Strona główna / Forum / Rozrywka / Na grzyby w UK


Right menu


Rozrywka

Dyskusje na temat filmów, muzyki, wydarzeń kulturalnych, książek, hobby i miejsc do których warto się wybrać.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

Futka

02/08/2009 19:32

Na grzyby w UK

Czy moze ktos z Was orientuje sie gdzie mozna wybrac sie na grzyby? Bardzo lubie je zbierac, ale niestety nie wiem gdzie je moge znalezc sad
Z gory dziekuje happy

Bond Girl

03/08/2009 15:47

Futka,

jakie ma śliczne zdjęcie happy. Gdzie znalazłaś takiego jeżyka?

A co do miejsc na grzybobranie, to w której części UK dokładnie mieszkasz?

Serdecznie pozdrawiam!

Host/ From London with love....

Futka

03/08/2009 21:30

Hej Bond Girl happy
Wiesz, ze jak sie pogrzebie troszke w necie, to wszystko mozna znalezc. Jest to jezyk afrykanski happy

A ja mieszkam 20 mil na zachod od Londynu...
Pozdrawiam.

Tess

04/08/2009 13:12

tu chyba wszedzie mozna zbierac, nie ma jakis specjalnych zakazow, albo o nich nie slyszalam...
ps Faktycznie sliczny jezyk blunk)

“Well-behaved women rarely make history”

dusia2

04/08/2009 14:21

w moich okolicach sa lasy ..sama zastanawiam sie czy mozna tam grzyby znalesc??? dzikie zwierzeta tam sa wiec pewnie flora i fauna jak potrzeba ..az z ciekawosc sie kiedys wybierzemy hahah

milego czytania

Joanna24

04/08/2009 20:36

Z tego co mi wiadomo <nie jestem pewna na 100 % !!> to tutaj wlasnie grzybow z lasu wynosic nie mozna :/
Podobno mozna dostac grzywne !!
Dziwny kraj ...

Life is what happens when we have another plans

Bond Girl

05/08/2009 10:55

Hmm... Brytyjczycy raczej nie mają w swojej kulturze tradycji grzybobrań, ale wydaje mi się, że zbieranie grzybów jest legalne. Ograniczenia spotkamy na pewno na terenie parków narodowych oraz rezerwatów przyrody, ale w zwykłych lasach nie powinno być problemów.

Tego, czego nie można bez licencji na większości terenu UK, to łowić ryb. Nawet z licencją w niektórych miejscach wymaga się by ryby były z powrotem wrzucone do wody, co dla polskich wędkarzy (i ich żon czekających na smaczną rybę na obiadek) wydaję się przeczyć sensowi tej czynności happy.

Host/ From London with love....

hedgehog

05/08/2009 23:05

Rowniez nie spotkalam sie z zadnym zakazem zbierania grzybow, Problem w tym , iz trudno jest znalezc "normalny" las, gdyż wiekszosc to wlasnosc prywatna. Podobno happy mnostwo grzybow mozna spotkac w Gerrards Cross, kolo Londynu. Pojechaliśmy tam raz z kumplem, i chyba trzeba wiedzieć gdzie szukać, bo nic a nic nie znaleźliśmy. Tak teskno mi do polskich lasow.... Jestem corka zapalonego grzybiarza, wiec serce sie sciska na wspomnienie wyjazdów o trzeciej nad ranem, gumiaków i koszy wiklinowych, śródleśnych wędrówek z kozikiem droga, ktora tylko moj Tato zna, wrzosów i borówek.

Wiosna

05/08/2009 23:50

Czasem grzby rosná w ogródku, nieraz przy ulicy...serio!wygládajá na bardzo jadalne...a w moich okolicach jako ze to niedaleko Nothingam - nie ma lasów...happyznacie dowcip o Robin Hoodzie?
Osobiscie nie cierpié zbierania, ale po lesie chodzic lubié...ten klimat...ech!Za jedzeniem tez nie przepadam jedynie smazone Kanie czasem mi sié sniá...za to lubié te nie-grzyby...pieczrki..a tych w sklepach nie brakuje...
tez jestem córká zapalonego grzybiarza...ale nie odziedziczylam po Tatusiu zamilowani do grzybobran...

pozdrawiam cieplutko

Bond Girl

06/08/2009 10:34

Hedgehog,

masz rację - podpytałam znajomych Brytyjczyków i również stwierdzili, że grzyby zbierać można, jeśli tylko mamy pewność, że las nie jest własnością prywatną lub nie jest to rezerwatem przyrody itp.. Problem tylko w tym, że w UK większość lasów należy do kogoś. Właściciele często udostępniają teren innym, czyli w wielu możemy spacerować jeździć na rowerze itp., ale nie mamy prawa z nich niczego wynosić.

A jeśli chodzi o lasy w Wielkie Brytanii to na stronie www.forestry.gov.uk znajdziemy wiele informacji, między innymi mapkę lasów http://www.forestry.gov.uk/website/fchomepages.nsf/hp/GBEEE

Pozdrawiam happy!

Host/ From London with love....

Joanna24

06/08/2009 22:34

Hej :]
To pewnie stad moje "bledne" informacje ...
Moj Tata lubi ryby i grzyby i to wlasnie on uslyszal kiedys informacje, ze tutaj nie wolno zabierac z lasu grzybow :/
Moze chodzilo o konkretny las, ktory wlasnie byl czyjas wlasnoscia ...
Ale to jest troche tricky, bo skad miec pewnosc ?!
Ja tez nie odziedziczylam zamilowania do grzybobrania po Tatusiu, choc raz z nim pojechalam i znalazlam wiecej niz on big-smile
Szczescie poczatkujacego blunk
My najblizej mamy do Epping Forrest, piekne miejsce na spacerki !!
Pozdrawiam :*

Life is what happens when we have another plans

dusia2

09/08/2009 14:13

ja mieszkam w Bedfordshire i tutaj sa lasy happy) moja znajoma byla ostatnio i nazbierala sporo , najwiecej maslakow happy) ja tez sie wybiore na dniach , bo grzybobranie wakacyjne nalezy do mojego "obowiazku" happy) mam na mysle, ze bez grzybobrania nie ma wakacji happy)

milego czytania

Sushi

11/08/2009 09:40

Po tym jak moja ciocia w Polsce zachorowala na bolerioze od kleszcza jakos nie ciagnie mnie do lasu.. chociaz raz bylam wangielskim lesie i odziwo nie spotakalm zadnych komarow ani kleszczy. Znalazlam nawet prawdziwka happy, ale zostawilam go bo na jednym prawdziwku zupu grzybowej sie nie ugotuje hehe..

kasica444

16/08/2009 17:32

tutaj anglicy niewiedza co to znaczy zbieranie grzybow skoro w moim miasteczku grzyby rosna przy ulicy a dokladniej prawdziwki

AnnLondon

18/08/2009 22:24

Sushi moja mama zlapala kleszcza na balkonie. Lubie chodzic po polskim jesiennym lesie, angielski jest inny. I zapach suszonych grzybow i orzechow wloskich, polska jesien... do tego tesknie.

Sushi

14/09/2009 11:18

AnnLondon chcesz powiedziec, ze nieszczescie zlapania kleszcza czycha wszedzie hehe blunk, Rowniez lubie zapach lasow i grzybow, suszone grzyby przywoze czasami z Polski, na bigos sa wysmienite.