|
Autor
|
Wiadomość
|
|
tea
15/05/2009 23:02
|
Sposob na brudasow, czyli trudni współlokatorzy
Mam problem. Maly czy duzy, sama nie wiem ale doprowadza mnie do szewskiej pasji. Otoz mieszkam z dwoma facetami i zaden z nich nie chce sprzatac ani kuchni ani lazienki. I co teraz?!? Ja mam byc sprzataczka przez nastepne miesiace. Robie im regularne awantury ,ale pomagaja tylko na krotki czas. Jak ktos ma jakies pomysly to prosze o rade. Wyprowadzka nie wchodzi w gre.
|
|
AnnLondon
16/05/2009 10:07
|
Moja przyjaciolka miala podobny problem. Wynajmowali pokoj w domu, w ktorym mieszkalo jeszcze dwoch facetow - brudasow. Na poczatku ofiarnie sprzatala, ale gdy zlamala noge jeden ze wspollokatorow bezczelnie zaproponowal, ze gdy Ona zaplaci On posprzata wspolny dom (sic!). Skonczylo sie interwecja landlorda i teraz wszyscy placa za sprzataczke, ktora przychodzi do Nich w kazdy weekend. Powodzenia w walce z brudasami!
|
|
Bond Girl
16/05/2009 23:11
|
Hmm... wynajęcie houskeeper to świetny pomysł w rozwiązaniu tej sytuacji. Złożenie się w kilka osób nie powinno nadszarpnąć budżetu, a z pewnością pozwoli zaoszczędzić nie tylko nerwy, ale i czas .
Host/ From London with love....
|
|
Neti
19/05/2009 09:56
|
Prosty i sprawiedliwy sposob: wprowadzic cotygodniowe dyzury
Neti
|
|
ditavonteese
19/05/2009 14:06
|
Mam identycznie, panowie (100% biali Anglicy, pracuja umyslowo) w zasadzie nie przyjmuja wiadomosci istnienia balaganu, brudu itd. W ich mniemaniu podloga sie sama zamiata, a smieci same wynosza. Maja jednak swiadomosc, ze denerwuja tym pozostale domowniczki. Wg mnie niewiele da sie zrobic - nie zostali nauczeni przez rodzicow, ze nalezy po sobie sprzatac, do tego sa leniwi i najprawdopodobniej lubia brud. Moja wspollokatorka wysunela pomysl, zeby zatrudniac osobe sprzatajaca, landlady jest przeciwna. Oni na pewno nie beda chcieli sie do tego dokladac, bo im sy nie przeszkadza.
Coz, pozostaje na przyszlosc uwazniej sprawdzac wspollokatorow przed wybraniem danego lokum, albo od poczatku szukac lokum z grupa ludzi, o ktorych wiemy, ze szanuja przestrzen wokol siebie i bliznich. Niestety takich ludzi jest jak na lekarstwo, Anglicy gremialnie wydaja mi sie bardzo, prymitywnie wrecz flejtuchowaci.
|
|
dusia2
26/07/2009 13:33
|
jak mieszkalam w domu z innymi osobami sprzatnie bylo odwiecznym problemem..niestety zawsze dochodzi do klotni, niektore osoby nie maja zadnego poczucia czystosci. Njabardziej mnie wkurza jak ktos sie ubierze , wypacykuje wyperfumuje a spi w zasyfionej poscieli je na zasyfionym stole i siada na zasyfionej ubikacji...masakra jak dla mnie
powinniscie wprowadzic cotygodniowe dyzury, albo kogos zatrudnic
milego czytania
|
|
mm27
26/07/2009 15:08
|
Mi sie wydaje ze sposobu na brudasow nie ma,a troche bez sensu jest płacenie komus za sprzatanie skoro mozna zrobic to samemu.Ja tez mam jednego brudasa w domu ,juz zreszta o tym kiedys pisałam,ktory na propozycje sprzatania wg grafiku powiedział mojemu facetowi"POCAŁUJ MNIE W DUPE".Brudzi nadal i nie sprzata czym doprowadza mnie codziennie do łez,bo brzydze sie wtedy czegokolwiek dotknac i wiem ze w tym wypadku moge liczyc tylko na siebie.Na szczescie juz niedługo zamieszkamy sami a ten syfiarz zarosnie brudem.Jak ja tego człowieka nienawidze-nie myslałam ze ktos mnie doprowadzi kiedykolwiek do takiego stanu,a tu prosze...ach nawet jak o nim pisze to sie denerwuje,wiec koncze juz,a Tobie zycze powodzenia i znalezienia wyjscia z sytuacjii
|
|
Majka
26/07/2009 15:28
|
W poprzednim mieszkaniu mialam housekeeperke. placilismy jakies 20 -25 funtow na tydzien; na 4 osoby wychodzilo po 5 funtow na glowe, Nie wyobrazalam sobie marnowac dzien wolny na sprzatanie syfu po kims kto wogole ma w nosie czy jest czysto czy brudno i nawet nie uszanuje, ze ktos za niego zmyl talerze.
Teraz mieszkamy z moim facetem sami, wiec wogole nie ma z tym problemow.
