Strona główna / Forum / Nasze sprawy / Zwiazek z obcokrajowcem


Right menu

Sweaty Betty - New Stella Range

Nasze sprawy

Miej czas dla siebie! Porozmawiaj o swoim związku, modzie, zdrowiu, urodzie, przepisach.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

Kalista

10/02/2008 21:20

Zwiazek z obcokrajowcem

Czy ktoras z Was dzieczyn jest w zwiazku z obcokrajowcem, jesli nie jaki macie do tego stosunek, jesli tak co o tym zadecydowalo i jak Wam sie uklada. Slyszalam wiele mitow na temat zwiazkow z obcakrajowcami, same niepowodzenie i ze to nigdy nie przetrwa, sama jestem w jednym i chcialabym z Wami obalic kilka z tych przekonan.

The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do. - Walter Bagehot

Ania01

10/02/2008 23:04

Wedlug mnie to czy facet jest obcokrajowcem nie specjalnie sie liczy. Zwlaszcza w przypadku osób, które bardzo duzo czasu spedzily za granica i sa (ze sie tak wyraze) 'w pelni zasymilowane' Np. ja jestem wyksztalcona za granica i jeszcze jak do tej pory nie zlozylo sie, ze bylam w zwiazku z Polakiem. Jesli chodzi o narodowosci to spotykalam sie z Anglikiem, Amerykaninem i Australijczykiem - zaden z tych zwiazków nie rozpadl sie ze wzgledu na róznice kulturowe. W tej chwili jestem z Anglikiem i bardzo dobrze nam sie uklada

Pozdrawiam

www.dodatki.wordpress.com

Kama_ma

11/02/2008 09:59

Hej, ja wychodze z założenia, że każdy ma prawo robić to na co ma ochotę i spotykać się z kim chce. Denerwuje mnie ta ostatnio panująca moda na wyrażanie opinii, że Polki są łatwe itd. bo chodzą z obcokrajowacami, a najbardziej krytykuje to kto? Polscy faceci, a czemu? Bo pula ich potencjalnych kandydatek na dziewczyny jest bardzo wąska, co tu dużo mówić nie wszyscy są "atrakcyjni" na tyle by kobietki z innych nacji ich chciały, jestem w UK już 2,5 roku i poznałam może jednego Polaka, który chodził z dziewczyna z Kolumbii (ale trzeba mu przynac, chlopak byl bardzo fajny). I pozniej siędza te samotne mamuty przed kompem całymi wieczorami, bo nie bardzo mają co ze sobą zrobić i wypisują bzdury na forach itd.

Tu już nawet nie chodzi o to czy obcokrajowiec jest lepszy czy gorszy, bo znam tez i fajnych Polaków i nie fajnych obcokrajowców, ale to, że teraz mamy prawo doświadczać, eksperymentować mamy prawo wyboru tak jak dziewczyny z Australii, Włoch czy Brazylii (i ich nikt nie krytykuje ). Owszem są kobietki, których wybory partnerów mnie dziwą i to bardzo, ale pewnie na gruncie Polskim tez wybrałyby osobników których no.... ja bym raczej nie wybrała, ale to ich sprawa i ich życie. Ech to chyba tyle na razie co chcialam z siebie wyrzucić...

Jo

11/02/2008 10:21

Korzystajac z okazji chcialabym cos dorzucic od siebie, jako doswiadczona osoba. Bylam w zwiazku z Polakiem jakies 9 lat i sie nie udalo. Duzo czasu zajelo mi dojscie do tego, ze charakteru faceta nie da sie zmienic, latwiej jest zmainic faceta. Teraz jestem z Iranczykiem, juz 2.5 roku i jestem pod wrazeniem, ze jeszcze tacy faceci istnieja. Jest naprewde wspanialy, dokladnie taki, jakiego zawsze chcialam. Najwazniejsze jest, zeby nie probowac zmieniac charakteru faceta, trzeba znalesc faceta, ktory odpowiada nam od poczatku w 100%. Nie wazne, czy to Polak, czy cudzoziemiec. Chociaz przyznam szczerze, ze nigdy wiecej nie zwiazalabym sie z Polakiem, ale to tylko moja opinia.
Pozdrawiam.

