|
Autor
|
Wiadomość
|
|
Aryana
11/12/2008 09:34
|
Hej Joasiu , Nie mamy zadnych problemow z pogodzeniem religii. Przynajmniej na teraz. Wiesz, nam jest latwiej, poniewaz oboje nie jestesmy super religijni. Nie wiem jakby to bylo, gdyby jednak ktores z nas bardzo wierzylo.
On chodzi czasem nawet do kosciola . Obchodzimy wiecej katolickich swiat. Nawet nie wiedzialam, ze byl ramadan.
No i moj jest szyita. To taka lagodniejsza forma islamu .
Pozdrawiam :*
PS. Skad jestes w UK?
|
|
kropka
11/12/2008 14:18
|
o ile ja wiem to wlasnie ze sunni jest bardziej spokojna odmiana tej religii... choc roznica polega nie w podstawach religii ale glownie na ich nastawieniu do polityki. Oczywiscie b. duzo tez zalezy od osoby, rodziny, kraju, i kultury.
Co do zyciu w dwoch religiach to moim zdaniem ze na dluzsza mete to nie jest dobrym rozwiazaniem, szczegolnie jesli ma sie dzieci.
|
|
Aryana
11/12/2008 20:14
|
Jesli wezmiemy pod uwage, ze to wlasnie sunnici zabijali (zabijaja) szyitow... Sunnici to tacy katolicy, a szyitow mozna porownac do protestantow. Niestety rzady krajow, w ktorych wiekszosc ludzi stanowia wlasnie szyici, sa beznadziejne! Psuja opinie swoimi poczynaniami.
Racja wiele zalezy od rodziny i regionu, w jakim sie wychowalo. Dla mnie niesamowicie istotne jest czy partner pochodzi ze wsi czy z miasta. Tam sa o wiele wieksze roznice pomiedzy nimi.
Sa osoby wychowujace dzieci w dwoch religiach, albo w zadnej. Tu tez zalezy wszystko od indywidualnych potrzeb. Ja chce, by moje dzieci mogly same wybrac sobie religie.
|
|
Joanna24
13/12/2008 23:15
|
Hej Aryana :]
Masz szczescie, ze Twoj ukochany nie jest baardzo religjny :]
Moj maz nie jest moze jakos extra religijny <nie modli sie 5 razy dziennie, wypije okazjonalnie piwo i ohh well uprawialismy seks przed slubem >, ale spiecia sie pojawiaja i mysle, ze jak pojawia sie dzieci to trudniej bedzie o kompromisy ...
Ja nie jestem religijna, nie chodze do kosciola i w sumie nie mialabym nic przeciwko temu, gdyby moje dzieci byly muzulmanami, ale ...
Nie zgodze sie, by corka <ewentualna, nie mamy jeszcze dzieci!!> nosila chustke na glowie <no chyba, ze bedzie tego sama chciala, jak dorosnie> i juz na pewno nie ogranicze jej wyboru meza tylko do muzulmanina. Skoro moj maz mogl mnie poslubic, to nasza corka tez bedzie miala prawo wybrac kogo chce !!
Mysle, ze o to stoczymy w przyszlosci niejedna bitwe z mezem ... :/
No ale taka jest milosc- nielatwa i przez to ciekawa 
Pozdrawiam :*
Life is what happens when we have another plans
|
|
elisa
13/12/2008 23:32
|
Joanna, ale ciebie maz mogl poslubic, bo takie sa "prawa" islamu: mezczyzna moze, a kobieta nie... Moze lepiej porozmawiac o tym zanim bedziecie mieli dzieci i ustalic pewne fakty, zeby uniknac pozniejszych fkonfliktow
|
|
Joanna24
14/12/2008 00:54
|
Elisa,ja wiem, ze prawo Islamu jest takie, ze mezczyzna moze, a kobieta nie.
Ja z tym wlasnie walcze. Dla mnie mezczyzni i kobiety sa rowni, nie zyjemy w sredniowieczu :]
Duzo o tym rozmawiamy, choc porozumienia na razie nie udalo nam sie osiagnac, maz woli mowic "pozyjemy zobaczymy", mnie to denerwuje ...
Ale co, mam wymusic na nim pisemna zgode ?!
To nie jest jego wina, tak jest po prostu wychowany, pochodzi z malej wioski w Egipcie.
Mysle, ze on rozumie, ze skoro bedziemy zyc tu w Anglii, to musi isc na ustepstwa.
