|
Autor
|
Wiadomość
|
|
Majka
03/08/2008 16:34
|
i ja się dołacze z gratulacjami
Istnieje tylko jeden prawdziwy sukces: moc żyć na własny sposób. Christopher Morley
|
|
foxy
10/08/2008 22:09
|
Witajcie dziewczyny,
Zaparłam się, żeby szukać pracy z Polski poprzez angielskie agencje pośrednictwa pracy biurowej. Poprzez podane przez Was linki wysłałam swoje CV po angielsku w odpowiedzi dostałam maila od nich: All applicants must be eligible to work in the UK and be currently based here.
( załamka, osoby, które są w Polsce, ale są ready to move do UK nie mają szans znaleźć jej w ten sposób. Muszą się przenieść na Wyspy nim ją znajdą. Buu czuję się dyskryminowana (
Co Wy na to?
foxy
|
|
ag
10/08/2008 23:10
|
Moim zdaniem to nie dyskryminaja tylko standardowa procedura. Nikt ci nie da pracy w biurze tylko po tym co napisałaś w CV, aby dostać taką pracę musisz przejść interview, czasami nie jedno a do niektórych prac napisać testy. Jak sobie wyobrażasz zrobienie to z Polski. Nie jesteś w stanie dojeżdżać na każdą rozmowę z potencjalnym pracodawcą, zwłaszcza, że zaproszenie na rozmowę wcale nie gwarantuje, że ją dostaniesz. Jak sobie poczytasz wypowiedzi dziewczyn to zobaczysz, że o dobrą pracę wcale nie jest tak łatwo, nawet tym co mają już tu doświadczennie i bardzo dobrze mówią po angielsku, konkurencja jest duża. A na początek jeśli szukasz z Polski polecam hotele - często zapewniają też mieszkanie więc dla nich nie jest problem, że nie masz adresu w UK. Poza tym jest takie mądre powiedzenie: żadna praca nie hańbi....
|
|
foxy
10/08/2008 23:24
|
Przykładem z życia jest firma Affiliated Computer Service (ACS) gdzie na stanowiska accountant/administrator przeprowadzają rozmowy kwalifikacyjne przez telefon do tygodnia czasu dają odpowiedź. Znajoma dostała pracę w oddziale Barcelona po tygodniu od takiego telefonu, umowę przesłano faksem. Nie musiała nigdzie jeździć, wysyłać etc.
Może tam uderzę w takim razie
foxy
|
|
Bond Girl
11/08/2008 09:36
|
Witaj Foxy, nie sądzę żeby miała tu miejsce dyskryminacja. Wszystko zależy od zasad na jakich operują agencje pośrednictwa pracy lub sami pracodawcy. Niektórzy są gotowi na przeprowadzanie interviu na odległość inni zajmują się tylko kandydatami będącymi na miejscu, Takie informacje zawierają się na pewno w 'terms and conditions' na jakich działają agencję, spisanych i dostępnych interesantom.
Mój znajomy znalazł pracę przed wyjazdem korzystając z targów pracy dla studentów. Jego pracodawca miał na nim swoje stoisko, od razu więc została przeprowadzona rozmowa kwalifikacyjna, która zakończyła się sukcesem- może to jest jakaś opcja .
Host/ From London with love....
|
|
Chmurkaa
12/08/2008 21:31
|
Ksiezniczki!
Stalo sie!
Mam prace!
Prawie piec miesiecy poszukiwan, nerwow, stresow i w koncu ktos zadzwonil, bylo interview i dostalam prace!
Dzis jestem po pierwszym dniu, zmeczona, bo musze kawalek dojezdzac, ale dam rade!
Nie poddawajmy sie wiec!
Pozdrawiam.
na-wyspach.bloog.pl
|
|
foxy
12/08/2008 22:02
|
Gratuluje wytrwałości ! 
życzę, by to była praca do której będziesz chodzić z przyjemnością!
Go girl!
foxy
|
|
ditavonteese
13/08/2008 20:37
|
Dolaczam sie do gratulacji
|
|
rybkie
14/08/2008 12:29
|
brawo Chmurka!!!! jej popatrz jakas dobra passa ja tez dostalam prace po 4 miesiacach poszukiwan powodzenia!! bedzie dobrze
rybkie
Jakos bedzie bo jeszcze nigdy nie bylo aby jakos nie bylo:)
|
|
Bibi2627
14/08/2008 18:35
|
Witajcie kochane Kobietki
Bylam w zeszlym tygodniu na interview jako sales assistant,otwieraja jakis butik, pod koniec miesiaca,.Wyszlam nawet zadowolona z rozmowy.Pytano mnie na czym polega praca jako sales assistant,co ja moge wniesc do firmy,ogolnie bardzo milo bylo..ale do dzis sie nikt nie odezwal..Powiedzcie mi,czy po takiej rozmowie, od razu dzownia jesli Ci przyjma,czy czasmi potrwa do np. 2 tyg.Wiem ze ten butik ma byc otwart pod koniec sierpnia albo we wrzesniu..
