Strona główna / Forum / Kącik mam / Tęsknota... :-( jak sobie z nią radzicie?


Right menu


Kącik mam

Tematy związane z ciążą, macierzyństwem, wychowywaniem dzieci.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

madzia77

26/07/2010 20:33

Tesknota
Tez tesknilam na poczatku jak tu przyjechalam brakowalo mi rodzicow i rodzenstwa ,kolezanek,znanych uliczek sklepow i wszystkiego co laczyo mnie z Pl ,przyznam bylo bardzo ciezko bo jak tutaj przyjechalam moje 2 corcie zostaly w Pl ich najbardzeiej mi brakowalo musialy byc same w Pl 6 miesiecy zeby skonczyc szkole przystapic do komuni swietej i zebysmy my mogli przygotowac wszystko na ich przyjazd,mieszkanie,praca i brak czasu nie zabijal tesknoty najgorsze byly telefony i rozmowy z dziecmi zawsze byl placz pytanie kiedy beda z nami a pozniej rodzielala mnie okropna tesknota bol serca i pytanie po co to wszystko jesli jestem tu z mezem ale bez dzieci-teraz jest inczej jestem w UK z dziemi i mezem prawie od 5 lat nie tesknie za rodzicami jak na poczatku wogle za nimi nie tesknie -pewnie pomyslicie dlaczego,wiec tak moja mama jest alkoholiczka pije ile sie da co sie da i z kim sie da,jak przylatuje na wejsciu musze zapelnic lodowke zeby bylo co zjesc lub sie napic herbaty do tego kupienie papierosow i calej reszty a najlepsze w tym to ze nawet nie mam gdzie spac jak przylece u moich rodzicow nie ma mejsca spie kontem u kolezanki -dlatego nie tesknie nie lubie latac do PL i wcale mi tego balaganu nie brakuje tutaj jest moja rodzinka mam mieszkanie i jest mi dobrze Pl mnie przytlacza meczy tutaj mam spokuj nie musze sponsorowac doroslych ludzi ktorzy sa zdrowi i moga isc do pracy-oczywiscie nie kazdy ma taka sytuacje jak ja ale ja przestaalm tesknic wlasnie z tego powodu,Pozdrawiam i kazdej kolezance zycze mniej tesknoty wiecej radosci z tego co mamy obok siebie.

Magdalena
Arabellka 12.12.08.
Wiktoria.20.04.2001.
Fatima.18.01.1997.

rosa

19/08/2010 14:06

Ja najabrdziej tesknie za rodzina,i znajomymi w polsce.Chociaz moje rodzenstwo tak samo sie porozjezdzalo,po swiecie,i moi rodzice zostali sami.Wiec jak lecimy do polski,to odwiedzamy rodzicow.Brakuje mi przyrody,ciszy,czystych ulic,polskich sklepow,gdzie jest ogromny wybor towaru(nie to co tu w supermarketach..)Brakuje mi zapachow,i por roku,sniegu w zimie,pieknej zlotej jesieni...Tutaj czlowiek czuje sie obco,ludzie sie od siebie izolujaNikt sie nie zaprasza do domu na kawe,na ulicy jest sie anonimowym..

asiafizjo

08/09/2010 00:20

witam dziewczyny!
moze nie powinnam w takim stanie pisac - bo wlasnie mam dola wiec z gory przepraszam, ale musze sie gdzies wygadac.
oj tesknie, strasznie i zupelnie sobie a tym nie radze, ja jestem z tych co co roku wracaja za rok!
jestem juz 5 lat i nigdy nie czulam sie tu jak u siebie, probowalam wyjsc do ludzi: na play grupy, na fitness, na besen, na kregle itp nic nie pomaga, pracowalam w firmie gdzie zatrodnili duzo polakow i dlatego odeszlam teraz pracuje w wiekszosci z angolami i tez nie jest dobrze zaczynaja zatrudniac polakow i chyba sytuacja sie powtorzy z poprzedniej firmy, angole mimo ze rownozedni pozycja chca nami dyrygowac, a ja sie nie daje i dostaje po dupie.
ale teraz sie tak zastanawiam w polsce chyba jest to samo, jeden drugim pomiata. ja juz chyba sama nie wiem czego chce.
mimo wszystko i tak tesknie tam przynajmniej jestem u siebie i nikt mi nie moze zarzucic ze ona to chyba nie zrozumiala!!!

troche mi ulzylo...