Sam zreszta sprzeciwil sie rodzicom, kiedy po kilku miesiacach naszego zwiazku Tata do niego zadzwonil i powiedzial, ze znalezli mu dziewczyne i ona bedzie czekala, a jak on przyjedzie do Egiptu to wezma slub.
Jego rodzina wiedziala, ze on ma tu dziewczyne, Polke, ale traktowali to jako taka fanaberie, mlody jest, wyszaleje sie, zmadrzeje, wroci i sie ozeni ...
Zawiedli sie troche, nie odzywal sie do nich przez trzy tygodnie, po czym Tata zadzwonil i powiedzial, ze wszystko odwolane, niech robi co chce :]
Czy winie ich za to ??
NIE, oczywiscie, ze nie, po raz kolejny, to nie ich wina, tak sie wychowali do tego przywykli, to dla nich normalne !!
Zajelo im to troche czasu, ale pogodzili sie z faktem ze maja "inna" synowa 
Poznalam ich w styczniu i przyjeli mnie bardzo cieplo, mimo ze wiem, ze ich sasiedzi "gadaja" i nie jest im latwo.
Bardzo sie ciesze, ze mnie zaakceptowali i polubili.
Teraz chca poznac moich Rodzicow, zaprosili ich do siebie, na nastepne wakcje pojedziemy wiec najprawdopodobniej we czworke :]
Najwazniejsze jest to, by szanowac nawzajem swoja kulture, ja gdy szlam z mezem na "spacer po wsi" i w odwiedziny do jego rodziny mialam na glowie chustke <z szacunku wlasnie>, ale gdy tylko wsiadalam do samochodu i jechalismy np do Kairu, Gizy czy Aleksandrii to chuski nie nosilam, bo 3/4 muzulmanek w wiekszych miastach ich po prostu nie nosi, wiec dlaczego Ja, nie muzulmanka mialabym ...
Moja Mama powiedziala, ze jezeli pojdziemy sie przejsc po wsi mojego meza to rowniez zalozy chustke bo wydaje jej sie to odpowiednie.
Wydaje mi sie, ze to dobre podejscie :]
Pozdrawiam :*
Life is what happens when we have another plans
|
|
Aryana
14/12/2008 10:25
|
Joasiu wlasnie muzulmanie traktuja slub jako umowe. Mozesz zamiescic w takim kontrakcie, ze maz nie bedzie sie wtracal do wyboru meza/zony przez dzieci, ze po rozwodzie dziecko zostanie z Toba, ze nie bedzie mial wiecej niz jedna zone, itd. Jesli tego nie masz, a Twoj maz jest religijny powinniscie pojsc do meczetu i z Imamem stworzyc takie cudo. Dla nich to sprawa honoru.
Pozdrawiam
|
|
kashmir
14/12/2008 16:13
|
czesc dziewczyny,
fajnie za znalazlam to forum, bo ja tez od wielu lat jestem zwiazana z muzlumaninem, a wszystkie moje kolezanki maja partnerow krajowych
jestesmy ze soba prawie 10 lat, mamy dzieci. Jak z kazdym partnerem trzeba bylo sie na poczatku dotrzec. moj maz nie jest religijny wiec, na tym tle nie mamy konfliktow, ale zdarzaja sie jeszcze czasami na tle kulturowym choc moj malzonek jest tutaj urodzony.
Powiem wam szczerze, ze jako malzenstwo jest nam ze soba dobrze, dokadujemy sie pod wieloma wzgedami, zdarzaja sie klotnie, ale w jakim zwiazku ich nie ma? Problem zaczyna sie pojawiac gdy przyjda dzieci. Jak jest prawdziwa milosc w zwiazku, to mozna wiele przezwyciezyc ale jak przyjda dzieci to milosc sie troszke zmienia.
Zadecydowalismy z partnerem ze masze dzieci bede ochrzczone, a potem i tak zrobia jak zechca( chrzest w przyszlosci jest bardzo trudny a inne religie i tak pozostaja otwarte)z tym nie bylo problemu ale muzlumanie ze wzgledu na kulture i tradycje sa obrzezani.
Ja to rozumiem ale sie z tym nie zgadzam i nigdy nie zgodze na to dla moich dzieci. oni tlumacza ze to higieniczne zdrowe, ale ja niechce zadawac niepotrzebnego bolu. Kazda rozmowa na ten temat z mezem konczy sie awantura, rodzina nie naciska ale sugeruje ze tak by bylo lepiej....
Kocham mojego meza ale dzieci ....
tak czasami zaluje ze nie przemyslalam sobie wiele spraw zanim bedzie za pozno.