Gloria

11/02/2008 10:30

Każdy związek może przetrwać bez względu na to czy z obcokrajowcem czy nie, nie ma żadnych reguł jeśli chodzi o miłość. Mój mąż nie jest Polakiem i jesteśmy już razem ponad 10 lat i wierzę że będziemy już do końca, też był to związek na odległość ale przetrwaliśmy. Różnice kulturowe nie są wielkim problemem aczkolwiek czasem dają o sobie znać ale nie ma na tym punkcie wielkich starć raczej dociekanie dlaczego tak a nie inaczej. Pamiętam że na początku wszyscy mi mówili że właśnie ta "przepaść kulturowa" nie pozwoli nam być razem. Jednak czasem trzeba iść na kompromis i nie można być egoistą, jak zapewne w każdym związku.

elia

11/02/2008 11:44

Ja jestem w zwiazku z obcokrajowcem ponad dwa lata. Moj chlopak jest czarnoskory i jak wlasnie wyczytalam na innym forum, oznacza to, ze ja jestem latwa Polka, ktora nie bardzo rozumie angielski, a on buszmenem, ktory wykorzystuje naiwnosc wiesniaczki Hmm, krociutki opis: on urodzil sie w UK, wlasnie robi doktorat i ma bardzo dobra prace, ja jestem w UK od kilku lat, skonczylam tu studia magisterskie, na prace tez nie narzekam. Podrozujemy, chodzimy do kina, teatru, duuuuzo rozmawiamy i...nawet sie rozumiemy Jesli chodzi o moj zwiazek przykre uwagi slyszalam tylko ze strony Polakow, bo dla innych inteligentnych ludzi kolor skory nie ma zadnego znaczenia. Nie mowie oczywiscie, ze wszyscy Polacy w UK sa ograniczeni i nietolerancyjni, ale naprawde ze strony rodakow spotkalo mnie najwiecej przykrosci i smutne jest, ze do tak wielokulturowego i tolerancyjnego kraju jakim jest UK pzryjezdzaja ludzie z tak ograniczonymi horyzontami. Pozdrawiam.

Gloria

11/02/2008 15:51

Elia, to przykre co piszesz ale zgadzam się z tobą w każdym punkcie. Ja przede wszystkim z tego powodu nie mieszkam w Polsce i raczej nigdy nie będę już tam mieszkać. Ja się cieszę że tak wielu rodaków przyjeżdża tutaj bo mam cichą nadzieję, że może nuczą się tolerancji i kultury, albo opowiedzą w kraju jak to tu wygląda. Również, tak jak Ciebie przykrości z powodu bycia z kimś kto nie nie przypomina w niczym chłopaka z nad Wisły spotkały mnie tylko i wyłacznie ze strony rodaków i dlatego być może teraz stronię od bezpośrednich kontatów z nimi.
Dla nas Polaków nie ważne jest to co człowiek sobą reprezntuje i generalnie jest obiektem do wyśmiewania i głupich żartów jeżeli jest ciemnoskóry, skośnooki albo weekendy spędza z rodziną w pubie. Oczywiście mówię o rodakach o ograniczonych horyzontach, a niestety jest ich tu mnóstwo i czasem myślę sobie jak się muszą tu czuć zagubieni i sfrustrowani kiedy nie moga pozwolić sobie na to na co pozwalaja sobie w kraju.

elia

11/02/2008 16:51

Gloria, a ja sie nie ciesze, ze tylu polakow tu przyjezdza, bo wlasnie wiekszosc z nich to niestety ci o ograniczonych horyzontach i kilku z nich mi powiedzialo, ze w Anglii stali sie rasistami. No logiczne, w Polsce znali czarnych czy Azjatow z telewizji, bo na wies obcokrajowcy nie dotarli Ja tez stronie od polskiego towarzystwa meskiego, bo jednak kobiety maja w sobie wiecej wyrozumialosci i tolerancji. Pozostaje tylko trzymac kciuki za nastepne pokolenmie Polakow, ktore rodzi sie i wychowuje w UK, w spoleczenstwie wielokulturowym!

Kalista

11/02/2008 19:15

Czesc dziewczyny, dzieki za wasze posty, czasami jak zagladam na jakies polskie pogawedki internetowe to tematami nr1 jest wlasnie jakie to jestesmy latwe dla tych nie polakow i oczywiscie pieniadze kto ile i za ile, zenada. Pozdrawiam wszystkie, xxx

The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do. - Walter Bagehot

ania27

11/02/2008 23:09

witam dziewczyny!!!
nareszcie sensowne odpowiedzi!!!
moj maz pochodzi z albanii ...jestesmy ze soba 2 lata a rok po slubie ...i jestesmy szalenie zakochanii i szczesliwi ...nie zamienilabym go na zadnego innego.....ile sie nasluchalam od ludzi ..../ polakow/ ....nie boisz sie ...przeciez on cie wywiezie i zostawi w domie publicznym...to tylko niektore hasla......a ja bylam w albanii 2 tygodnie i bylo cudownie ...rodzina przyjela mnie bardzo cieplo ....kraj jest przepiekny a ludzie bardzo mili i nie ma sie czego bac.....i mimo wszystkiego co ludzie gadali .....ja poszlam za glosem serca.....i nie zaluje ...zapraszam do ogladniecia mojej strony o albanii http://www.albania2007.republika.pl/

