|
Autor
|
Wiadomość
|
|
aapacz22
04/11/2011 23:27
|
to jeszcze nic my to jak poznajemy ''nowych przyjaciol'' to w 80% przypadkow znajomosc sie koczy jak chca sie kasy pozyczac. I nie pare stowek tylko jak ostani ''przyjaciele'' 5 tys funi. nie ze jestem skapiec ale taka kasa to sporo i na piekne oczy nie pozycze ludziom ktorzy na dodatek nie pracuja.
Mikolaj 3/10/2008
Alexander 4/05/2011
|
|
kropka11
05/11/2011 08:28
|
apaczz tez to znam moze nie na taka kase, ale tez nowe znajomosci przewaznie sie tak koncza nie wiem co to teraz sie porobilo
|
|
p-girl
05/11/2011 11:31
|
No u mnie to samo Polacy mieszkają obok ale strasznie dzicy są.mnie tez jest dobrze jak jest ale czasem mam ochotę wyjść gdzies z kimś porozmawiać i wogole. Nasi byli "przyjaciele" to samo jak kasy brakło lub pracy nie mieli to znali numer telefonu ostatnio tak rozmawialiśmy z mężem i wyszło ze pomoglismy ( finansowo i z praca i mieszkaniem) 12 osobom z czego tylko jedna powiedziała dziękuje i do tej pory utrzymujemy kontakt.nie ważne rodzina nie rodzina wszyscy się tutaj zmieniają w pogoni za pieniądzem szkoda gadać .w mojej okolicy tez dużo Polaków i dokładnie to samo ze jak usłyszą gdy rozmawiamy po polsku to zaraz głowa w druga stronę i udają debilow szkoda gadać rodacy śmiech na sali.
(:(:(:Oscarek 14.05.2011:):):)
|
|
Oszczedna Pani Domu
06/11/2011 14:08
|
Witam Wszystkie Panie.
Jestem w Londynie juz od paru lat i rzeczywiscie - potwierdze - trudno jest znalezc ciekawa,z pasjami kobiete,ktora bylaby np.zainteresowana rozwojem osobistym (jak ja).
Osobiscie jestem otwarta na innych ludzi ale wiem,ze sposrod poznanych 10 osob jezeli chociaz jedna bede mogla nazwac przyjaciolka to bedzie bardzo dobrze.Czesto jest tak,ze swiadomie zamykamy sie na innych ludzi poniewaz mamy problemy w pracy,w zyciu osobistym,z partnerem,dziecmi,pracodawca etc.,etc.Odcinamy sie od uczuc,bo czasami sa niewygodne a przy tym odcinamy sie od nas samych.
Przede wszystkim trzeba byc naprawde fajnym czlowiekiem aby znalezc przyjaciela/przyjaciolke.A aby byc fajnym czlowiekeim trzeba nad soba pracowac.
Czytaj "Oszczedna Pani Domu w Londynie"
|
|
Tania
10/11/2011 15:16
|
Interesujacy temat.Ja jestem w Londynie od 9 lat i jak spojrze wstecz, to z wyjatkiem pierwszego roku, kiedy uczeszczalam na kurs angielskiego w szkole jezykowej - to nidgy nie mialam przyjaciól Polaków. A przeciez tyle nas rodaków jest tutaj teraz. Mozliwe, ze jednym z powodów jest fakt, ze mój maz jest Anglikiem i z biegiem czasu zaprzyjaznilam sie z jego znajomymi. Brakuje mi jednak takiej prawdziwej przyjazni jaka zostawilam w Polsce...(fakt ona nadal jest ale wiadomo, ze na odleglosc to juz inaczej wyglada).
Musze sie zgodzic z niektórymi wypowiedziami wyrzej - wydaje mi sie ze inaczej odbieramy siebie nawzajem jako Polacy na emigracji a inaczej w ojczyznie. Ja bardzo tesknie za taka przyjaciólka, do ktorej moglam zawsze wpasc na herbatke, bez zapowiadania sie 2 tygodnie wczesniej . Zdrugiej strony jakos nie spotkalam do tej pory osoby (Polki) tutaj, z która, zlapalybym super kontact.Byc moze moja w tym wina, bo chyba tez specjalnie sie nie rozgladalam.... praca, dziecko, brak czasu itp...
W kazdym razie ciesze sie, ze znalazlam to forum, kto wie - moze wynikna z tego kiedys jakies glebsze przyjaznie 
Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam!
xx
|
|
p-girl
11/11/2011 13:16
|
Witam
Taniu a skąd jestes ?