Jedyna rade jaka moge dac, to duzo duzo rozmawiajcie ze swoimi partnerami, bo jak sie jest zakochanym wszystko wydaje sie takie latwe i proste, jednak zycie w rodzinie gdy przyjda dzieci cale sie zmnienia.
gdybym jeszcze raz tym doswiadczeniem co mam, mogla wrocic do lat mlodosci czy wybraalabym "obcego" partnera?
moze tak, ale bym wiele rzeczy wytlumaczyla od poczatku.
pozdrawiam kochane
|
|
Joanna24
14/12/2008 20:01
|
Hej :]
Aryana nie mialam pojecia, ze cos takiego mozna faktycznie na papierze dostac 
My mamy tylko slub cywilny, w meczecie bylam tylko raz, na slubie kolezanki 
Ale jakos trudno mi sobie wyobrazic, by moj maz sie na cos takiego zgodzil... :/
Kashmir, dzieki za Twoja wypowiedz, bardzo sie tu przyda punkt widzenia osoby z dlugim stazem malzenskim i dziecmi !!
Podoba mi sie Wasze podejscie by dzieci byly ochrzczone a potem niech same decyduja jak podrosna.
Moj maz sie na to jednak nie zgodzi, on uwaza, ze jezeli rodzi sie dziecko muzulmaninowi to powinno ono byc muzulmaninem.
Jak juz pisalam, nie mialabym nic przeciwko religii samej w sobie, ale tak jak Ty Kashmir na niektore rzeczy sie nie zgodze ...
Problem w tym, ze moj maz urodzil i wychowal sie w malej wiosce w Egipcie, do Anglii przyjechal ledwie ponad 4 lata temu, wiec juz jako dorosly czlowiek i trudno go przekonac do zmiany pogladow, poza tym, jak bedziemy miec dzieci to pojawi sie presja jego Rodzicow.
Ja wiem, ze musze z nim o tym rozmawiac, ale czasem jak sobie pomysle co z tego rozmawiania wyniknie to mi sie odechciewa...
Pozdrawiam :*
Life is what happens when we have another plans
|
|
Aryana
14/12/2008 20:18
|
Musisz mu to odpowiednio przedstawic, ze np. bardzo chcesz z nim miec slub religijny, ze poczujesz sie spelniona. Male klamstewko, ale ile spokoju potem. Skoro jest religijny, nawet bez Twojej namowy powinien sie zgodzic. Bardzo wazne, zebys trafila na wyrozumialego prawnika. Teoretycznie mozesz zarzadac wszystkiego, a jak maz sie zgodzi to podpisuje i tyle . No i MAHR - prezent od meza. Ustalacie wielkosc. Oni tam dostaja zloto ( to forma zabezpieczenia zony na przyszlosc), a Ty mozesz sie domagac czegos symbolicznego, zeby tradycja byla spelniona. Nie wiem dlaczego mialabys rezygnowac z mozliwosci ustanowienia warunkow zawarcia zwiazku malzenskiego, skoro w krajach muzulmankskich to jest sprawa naturalna.
Co do obrzezania. Ja akurat jestem za, Nie jest to jakos niesamowicie dla dziecka krzywdzace, czlonek wyglada zgrabniej, a na pewno dzieki temu unikne sporow z rodzina. Zabieg obrzezania jest robiony pod narkoza, dzidzia naprawde nic nie czuje. Wazne, zeby robic to jak chlopczyk ma kilka miesiecy. Jak ma kilka lat, to moze to miec skutki uboczne na psychice dziecka.
Pozdrawiam.
|
|
kashmir
14/12/2008 23:31
|
Czesc Joanno, wiesz tak czytalam sobie twoje posty, i wiedze ze jestes pelna optymizmu i checi do zycia. to super.idziesz na pewne kompromisy na ktore jabym napewno nie poszla( uklon zrobilas w strone swojego meza zakladajac chustke, wykazalas duzo szacunku dla jego tradycji i kultury) i tu chyba przyszedl czas na to by on tez wykazal troszke szacunku dla ciebie, respektujac tradycje w jakich ty wyroslas i co dla ciebie jest wazne)
ja jestem katoliczka i chrzesz moich dzieci byl dla mnie tak wazny jak choinka na swieta. Nie powiem, nie bylo latwo ale uzylam dobry argumentow i rozmawialam rozmawialam i tlumaczylam...
