach i wogolne uczucie niezaleznego przemieszczania sie, a nie stania na przystanku i denerwowania sie kiedy wreszcie przyjedzie autobus ! Moze jak sie przeprowadze kiedys do mieszkania z balkonem, albo jakas komorka, albo chociaz duzym przedpokojem to kupie sobie rowerek, a co !

patka

04/08/2008 18:15

A moze jakis wspolny wypad? Znajdzie sie ktos chetny do wspolnego pedalowania? Jestem z okolic Kendal, ale mysle, ze bez problemu moznaby podjechac wszedzie nawet pociagiem. Moze Cumbrian Mountains? Kto sie skusi...??

Majka

04/08/2008 22:34

ooooo Cumbrian Mountains sa sliczne , wprawdzie tam nie bylam, ale widzialam na zdjeciach znajomych...
niestety nie przylacze sie do inicjatywy bo nie mam roweru

Istnieje tylko jeden prawdziwy sukces: moc żyć na własny sposób. Christopher Morley

Goshya

15/08/2008 11:14

Ja jak na razie poprzestane na Londynie. bo tak dlugo juz tu jestem i ciagle wielu miejsc nie zobaczylam. Jestem na razie na etapie planowanie, bo roweru jeszcze niet, ale zamowilam juz mapki rowerowe na www.tfl.gov.uk. Fajna sprawa.
Macie jakies doswiadczenia w kupowaniu rowerka? Znalazlam ostatnio na amazon fajny rower za £60, ale wacham sie, bo rozowy jest i damka a ja zawsze meskie typy preferowalam, ech... zanim sie zdecyduje pora rowerowa minie..

Intento ser libre en mi caminar y amar...

Bird

23/08/2008 16:55

Hej Patka, ja bardzo chetnie bym sie gdzies wybrala na rowerach. Nie bylam na zadnej wyprawie odkad rozpadl sie moj zwiazek. Mieszkam w polnocnym Londynie, pedaluje codziennie do pracy i mam ochote na cos wiecej niz to. Czy jeszcze ktos jest chetny?

patka

29/08/2008 20:40

To super, juz myslalam, ze nie znajde chetnych do wspolnego pedalowania Troche daleko mieszkasz, ale... Moze sie uda)))) Jutro jade wlasnie w Cumbrian M... Juz nie moge sie doczekac Kiedy masz wolne? Pozdrawiam

Bird

29/08/2008 22:06

Hej Patka, mam wolny calutki nastepny tydzien - do 7 wrzesnia. Potem tylko praca i szkola ( Szkoda ze nie wiedzialam wczesniej o tym ze planujesz ten wypad ( moze udalobymi sie zalapac W kazdym razie udanej wyprawy i wysmienitej pogody. Daj znac jak wrocisz jak sie udala wyprawa. xx

patka

01/09/2008 20:38

Bird to byl tylko weekendowy wypad, ja dopiero zaczelam tu pracowac i bede musiala troche popracowac na dluzsze wolne. Wrocilam, przetarlam szlaki, zobaczylam co gdzie jest a nawet zrobilam jeszcze wiecej: zakupilam namiocik i spiwor Bede kempingowac na weekedach Gory niesamowite, mozna sie latwo zgubic, bo przynajmniej na moich szlakach nie bylo oznakowan, ale na pewno bede wracac. Widoki z samych szczytow sa na jeziora... W ten weekend tez sie wybieram, jesli nadal nie masz planow i masz ochote to oczywiscie goraco zapraszam, milo bedzie spotkac kogos nowego Niestety w ta niedz pracuje, wiec bede musiala wrocic do 8 rano. Wypad planuje od pt, od ok 15 jestem wolna i wyruszam. Jesli chcesz mozemy zmienic troche trase i wyruszyc troche blizej Ciebie- do Peak District, tez podobno jest przepieknie Pozdrawiam cieplo)))

Tordis

02/05/2009 11:33

Kupilam rower (z drugiej reki, za grosze) i, naturalnie, juz zdazylam go przetestowac. Pogoda piekna, wiec az przyjemnie sobie pojezdzic. Thames Path mam zaraz pod domem - w jedna strone Greenwich, w druga Erith, tak wiec gdzie nie pojade, tam milo. Nawet nie podejrzewalam, ze tak sie za tym stesknilam!

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

Bond Girl

04/05/2009 17:26

Tordis, nie wiem czy wiesz, że na stronie tfl możesz zamówić darmowe przewodniki z trasami rowerowymi w Londynie https://www.tfl.gov.uk/tfl/roadusers/cycling/cycleroutes/default.asp

Host/ From London with love....

Tordis

07/05/2009 08:42

Dzieki, Bond Girl, na pewno skorzystam!
Na razie jezdze lokalnie (raz zdarzylo mi sie dotrzec do Erith, ale to dlatego, ze droga prosta, w uszach muzyka i jakos tak sie zapedzilam ), czasem jezdze sobie na Greenwich. Ale uwazam, ze nowych tras nigdy dosc!

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

ditavonteese

07/05/2009 13:09

Tordis nie boisz sie jezdzic z muzyka w uszach ? To troche niebezpieczne, mozesz nie uslyszec jakiegos auta zblizajacego sie z nienacka.

Tordis

08/05/2009 07:14

Staram sie nie jezdzic ulicami - jesli musze, wyjmuje sluchawki. Najczesciej jednak poruszam sie sciezkami rowerowymi.

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)

Wiosna

09/05/2009 23:12

Tordis, mam rower (co prawda, nie mój, bo córki)ale, bojé sié jezdzic po ulicy (zawsze mialam jakás traumé, ze zderzé sié z autobusem lub tp), czy tu trzeba miec jakás karte rowerowá, kask itd, czy mogé jezdzic po chodniku i nikt sié nie przyczepi (policjant)chetnie bym sobie nieraz do sklepu podjechala...?czy mogé tylko po sciezce rowerowej jechac?tak mnie to nurtuje...

pozdrawiam cieplutko

Tordis

10/05/2009 07:24

Widzialam ludzi jezdzacych po chodnikach, wiec mysle, ze to nie jest zabronione, dopoki uwazasz na pieszych. Kask nie jest (chyba) obowiazkowy, ale dla wlasnego bezpieczenstwa warto go miec. Mozesz byc ostrozna, ale jesli jakis wariat Cie potraci, to juz nic na to nie poradzisz, warto wiec byc przygotowanym na taka ewentualnosc. O kartach rowerowych nie slyszalam, wiec przypuszczam, ze raczej ich tu nie ma.

'No-one can ever slow me down, I'll stay unbound.'
(Avenged Sevenfold)