Ja tez tęsknię za przyjaciółkami które są w Polsce tu naprawdę wszystko jest dziwne i rodacy dziwni niby mam " przyjaciół " hinduske i pakistanczyka no ale oni są w wieku moich rodziców niby się dogadujemy i wiele nam pomogli no ale to nie jest to samo
(:(:(:Oscarek 14.05.2011:):):)
|
|
Tania
11/11/2011 16:47
|
Ja mieszkam w poludniowym Londynie (Tooting, Balham..) - moze ktos tez jest z tych okolic?
|
|
kropka11
11/11/2011 17:42
|
Tania ja mieszkam na Coliers Wood, takze mamy niedaleko do siebie.
|
|
Tania
12/11/2011 19:59
|
To faktycznie blisko, czasami zabieram mojego malucha do Eddie Catz playcentre na Colliers Wood.
|
|
kropka11
12/11/2011 22:26
|
oooo widzisz, ja chpdze na zakupy do sainsburego, mieszkam z 10 min na piechote od tego dla dzieciakow a w jakim wieku masz malego bo moj ma 16 miesiaecy moze bysmy sie spotkaly kiedys???
|
|
Tania
13/11/2011 18:39
|
Moj ma prawie 18 miesiecy, wiec nie taka wielka roznica. Bylas kiedys w Eddie Catz? maja tam 'toddlers area' wiec super zabawa dla dzieciaków.
|
|
kropka11
13/11/2011 20:47
|
Tania dopiero teraz zauwazylam ze nie moge wyslac do ciebie wiadomosci ale moze podam ci moje gg to moze sie umowimy na jakas kawke 7123428 fjanie by bylo
|
|
Tania
14/11/2011 10:21
|
Hey - wyslalam Ci prywatna wiadomosc z moim mailem.
|
|
shelina
22/11/2011 11:52
|
Mieszkam 5 lat w Anglii i rzeczywiscie o prawdziwa przyjaciolke ciezko, niby ma sie tych znajomych..... ale zauwazylam ze polacy sa zawistni tylko czekaja az sie czlowiekowi noga powinie. Przykre jest to bardzo. Mam wsumie 2 bardzo dobre kolezanki jedna angielka a druga z Lotwy.
|
|
Wiosna
22/11/2011 21:47
|
Dawno mnie tu nie bylo...
Ja nadal nie mam tu PRZYJACIÓLKI, ale mam jedna dobra kolezanke, na ktora zawsze moge liczyc (co prawda charaktery nasze bardzo sie rózniá), mamy tez i znajomych takich dobrych (ale to tez nie przyjaciele)...przypomné ze jestem tu od 4 lat.
pozdrawiam cieplutko
|
|
evem1
28/11/2011 23:17
|
Czesc Dziewczyny.
Tak sobie poczytalam Wasze posty i musze przyznac ze macie troche racji - trudno jest nawiazac prawdziwe przyjaznie w UK i to jest skomplikowana sprawa, ktora trudno wytlumaczyc jednym wersem.
Sama mieszkalam kiedys w Londynie (miescie cudow) i strasznie mie sie tam nie podobalo ... slatego sie wyprowadzilam.
Wiele bylo zawisci i spiskowania a faktycznie w takich warunkach czlowiek tez nie jest soba. Osobiscie tak sobie mysle ze duzo robi stres emigracji - niby kazdy z nas o nim wie, ale wielu z nas sie moze na nim poslizgnac. Szukanie pracy, splata dlugow, czesto odpowiedzialnosc za innych czlonkow rodziny i brak poczucia bezpieczenstwa i kompleks wobec angoli i jezyka dopada kazdego predzej czy pozniej. Nie jest latwo, a my Polacy mamy jeszce w naszej naturze ze sie duzo martwimy. Do tego dochodza normalne zwykle stresy pracownika, matki, zony itp i troche sie robi ciezko. Dlatego tak wazny jest regularny wypoczynek, sen, zdrowa rozrywka i przyjazne ramie na ktore mozna sie czasem wyplakac...
Czesto tez tesknimy za domem i przyjaciolmi z PL, bo wydaje nam sie ze jak bylibysmy tam to czesto bysmy sie spotykali na kawke i rozne impreazy. A tak naprawde czesto nasi znajomi z Polski maja swoje zycie, problemy, dizieci i nie maja chwili wytchnienia zeby sie spotkac nawet ze swoimi sasiadami - oczywiscie udaje im sie to raz na X, zazwyczaj jak my przyjeszdzamy i wszystkich skrzykniemy 
Takze troszke czasem tesknimy za tym czego juz nie ma i moze czasem tez nieswiadomie odpychamy od siebie tych ktorzy sa (lub mogliby byc) nam tutaj przyjazna dusza - bo nie sa tacy sami jak nasi starzy znajomi/ przyjaciele.