a co do obrzezania, nie jest prawda ze jest to robione pod narkoza tylko miejscowym znieczuleniu. w uk dozwole jest u dzieci powyzej 3 roku zycia. widzialam dzieci po zabiegu, owszem bol mija po tygodniu i potem maja swoje wielkie swieto, ale ja bym nie zniosla widoku mojego dziecka w bolu tylko dla ozdoby.....
tyle ludzi zyje bez obrzezania i nie maja problemow z higiena i partnerkami wiec jest to zbedne....
|
|
kropka
15/12/2008 13:27
|
Kashmir, czy wy wzieliscie juz malzenstwo? + od jak dawna jestescie razem ( o ile mozna pytac), Ja podchodze do tych spraw bardzo podobnie jak Joanna, i jakos mi to nie przyszkadza. Wiedzialam ze wychodze za muzulmanina, i nie chce z niego zrobic pol muzulmanina, albo caly czas namawiac do odstepstw, wtedy religja nie ma sensu. tak jakby ktos za ciebie wychodzac powiedzial : hej, ale obiecaj, nie bedziemy obchodzic wigili, reszta moze byc
|
|
kropka
15/12/2008 13:29
|
tzn czy jestescie juz malzenswtem ( sorry, pisalam w pospiechu
|
|
kashmir
15/12/2008 15:09
|
czesc, znamy sie od 10 lat a malzenstwem jestesmy od ponad 5. ja wcale nie wymagam od niego zmiany wiary toleruje i rozumiem jego potrzeby, ale on tez musi byc swiadom i uszanowac moja "odmiennosc". ja wiem, ze ja wychodze za muzlumaina, ale on z drugiej strony musi wiedziec ze wychodzi za katoliczke i ze bedzie inaczej.
zdaje sobie sprawe, ze jestesmy z dwoch roznych bajek, ale jestesmy w zyciu partnerami. nikt nie ma "wiekszej wladzy". a w zyciu kierujemy sie dobrem dzieci. sa takie czasy a nie inne, "wojny na tle religijnym" to realia niestety 21 wieku, a nie zamieszchle historie sprzed kilku tysiecy lat.
wiem, ze na ile bedzie to mozliwe maz jak i jego rodzina( nigdy nie bronie dostepu), naucza i pokaza historie i tradycje muzlumanskie, ja natomiast ucze o swietach bozego narodzenia, opowiadam o sw mikolaju itd.
to nie sa moje wymysly, ale tutaj dowiadujac sie nawet o szkolach dla dzieci, niestety szkoly katolickie maja wyzszy poziom nauczania, wiec jezeli ten papierek z chrzsztu ma pomoc mojemu dziecku( niestety nie stac nas na prywatne) to czemu nie.
ja niemoge dzisiaj zakladac, poniewaz moj maz jest muzlumaninem moje dziecko musi tez byc. to zostawiam juz jemu do decyzji, jak bedzie na tyle dorosle ze bedzie wiedzialo o co chodzi
a tak na marginesie, przeciez i tak Bog jest tylko jeden, i czy mama mowi na niego Boze ~Sw, a tata nazywa go Allah, nie ma to znaczenia....
pozdrawiam
ps a tak chcialam jeszcze zmienic temat i zapytac czy wy ze swoimi partnerami obchodzicie swieta wazne dla obu stron?
jak np nasze boze narodzenie i czy przygotowujecie i wkladacie duzo serca do przygotowania ich swiat( nawet nie wiem jak po polsku sie one nazywaja ale wy napewno wiecie o co mi chodzi hihihih)
|
|
kashmir
15/12/2008 15:21
|
aha, i na dowod ze w moim domu panuje demokracja moje dzieci maja angielskie imiona tak bylo najsprawiedliieej )))
|
|
Joanna24
15/12/2008 20:22
|
Hej Dziewczeta !!
Super, ze nam sie tak watek rozwinal 
To ja moze tak od konca ...
Jezeli chodzi o imiona dzieci, to super kompromis Kashmir, zreszta jezeli zyje sie w UK to nie rozumiem dawania dzieciom imion typowych dla jakiegos kraju...
Jest przeciez tyle imion uniwersalnych, ze naprawde nie widze powodu krzywdzenia dziecka i nazywania go np. Kazimierz <bez urazy> i skazywania na wieczne literowanie i dopytywania jak to wymawiac...
Ja mam wybrane imie dla coreczki- choc prawde mowiac obawiam sie miec coreczke- bedzie Sophie.