Hejka
|
|
Chmurkaa
14/08/2008 20:16
|
Musze Wam powiedziec, ze juz pod koniec bylo dosyc ciezko.
Ta sytuacja pokazala mi, ilu naprawde mam dobrych znajomych, bo niestety wielu sie ode mnie odwrocilo.
Ale ciesze sie, ze dopielam swego!
O ile teraz jestem silniejsza...
Zaczynam od wpisywania danych do komputera, ale co by jednak nie mowic, jest to czesc pracy biurowej, a kiedy zdobede doswiadczenie, zamierzam isc dalej.
Mam tylko nadzieje, ze wszystko sie ulozy.
Ze swojej strony moge Wam zyczyc wytrwalosci i powodzenia i umiejetnosci nie zwracania na innych uwagi.
Idzcie za swoim celem!
Pozdrawiam ))
na-wyspach.bloog.pl
|
|
Aska
15/08/2008 09:54
|
dziewczyny ja tez wam gratuluje! Super czytac takie pozytywnie nastawiające historie!!
Bibi2627 jak im sie spieszy by zatrudnic kogos (np, sa short of staff) to pracodawcy oddzwaniaja zaraz, w tej sytuacji moze dla tego, ze jeszcze nie otwieraja butiku pewnie wciaz przeprowadzaja interview z innymi kandydatami. Nie przestawaj szukac, nie czekaj / jak zadzwonia to zadzwonia, jak nie to nie bedziesz stratna, bo w tym czasie znajdziesz cos innego ...
|
|
Bibi2627
15/08/2008 19:37
|
Ciesze sie kobietki,ze sie nie poddajecie i idziecie do przodu nie rezygnujac ze swoich marzen..i w koncu znajdujecie fajne prace
dziekuje Asiu za slowa otuchy..
Hejka
|
|
bukuroshe
18/08/2008 21:39
|
Hej witam wszystkich! Jak milo ze trafilam na to forum Otóz, moja sytuacja jest taka, ze od ok. 4 tygodni szukam takiej pracy, w ktorej nie bede musiala byc traktowana jak smiec... 2 lata temu bedac tu jedynie na wakcjach pracowalam jako kelnerka przez 3 tygodnie i schudlam z powodu stresu i wysilku 8 kilo. Mialam menadzera ktory dzien w dzien doprowadzal mnie do placzu... W tym roku skonczylam studia i przyjechalam tu na czas nieokreslony.Przez dwa dni pracowalam jako pokojowka gdzie bylam swiadkiem maksymalnego wyzysku. To juz nawet nie tylko chodzi o moje ambicje i poczucie degradacji spolecznej ale tez o to ze to jest strasznie ciezka praca. Szczerze podziwiam wszystkie dziewczyny ktore tam pracuja na stale bo przy takim wysilku i komplentnym braku motywacji finansowej to jest pradziwy wyczyn. ja po samym szkoleniu wr czulam sie jak po zderzeniu z pociagem. Doslownie.
Teraz tez rozsylam CV i bywa to na prawde bardzo frustrujace zajcie. Prawie za kazdym razem, mysle ze teraz to juz na pewno odpowiedza bo spelniam wszystkie wymagania. Niestety zadnego odzewu jak na razie... Ale nic trzeba byc cierpliwym 
Pozdrawiam wszystkie uparte w znalezieniu pracy odpowiadajacej waszym kwalfikacjom bo na pewno na to zaslugujecie !!! nie dajcie sie!!!
|
|
aggie25
19/08/2008 19:39
|
Jstem kolejnym takim przypadkiem, jak wy kobitki. Od 2 lat pracuje jako housekeeper, z przerwami na szuknie ambitniejszej pracy, i po jakims czasie znowu pokojowka. Skonczylam studia, mam dobry angielski, a mimo to nigdy nieudalo mi sie niczego osiagnac. Gdy mialam dosyc,gdy moja pewnosc siebie spadala ponizej zera, gdy czulam sie gorsza, rzucalam prace, szukalam, rozsylalam CV, by po miesiacu znowu wrocic do sprzatania. Mam mala coreczke, wiec na zbyt dlugie poszukiwania nie moglam sobie pozwolic. Teraz tez jestem u kresu wytrzymalosci, stracilam nadzieje, juz nawet mysle, ze dana mi jest sciereczka w dloni. Zdecydowanie mowie Ambicja - ale chyba nie dla mnie, nie gdy ma sie dziecko na utrzymaniu. Po prostu zaciskasz zeby i szorujesz...ZYCZE POWODZENIA POZOSTALYM!!!