citizen

12/02/2008 12:00

Owszem-przede wszystkim z ekonomicznych przyczyn spoleczenstwo UK jest wielokulturowe; co nie znaczy ze akceptujace do konca te wielokulturowosc. Poprawnosc polityczna - ta obsesja obecnego czasu nie pozwala na inne zachowania niz "tolerancja"(i gdyby nie ta ekonomia).Wyalienowalyscie sie,unikacie kontaktow z Polakami,bo coz - nie sa dosc poprawni politycznie.Ale ktoz inny,jaki czlowiek innej narodowosci powie wam cokolwiek na ten temat? Ktorego z nich obchodzicie? I na takich forach szukacie akceptacji. Ciekawe,z jakimi ludzmi przebywacie poza praca? P.S. Na wypoweidz elii lepiej spuscic zaslone milczenia-bo dobitnie swiadczy,kim jest owa elia.

Kama_ma

12/02/2008 12:38

Wiesz Citizen mam znajomych z roznych narodowosci w tym tez jak to nazwales "poprawnych politycznie" brytyjczykow i wielu z nich jest badz bylo w zwiazkach z kims z innego kraju i innego koloru skory i nie z powodu "poprawnosi politycznej". I o jaka izolacje Ci chodzi? Skoro ktos sie udziela na forum (jak to), ktore jest forum dla Polakow i pisane w jezyku polskim to chyba swiadczy, ze sie nie izoluje. Zreszta czy lepsze jest tworzenie getta i zamykanie sie w swiadku polskim unikajac innych narodowosci? Jesli tak, to po co bylo wyjezdzac za granice?

ania27

12/02/2008 15:25

wlasnie ....popieram kama_me.....ja mam znajomych z hiszpanii, z iraku , anglikow i polakow ....nie zamykam sie tylko w jednym swiecie...
mialam chlopakow polakow ale niestety zaden z nich nie okazal sie warty zostania moim mezem......poznajac mojego meza zobaczylam w nim najpierw przyjaciela a pozniej partnera......nie myslalam totalnie z jakiego kraju jest.....ludzie sa zawistni i zazdrosni ale to chyba tylko wsrod polakow panuje taka atmosfera .....zauwazylam to na obczyznie ....zamiast wspierac sie nawzajem ...kopiemy sobie dolki pod nogi...

Gloria

12/02/2008 16:21

Właśnie Citizen ja sobie nie życzę żebym obchodziła kogokolwiek, mam rodzinę, sprawdzonych i "politycznie poprawnych" przyjaciół (wyobraź sobie Polaków) i wystarczy mi ich troska, twojej nie chce. Pozatym wspomniana wyżej poprawność polityczna to cecha, której powinniśmy się uczyć a nie odrzucać jako zło. Ponadto akceptacji to może Ty szukasz ale tu jej nie znajdziesz, nie u mnie.
Z jakimi ludźmi przebywam po pracy to moja prywatna sprawa. I to właśnie chyba ty należysz do tych sfrustrowanych i zagubionych o których pisałam wyżej, po co się tak męczysz tutaj, ach głupia jestem, gdyby nie ta ekonomia...???

Wiosna

12/02/2008 17:32

Z wielką uwagą przeczytałam Wasze wypowiedzi na ten temat, zawsze byłam ciekawa jak to jest kiedy kocha się dwoje ludzi z innych krajów...teraz już wiem, że nie są to łatwe związki do zaakceptowania dla innych...że nie jest Wam łatwo,
Jo bardzo się musiałaś zawieść na swoim polskim partnerze, skoro piszesz że NIGDY w zyciu nie związałabyś się z Polakiem, - przecież nie wszyscy Polacy są źli...
W moim angielskim mieśćie jest wielu obcokrajowców, właściwie jest to mój powiedzmy pierwszy taki poważniejszy kontakt z nimi (choć jestem z wielkiego miasta) może nastawienie Polaków do pewnych narodowości jest takie a nie inne, bo...ci ludzie nie zawsze potrafią się kulturalnie zachowywać, nie są zbyt schludni, jedzą dziwnie pachnące potrawy itd...ale...przecież i niektórzy Polacy ich kultura osobista wiele pozostawia do życzenia...może w polskich facetach jest takie przekonanie, że : My jesteśmy lepsi, a one wolą tych....(tu wpiszcie co chcecie)...co ooczywiście nie usprawiedliwia chamskiego zachowania wobec Rodaczek, które żyją w związkach z innymi Nie-Polakami.
Uczę moje dzieci tolerancji w każdym bądź razie...