Wydaje mi sie dobre, bo to polska Zosia, arabska Sofia <nie wiem, jak sie to pisze> wiec to mamy ustalone 
Imienia dla chlopca nie mamy, maz zawsze chcial Yousef'a, to niby tez uniwersalne, ale nie podoba mi sie to imie po polsku, Joseph by jeszcze uszedl 
Ale mysle, ze to mi maz odpusci, bo w marcu jego siostra urodzila !!CZWARTEGO!! syna <corki jej nie wychodza > i dala mu wybrac imie, no wiec Yousef juz w rodzinie jest 
Co do Swiat to juz pisalam, ale chyba w innym watku, wiec powtorze :]
My z mezem mieszkamy z moimi Rodzicami, wiec w domu jest przewaga katolikow :]
Obchodzimy w domu katolickie swieta, a swoje swieta maz obchodzi z bratem, kuzynem i kolegami.
Mielismy ciekawa Wigilie w 2006 roku <to byla pierwsza po naszym slubie, kiedy juz mieszkalismy razem>, zeby maz nie czul sie dziwnie z nasza Trojka zaprosilismy tez jego brata i kuzyna 
Wiec bylo 3 katolikow na 3 muzulmanow 
Az milo bylo popatrzec jak chlopaki zajadaly sie karpiem, zurkiemi barszczem 
A ja staralam sie im wyjasnic jak obchodzimy Swieta, jakie sa tradycje i obyczaje 
Ja bylam raz z mezem u jego kuzyna <jego zona jest Lotyszka, wiec podobna bajka> na uroczystym "sniadaniu" na zakonczenie Ramadanu.
Life is what happens when we have another plans
|
|
Joanna24
15/12/2008 20:59
|
Aryana, z tym slubem w meczecie to jakies dziwne dla mnie, by stawiac swoje warunki i niech maz umowe podpisuje ...
A jak sie nie zgodzi, to co ??
Czy chodzi o to, ze sie zgodzi, bo wstyd byloby nie ??
Musze wypytac kolezanke, ktora brala slub w meczecie <ona zmienila religie> czy tez cos takiego robili z mezem 
Problem w tym, ze moj maz wie, ze mnie nie ciagnie do meczetu ...
Nie dal by sie chyba nabrac, a zreszta troche dziwnie by mi bylo go oklamywac ...
Nie wiem ...
Kropka, skoro Ty nie chcesz zmuszac meza do kompromisow, to znaczy, ze tylko Ty na nie idziesz ??
Interesuje mnie, czy nie macie zadnych nieporozumien na tle religijnym ??
Z jakiego kraju jest Twoj maz wogole ??
Pozdraiwiam :*
Life is what happens when we have another plans
|
|
Janis Joplin
16/12/2008 04:20
|
witam wszystkich serdecznie udalo mi sie przeczytac prawie cale forum ufffffff.... jestem zona nigeryjczyka / ktory ma mame chrzescijanke a ojca muzulmanina/ sam jest bardzo religijny... modli sie piec razy dziennie, co roku obchodzi ramadan, nie jada pieskow i swiniakow... ja pochodze z katolickiej rodziny... brzmi jak mieszanka wybuchowa ... nasza coreczka Julia Faridat ... jak widac nosi dwa imiona pierwsze uniwersalne polsko-angielskie drugie jest muzulmanskie.... co do wyboru religi sama kiedys podejmie decyzje ... oboje z mezem jestesmy uparci ale tez i oboje idziemy na ustepstwa
... milo sie czyta Wasze wypowiedzi z ktorych wiele sie dowiedzialam milego dzionka zycze  
|
|
kropka
16/12/2008 07:21
|
Hej. Ja tez zaczynam od konca kompromisy oczywiscie sa w kazdym zwiazku mi chodziloo to ze narazie nie bylo potrzeby na kompromisy co do religii. Moze dlatego ze ja ni jestem zbyt religijna tzn jestem ale troche sie rozczarowalam co do kosciola. Po rozmowie z ksiedzem (znany, wstepuje nawet w tv pl) dowiedzialam sie ze wychodzac za muzulmanina odwrocilam sie od Boga...
|
|
kropka
16/12/2008 07:43
|
Swieta obchodzimy skromnie,ale wszystkie Co do "imion dzieci" choc to jeszcze malo aktualne,to tez bede universalne, ktore maja swoj odpowiednik w kazdym kraju. Wiec jakos tak sobie spokojnie zyjemy, obserwuje i czekam na "wielkie problemy" ktorymi mnie straszono, ale juz kilka lat i ich porostu nie ma
|