|
|
rybkie
20/08/2008 10:42
|
nie daj sie!!! a moze uda sie wysylac CV szukac pracy nie rzucajac obecnej pracy?i najwyzej na interview sie zwolnic bo dziecxko chore czy cus...pokombinowac..wierze ze sie uda, jesli ty bedziesz szczesliwasza i twoje dziecko bedzie rowniez szczesliwsze bo i mama usmiechnieta i zadowlona..nie wiem jak badzo absorbujca jest twoja praca...i czy mozesz sobei na to pozwolic..ale zawsze warto sprobowac i nigdy sie nie poddawac na wszytsko trezba czasu...moze zajac kilka miesiecy a moze nawet kilka lat ale nie trac wiary ze moze byc lepiej inaczej ambitniej...nie jestes stworozna do sciereczki glowa do gory!!!a moze tam gdzie pracujesz jesli to hotel istnieja szanse na jakies awans? zmiane stanowiska przekonja ich ze jestes gotowa i kompetentna!pozdrawiam i trzymam kciuki
rybkie
Jakos bedzie bo jeszcze nigdy nie bylo aby jakos nie bylo:)
|
|
aggie25
20/08/2008 22:02
|
dzieki rybkie
|
|
Metka
21/08/2008 10:21
|
Bukuroshe i Aggie powodzonka, glowa do gory, plecy wyprostowane!!!!! Uda sie !! A moze cos z CV nie tak?? Czesto nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromne znaczenie ma jego estetyczny wyglad, bezblednosc no i zawarte w nim informacje. Czasami mozna porosic pracownika w agencji pracy by je sprawdzil i powiedzial co nalezy poprawic.... pozdrawiam wszystkie ksiezniczki xxxxxxx
|
|
Marta K
04/09/2008 20:18
|
Ja tez pozdrawiam was wszystkie i sie nie poddawajcie! Swoja droge, jak to jest, ze mamy skonczone studia a staramy sie o pozycje kelnerki Jakos tak sie przyjelo ze ta praca kelnerki, sprzataczki czy pokojowki to nasza pierwsza opcja. Ja tez zaczelam jako kelnerka (bo w prawdziwej wloskiej restauracji a jedzenie takie, ze do tej pory mi slinka cieknie) ale jak tylko wakacje sie skonczyly zmienilam prace od razu bo ile mozna.
Od tego czasu zmienialam prace jeszcze 2 razy a teraz zakladam wlasna firme. Zajelo mi to 3 lata, i pewnie jeszcze duzo przede mna (jak znalezienie klientow ale powolutku, powolutku cos z tego bedzie. Poza tym, tu w Anglii jest normalne, ze co rok zmieniasz prace - zeby dostac podwyzke.
Jesli moge cos polecic, to zarejestrowac sie w agencjach i na stronach internetowych - i uaktualniac swoje wymagania regularnie. Jesli pracujesz teraz w biurze za 12000 pojdz do agencji i powiedz ze szukasz czegos za 13000. Jesli ktos ci zaproponuje interview - tym lepiej. Nie ma zadnego prawa, ktore zabrania ci szukania lepszej pracy jesli juz jestes gdzies zatrudniona.
Ja zrobilam ten blad na poczatku - bylam zadowolona, ze mam prace i sie nie zastanawialam czy nie stac mnie na lepsza. Przesiedzialam w pracy bez perspektyw przez 2 lata, czego teraz bardzo zaluje. (ludzie w pracy byli swietni, praca byla lekka i przyjemna, wiec mi czas szybko zlecial)
A czy jestem ksiezniczka, bo nie chce z mopem ganiac? Przepracowalam 1 (slownie jeden dzien jako pokojowka w hotelu i mam dosc bolu plecow na cale zycie. Jestesmy inteligentne kobietki, przyjechalysmy tu, bo lepiej placa. Powinnysmy pracowac madrzej, a nie ciezej. Ja mam nic tylko szacunek dla osoby, ktora caly dzien zmywa naczynia, sprzata domy, prasuje, zmienia posciel. To najciezsza harowa i najgorzej platna, zeby to wytrzymac trzeba miec zelazny charakter. Nie rezygnujcie z ambicji!
Życie jest za poważne, żeby je brać na serio.
|
|
Princessa ;)
05/09/2008 09:48
|
Dobrze przeczytac cos takiego, napewno to podbudowywuje i dodaje wiary w siebie. Tym bardziej, ze mam dzisiaj rozmowe o prace. Czy ja dostane czy tez nie, i tak jestem dumna, ze mnie doceniono i zaproszono. A jezeli jej nie dostane to tylko dlatego, ze pewnie nie byla to praca dla mnie i ze znajde lepsza. Powodzenia dziewczeta!!!!
every sixty seconds you spend upset is a minute of happiness you will never get back
|