moja kruszynka filipek-15/03/2008

08/09/2010 12:39

Asiu masz rację że w PL, jeśli chodzi o codzienne życie, jest tak samo i chyba dlatego to bardziej boli bo 'w domu' powinno być dobrze, bezpiecznie. Anglicy są zawistni (tak mówi moja sąsiadka-angielka), ja nigdy tego na sobie nie odczułam ale w Polsce,myślę,że jest jeszcze gorzej, jeszcze większe przepaści między ludźmi...ja na szczęście nie tęsknie za Polską.Jedyny czasem dopada mnie melancholia za tym co było...za młodością, beztroską, wolnością umysłu itp.
Pozdrawiam

rosa

09/09/2010 14:24

Ja rowniez tesknie,pomimo ze jestem tu juz prawie 6 lat...Sa rzeczy ktorych mi tu brakuje,a takze rodziny i przyjaciol.Na ulicy czlowiek jest anonimowy,nie zna sie sasiadow,bo tak czesto sie przeprowadzaja..Poznac jakas kolezanke jest bardzo ciezko,ludzie nie maja czasu,sa zabiegani,zapracowani.Nie mowiac o tym by umowic sie z kims na kawe,albo zaprosic do domu.Ja sie caigle spotykam z ignoracja ze strony polek ktore tu poznalam,Zapraszalam do siebie na kawe,na spacer do parku,pisalam smsy,a tu nic..zero odzewu..Nie wiem moze nie mialam szczescia by poznac tu prawdziwa przyjaciolke?!Nie zgadzam sie ze anglicy sa zawistni,ja sie spotkalam ze zawiscia ze strony polakow..Mysle ze anglicy czy polacy,czy hindusi,ludzie sa tacy sami wszedzie,czy w polsce czy tu!a w pracy tak samo ludzie szukaja slabszych od siebie by nimi pomiatac,dokuczac,czy dolki kopac pod soba.Jestesmy tu to idealizujemy Polske,a bedac w Polsce ludzie idealizuja Wielka Brytanie!i tak powstaje wiele,,mitow,,czyli rzeczy nie do konca prawdziwych,zaslyszanych..nie sprawdzonych..Ja tez nieraz lapie doly,a do tego siedze sama z dzieckiem w domu,nie mam tego szczescia by miec kontakt z ludzmi w pracy.Moja praca jest praca w domu,i przy dziecku.Staram sie znalezc ciagle na nowo sile,i wiare ze przyszlosc bedzie lepsza,jasniejsza,ze czeka nas wiele dobrego.=,spelnienie marzen na temat wlasnego domu w polsce,(niestety lezy to w kwestii marzen,bo jest tyle przeszkod co do realizacji)Ale podobno czlowiek musi wierzyc,we wlasne marzenia,wizualizowac je,podobno umysl sobie te,,obrazki przyswaja,,Mi na chandre pomagaja cwiczenia fizyczne,ktore dodaja mi naturalnych wzmacnaiczy,endrofiny to chormony szczescia!i oczywiscie wiara w Boga mi pomaga w tych trudnych chwilach kiedy czuje sie tu bardzo zle.

magda1986

10/09/2010 15:52

hey

współczuje Wam dziewczyny strasznie, bo prawdę powiedziawszy ja nie wiem co to tesknota.... czuje sie tutaj jak u siebie, jak mi ktoś ubliza z powodu nieznajomosci ang badz niezrozumienia jakiego slowa zawsze odp ze tak czy siak oprocz ang znam jeszcze swoj pol jezyk a oni nic... nawet liczyc nie potrafia i juz potem jest spokoj - takze polecam.

poza tym regularnie przylatuje do nas rodzinka, albo my latamy do polski ( prawda jest taka ze w pl kazdy ma juz jakies swoje zycie, obowiazki wiec trudno sie z kim spotkac...i ja to rozumiem , A co do polski uwazam, że cale szczescie ze juz tam nie mieszkam i nie zamierzam wracac.... jest drogo, nie ma pracy, a polacy sa jeszcze bardziej zawistni i zli dla samych siebie niz chyba jakakolwiek inna narodowosc.

a wogole to brak mi czasu na tesknoty hehe dziecko, praca, dom..... duzzzo zajec

Rosa gliowa do gory napewno jeszcze znajdziesz kogos fajnego z kim bedziesz mogla napic sie kawy
a prawda jest ze tutaj ludzie maja jakos mniej wolnego czasu- no coz praca -> dom, praca-> dom takie zycie

pozdrawiam wszystkie teskniace i nieteskniace kobitki


RADA : postarajcie sie nie idealizowac Polski, bo tam wcale nie jest tak kolorowo hehe i napewni bedzie Wam lepiej

buziaczki

moje słoneczko NOEMI 18.10.2009
drugie słoneczko AYA 06.05.2011