Ja mialam wiele szczescia, bo poznalam tu nowych prawdziwych przyjaciol i musze przyznac ze pomogl kosciol. Obecnie jestem na polnocy Anglii i polski kosciol jest (a raczej byl) u nas centrum spotkan nowej Polonii. Tam sie zaczelo poznawanie, wyrabianie zaufania i tak nawiazalo sie wiele przyjazni. Mo wiac to nie mam na mysli nawet zadnych grup modlitewnych tylko normalne spotkania na kawe. Mowie ze mialam wiele szczescia, bo trafiliam na ludzi normalnych i uczciwych. W pozniejszym czasie naplywaly kolejne fale emigracji i mimpo ze staralismy sie nie zamykac na nowych przybyszow to bardzo szybko odrazily nas pytania "Czesc ile zarabiasz, gdzie pracujesz?".
Takze soceniam to co mam i zycze Wam z calego serca zebyscie i Wy szybko poznaly jakas przyjazna dusze. Z tego co widze to idzie to w dobra strone 
Pozdrawiam
Evem
|
|
MONIKA I SP. ZO.O.
02/12/2011 11:57
|
TAK<ATK<TAK
Przyjechalismy z mezem i starsza corka do uk ok 7 la temu. Wtedy to poznalam w polskiej szkole moja najdrozsza przyjaciolke i kompana od serca Anie. Od tamtej pory jestesmy ''razem''. Wspieramy sie, gadamy,tesknimy i wychowujemy nasze dzieciaki. Poltora roku temu postanowilismy wrocic do Polski. Maz zostal jesszcze troche w UK i mial wracac niedlugo po nas. Zostawilam mnustwo pakunkow u Ani mowiac, ze moze sie jej cos przyda. Jednak przed wyjazdem moja Ania powiedziala, ze bedzie to dla mnie wszystko trzymac bo ''Wy i tak tu wrocicie''. Takie byly jej slowa i teraz wiem jak bardzo dobrze sie znamy po tylu latach przyjazni. No i wracamy. Nie moge sobie znalezc miejsca w Polsce i wiem, ze, wracam do przyjaciol, ktorzy nigdy nie zawodza, nie klamia i nigdy nie odwracaja sie odemnie. Juz w Polsce urodzilam nasza 2 coreczke i uwiezcie mi nikt tutaj nie cieszyl sie tak jak moja Ania. To ona przyjechala w wakacje z drugiego konca Polski zeby nas zobaczyc. Te 2 dni spedzone razem chyba rozpoczely moja tesknote do miejsca jak wydawaloby sie obcego do przyjazni za, ktora nie ma zadnego interesu lub zazdrosci. Przyjazn jest mozliwa wszedzie.Tylko to troszke tak jak mezczyzna (lub kobieta) naszego zycia. Trosze trzeba poczekac i nie szukac na sile. Sama przyjdzie i nie koniecznie bedzie moiala polskie imie.
Pozdrawiam stesknione przyjazni mamusie.
Lepiej zaliczac sie do niektorych niz do wszystkich.// Sapkowski
Oliwia Monika 09/03/1998
Maja Oliwia 27/07/2010
|
|
Judytka25
04/01/2012 21:37
|