Istnieje tylko jeden prawdziwy sukces: moc żyć na własny sposób. Christopher Morley
|
|
dusia2
26/07/2009 15:34
|
mm27 bez sensu ze taki brudas az tak ci psuje nerwy !!!palant ja bym takiemu na koniec rozsypala worek smieci w pokoju
milego czytania
|
|
mm27
26/07/2009 16:40
|
dusia2-haha moj facet nawet tak chciał zrobic ktoregos dnia,ale go powstrzymałam.Poza tym ten chłopak nie uzywa workow na smieci tylko reklamowek z Tesco,bo tak taniej-i jeszcze nie wsadzi tej reklamowki do kosza tylko "postawi"na podłodze i rzuca tam woreczki od herbaty-zazwyczaj nie trafia wiec podnosi z podłogi a w tym miejscu kleks zostaje-myslisz ze wytrze?nie!bo po co?!ja nie wiem,moze to normalne tylko ja sie czepiam takiego czegos?wode w kibelku tez rzadko spuszcza,mowie wam mozna nerwicy sie nabawic-zreszta ja juz chyba mam,choc raczej uchodze za osobe spokojna.
Wiecie ja sobie juz postanowiłam ze w dniu naszej przeprowadzki odwale mu jakis numer za to wszystko-tylko nic mi do głowy nie przychodzi.Moze podsuniecie mi jakies pomysły?!!wiem,wiem nieładnie tak sie mscic-ale jemu nie odpuszcze
|
|
Ravioli
26/07/2009 17:21
|
Ukryj mu zgniłe jajko pod łóżkiem hihi
|
|
dusia2
26/07/2009 17:48
|
posmaruj mu klamke kupa
milego czytania
|
|
marta189
26/07/2009 20:13
|
połóż mu pod łóżkiem rybę, jakąś wędzoną lub śledzia , po paru dniach zacznie strasznie śmierdzieć, a na do widzenia, nie spłucz toalety. Mam takie same problemy, a najgorzej denerwuje mnie nieporządek w kuchni, bo toaletę mam swoją w pokoju , pozdrawiam i życzę powodzenia hihi
Marta
|
|
tea
31/07/2009 14:26
|
Dusia! posmaruj mu klamke kupa! DOBRE heheheh
Skorzystaj z ubikacji przed wyjsciem i nie splucz!
|
|
tea
31/07/2009 14:32
|
Ja jestem uwieziona z brudasem do pazdziernika. Moja glowna zemsta bedzie przemilczenie faktu, ze nie chcemy juz z nim mieszkac. Od wrzesnia bede szukac nowego mieszkanka, a jego chce zostawic na lodzie. Oprocz tego probuje Go ignorowac i byc dla nie
go niezbyt mila, ale tacy jak on maja wszystko gdzies! Wspolczuje przyszlej zonie/dziewczynie, poki co koles jest singlem. Nie dziwie sie!
|
|
shell
01/08/2009 00:18
|
Uważam że dobrze robisz. Ja też mieszkałam z wieloma ludźmi i wiem że na nich nie ma rady, kto jest brudasem już takim pozostanie nie da się nic z tym zrobić Nie pomogą prośby rozmowy grzecznie, czy kłótnie tego się nie da zmienić jeśli ktoś nie był nigdy w życiu nauczony czystości. Mój problem się rozwiązał, jestem już na swoim i to teraz ja decyduję czy ktoś zostaje na pokoju czy nie.
|
|
dusia2
03/08/2009 12:58
|
wlasnie bo zazwyczaj rozwiazaniem jest przeniesienie sie na swoje ..oo jak sie ciesze ze juz mam to za soba
milego czytania
|
|
Kasia
25/08/2009 12:35
|
Na brudasow nie ma sposobu to kwestia kultury osobistej a raczej jej braku.. tacy ludzie cudzej wlasnosci nie szanuje tak jak swojej, oni mysla, ze jak wynajmuja to moga robic co chca bo to nie ich.
|
|
tajemnica
01/09/2009 22:03
|
Opowiem wam jaki sposob mial moj znajomy - na brudasow . Gdy przyjmowal wspolokatorow do swojego domu mowil im jakie sa zasady - tz. ,, zmywasz po sobie , sprzatasz po sobie itp. Oczywiscie w wiekszosci przypadkow nikt tego nie przestrzegal , wiec kolega najpierw przypominal o zasadach - nie pomoglo - wiec brudne naczynia wstawil do lozka / ale sie usmialam jak o tym uslyszalam/ , a jezeli ktos nie umyl po sobie wanny - to przypilnowal jak ta osoba chciala ponownie zrobic kapiel - mowil - poczekaj chwile - po czym pobiegl do ogrodu , zlapal garsc ziemi i wrzucil do wanny . Drastyczne ale skuteczne - powiem wam ze smialam sie do lez i nie wierzylam ze tak zrobil...
|
|
Tess
04/12/2009 17:00
|
hahha faktycznie drastyczne sposoby a moze takie z nich brudasy byly ze im nie przeszkadzaly garnki w poscieli
"Remember, Ginger Rogers did everything Fred Astaire did, but she did it backwards and in high heels."
|
|
Gosiak3014
14/12/2011 16:24
|
My tez z brudasem mieszkamy.Trudno uwierzyć,że kobieta może żyć w takim syfie.Na korytarzu z góry idzie smród jak ze wsypu a spleśniały makaron i inne resztki,które są dosłownie wszędzie -podjadają dzieci.To jest dopiero patologia i bagno.Ludzie są załamani ,bo baba twierdzi że po co sprzątać. Na szczęście my mamy własną kuchnię i łazienkę,a podłogę domestosem zlewam i otwieram drzwi frontowe żeby wywietrzyć smród z góry.Z takimi naprawdę ciężko się żyje.Siedzi w syfie cały dzień i nic nie robi,o higienie osobistej już nie wspomnę ( śledż przy niej pachnie)a potrafi zejść do ciebie i powiedzieć ,że jej śmierdzi.Na brudasów niema rady
Gosiak
|