pozdrawiam cieplutko

Kalista

12/02/2008 20:04

Mam pytanko do dziewczyn, ktore sa z facetami innych religii, mimo tego, ze czesc z nas nie praktykuje naszej religii katolickiej to jednak mamy zakorzenione pewne stereotypy i czesc z nas obawia sie konfrontacji w tej kwesti, moj chlopak jest w polowie wochem w polowie belgiem wiec oboje jestesmy katolikami, jestem ciekawa jak to wyglada u Was i jakie macie do tego podejscie, Napiszcie

The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do. - Walter Bagehot

Pakosie

12/02/2008 21:32

My (para) byśmy chcieli dowiedzieć się niejako i "w temacie i nie koniecznie".
Otóż nasza koleżanka(Polka)wyszła za Ukraińca.Ona już pracowała tutaj w UK,on dojechał do niej.Ma WRS,pracuje w agencji.Ale z jakiś powodów otrzymał wizę tylko na pół roku.Co mają robić dalej,jak zalegalizować jego pobyt i pracę w UK?
A dodatkowo-czy utraci ona working tax credit?Dla drugiej znajomej(ukrainka z brytyjskim paszportem,wyszła za mąż za Ukraińca) postawiono warunek:żadnych benefitów jeżeli chce,by mąż był tutaj razem z nią.
Przepraszamy,że co nieco nie na temat,ale bez sensu zakładać drugi podobnie brzmiący

Licho nie śpi.Z byle kim.

Gloria

12/02/2008 22:54

Taka procedura, to normalne jeżeli ktoś nie jest z A8 albo EU. Jako członek rodziny Obywatela Unii Europejskiej Wasz znajomy Ukrainiec ma prawo tu pracować i mieszkać, i nikt go stąd nie wyrzuci po pół roku. To tylko jakby na wejście dostaje wize na pół roku, której nie mogą mu odmówić z powodu żony Polki. I następnej wizy też nie mogą mu odmówić jeżeli jego żona tu pracuje. Odsyłam do strony http://www.bia.homeoffice.gov.uk/eucitizens/applyingundereuropeanlaw/ tam znajdziesz odpowiedz na niektóre pytania i wszystkie formularze które będą ci potrzebne.
Jeśli chodzi o drugi przypadek to ja na ich miejscu poszłabym po porade do prawnika.

elia

13/02/2008 01:45

citizen, a co tak dobitnie swiadczy o mojej tozsamosci? wypowiedz sie, bo ja zaslona milczenia okrywac sie nie musze calkiem niedawno czekalam na metro z moim chlopakiem. Stanal obok Polak, podpity calkiem zdrowo, ale to na marginesie Nie mam typowo slowianskiej urody, wiec nie wiem, czy sie koles nie pokapowal czy udawal, ale przez telefon opowiadal rozmowcy, jaki to straszny widok ma przed oczami: biala z czarnym!!! Normalnie tylko sie pochlastac!... hmmm, szkoda ze tego nie zrobil, oszczedzilby sobie chlopak cierpienia

Pakosie

13/02/2008 01:49

Gloria-dziękujemy ;D

Licho nie śpi.Z byle kim.

Goshya

13/02/2008 13:58

No tak, fajnie wejsc na polskie forum gdzie nikt<prawie> nie odsadzi mnie od czci i wiary dlatego, ze jestem w zwiazu z obcokrajowcem, baaa Zydem.
Zauwazylam, ze to fakt nie od zaakceptowania przez wielu Polakow. Nie mam pojecia skad sie u naszych rodakow bierze ta niechec do wiazania sie Polek z obcokrajowcami, Fakt, ze jestesmy jako narod stosunkowo nietolerancyjni, ale tak naprawde w glebi serca, or whatever, jestesmy wspanialymi ludzmi, przynajmniej tak mi sie wydawalo przez cale zycie mieszkajac w Polsce.
Bardzo brakuje nam wiary w siebie i poczucia humoru, ktorego powinninsmy sie uczyc od obcokrajowcow wlasnie, to zdecydowanie pomaga w akceptacji zwiazkow wielokuturowych na przyklad
Swoja droga w zwiazkach obcokrajowcow zawsze beda istniec obawy, bo to roznice kulturowe, inne jezyki, rozne oczekiwania co do przyszlosci, odmienne metody wychowacze chociazby, religia. Wiele tego, ale wszystko jest do przejscia,
Ja jeszcze dodam, ze taki zwiazek w kazdym momencie jest zaskakujacy, nie pozwala na nude jednym slowem.
Acha.. co do innych wyznan, to warto sobie wyjasnic wszelkie rytualy, tradycje itp, bo potem moze byc ciezko, np lepiej wiedziec wczesniej czy chcecie, zeby Wasz syn byl obrzezany czy nie, albo nawet czy Wasza corka bedzie mogla studiowac.. Roznie to bywa fakt..

Pozdrawiam

Intento ser libre en mi caminar y amar...