JEJKU PRZERAZIŁAM SIĘ ŻE JEST TYLE KOBIETEK O PODOBNYCH MYŚLACH DOPIERO CO ZDĄŻYŁAM SIĘ TU ZALOGOWAĆ I JUZ MI SIĘ TU PODOBA JA MIESZKAM W WOLVERHAMPTON,NIE JEST ŁATWO.W ANGLII JESTEŚMY OD 5 LAT Z MAŁĄ PRZERWĄ.PRZEDTEM MIESZKAŁAM W DWÓCH INNYCH MIEJSCACH I NIGDZIE JESZCZE NIE SPOTKAŁAM KOGOŚ Z KIM MOGŁABYM SIE ZAPRZYJAŻNIĆ TAK NA SERIO:/BO POLKI LUBIĄ SOBIE STWARZAC JAKIEŚ PROBLEMY,NIE DOMÓWIENIA A ZE BYŁO NAS WIECEJ NA OSIEDLU POSTANOWIŁAM SIE ODSUNĄĆ OD TEGO WIECZNEGO CHAOSU.I DOBRZE ZROBIŁAM BO POTEM WSZYSTKIE KŁUCIŁY SIE I GADAŁY NA SIEBIE NIESAMOWITE HISTORIE A I O MNIE CHYBA MÓWIŁY ZE JESTEM DZIWNA POLKĄ HEH TAKA KTÓRA LUBI SZCZEROŚĆ DO BÓLU NO NIESTETY JAK JUŻ ZNAJDĘ PRZYJACIÓŁKĘ TO CHCEM ŻEBY BYŁA TYLKO SZCZEROŚĆ A NIE JAKIEŚ RĄBANIE TYŁKA ZARAZ PO 5 MIN ROZMOWY.NO ALE CUŻ NIEKTÓRZY LUDZIE TAK MAJĄ:/CHCIAŁABYM JEDNAK ZNALEŻĆ KOGOŚ TAKIEGO,ŻEBY MÓC WYJŚĆ GDZIEŚ RAZEM Z DZIEĆMI,JAKAŚ KAWA CIACHO,ALBO JAKAŚ NOCKA Z WINKIEM I FILMAMI JAK FACECI W PRACY A DZIECI ŚPIĄ MIŁO BY BYŁO......CIĘŻKO JEST TAK ŻYĆ CIĄGLE SAMA ZE SOBĄ,MIMO TEGO ŻE JEST CHŁOPAK I DZIECI,STALE NIE MOŻNA ŻYĆ TYLKO RODZINĄ.A JA TAK MAM OD NAPRAWDĘ DŁUŻSZEGO CZASU .PONIEWAŻ MÓJ CHŁOPAK CHODZI TYLKO NA NOCKI,WSTAJE O 15 I W SUMIE SIE MIJAMY.MÓJ SYNEK RANO DO SZKOŁY I LECĘ PO NIEGO O 15, W TYM ROKU BĘDZIE MIAŁ 6 LAT,MAM TEŻ CÓRECZKĘ MA DWA LATKA ZA MIESIĄC I DLATEGO JESZCZE TU NIGDZIE NIE PRACOWAŁAM ZAJMUJE SIĘ DOMEM I DZIEĆMI I STĄD TEŻ TA POTRZEBA PRZYJAŻNI,W POLSCE MIAŁAM PRZYJACIÓŁKE ALE ONA TEŻ WYLECIAŁA DO IRLANDII I TYLKO CZASEM PISZEMY NA FACEBOOKU.NIE SĄDZIŁAM ŻE WOGÓLE ZNAJDĘ TAKI WĄTEK GDZIEŚ NA INTERNECIA BARDZO MNIE TO CIESZY MOŻE TO POZWOLI MI ZNALEŻĆ KOGOŚ TAKIEGO Z KIM MOŻNA SIĘ ŚMIAĆ I PŁAKAĆ KTÓRA DORADZI POMOŻE I DA POMÓC SOBIE NA ZŁE I DOBRE CHWILE.KTÓRA NIE OCENIA PO WYGLĄDZIE,BO I Z TAKIE DAMY NATRAFIAŁAM ) CHYBA SIE ROZPISAŁAM NO ALE W SKRÓCIE MAM MAŁĄ NADZIEJĘ ŻE MOŻE UDA MI SIĘ ZNALEŻĆ W KOŃCU TAKĄ PRZYJACIÓŁKĘ OD SERCA,PRZECIEŻ JEST NAS WIELE
Judytka
|
|
KasiaSach
13/04/2012 15:48
|
Jak ten temat jest mi bliski, az nawet za bardzo ja rowniez jestem samotna w tym wielkim miescie, owszem mam meza, ale on to nie to co przyjaciolka, albo chociaz dobra kolezanka. Owszem istnieja jakies znajome, ale je widuje czasami tylko od swieta, czasem nie czesciej niz raz na rok. Czesc z Was moze pomyslec ze moze jestem jakas dzika albo cos. To byloby pol biedy:p przez 4 lata siedzialam zamknieta w domu z powodu choroby, teraz jest juz ok, ale wciaz jestem sama. Od rana do wieczora w 4 scianach. Z powodu mojego zdrowia nie moge isc do normalnej pracy, czyli jedynego potencjalnego miejsca gdzie moglabym zawrzec jakas znajomosc. Moze tutaj uda mi sie poznac jakas bratnia dusze, z ktora z czasem moglabym sie dzielic moimi troskami i radosciami. Czas pokaze. Tym czasem trzymam kciuki za Was, zeby udalo Wam sie odnalezc prawdziwe przyjaznie takie na lata
|
|
Judytka25
18/04/2012 20:05
|
Witam Cie Kasiu a gdzie mieszkasz?kurcze najgorsze jest to że nie zawsze działa mi internet i nie zawsze moge tu wpaść i odpisac ale juz niedługo zakładamy normalnego neta mam nadzieje!!!pozdrawiam
Judytka
|