Strona główna / Forum / Kącik mam / karmenie piersią co można a czego nie??????


Right menu


Kącik mam

Tematy związane z ciążą, macierzyństwem, wychowywaniem dzieci.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

smerfcia87

12/04/2008 16:34

karmenie piersią co można a czego nie??????

hej dziewczynki jezeli ktoras karmi piersia albo to juz przezyla prosze o rady co mozna jesc a czego nie!!Dziekihappy

Moja Weronisia:*:*:*:*:*:*:*
*.*.*.*.*.*. 09.04.08 Najszczęśliwszy Dzień!!!!

Wiosna

12/04/2008 23:14

To lekarz Ci nie powiedział (ew. położna)?Nie możesz jeść wzdymających potraw (typu fasolka, groch, kapusta itd), uczulających czekolada, pomidory, truskawki, mleka też nie bardzo. Duzo pij róznych ziołowych (koperkowych, rumiankowych)naparów i pij przegotowaną wodę...
Tak naprawdę to Dzidzia da Ci znać co Jej nie pasuje w Twojej diecie (zareaguje bólem brzuszka), nawet kolką...moja starsza córka reagowała bardzo gwałtownie na wszystkie moje zachcianki, właściwie to był moment, że jadałam tylko bułki z masłem...(oczywiście przesadzałam)...z młodszą córką już tak źle nie było. Obie karmiłam dosyć długo!Także oby wytrwałości Ci starczyło...bo warto karmić piersią. W razie kolki polecam Gripe Water (tylko nie wiem czy tu jest?).

pozdrawiam cieplutko

12/04/2008 23:33

Czesc smerfcia, gratulacje happy Wiosna ma racje jezeli choodzi o te pierwsze dni to sa njtrudniejsze. Ja karmilam prawie 3 lata, przestalam tydzien temu. Na poczatku rzeczywiscie moj jadlospis byl bardzo ubogi, woda (niegazowana i nie musi byc przegotowana, tu polecam volvic), gotowane miesko na obiad, duszone ryby i pomalutku po lyzeczce urozmaicaj swoj jadlospis. Ale jak wprowadzasz cos nowego to jedna rzecz na kilka dni, wtedy bedziesz mogla obserwowac jak reaguje dzidzia, czasem reaguje po kilku dniach. Na poczatek polecam tez pare lykow soku jablkowego, najmniej uczula dzieciaki. Nie polecam cytrusow, owocow sezonowych jak truskawki. Sama musisz wyczuc co dziecku odpowiada a co nie. Ja po 2 tygodniach wprowadzalam kapuste, fasole po odrobince. Moja cora nie reagowala, nie miala tez wzdec i kolek, najgorsze bylo dla niej kiedy zjadlam cos pikantnego. Pomalutku nauczycie sie siebie tylko nie stresuj sie, ze nie wiesz co i jak zeby nie zniknal Ci pokarm i uwazaj na piersi zeby ich nie przewiac. Powodzenia happy

velvet

13/04/2008 11:40

Wiecie co, nie wiem jak to napisac, ale w PL wszyscy skacza wokol diety matki karmiacej jeszcze jak jest w ciazy. Efekt tego jest taki, ze dzieci maja potem alergie, atopowe zapalenia skory itp. Tutaj nikt wiekszej uwagi na to nie zwraca, nie ma jakiejsc specjalnej diety i dzieci maja tu mniej alergii. Jestem przerazona jak czytam, ze w Polsce pediatra (!) kazal matce przez pol roku jesc tylko kurczaka i marchewke. I to ma byc wysokowartosciowa dieta dla kobiety po porodzie? Dodam, ze ta dieta i tak nie pomogla dziecku. Moja kolezanka schudla prawie 30 kilo bo lekarz w PL zabronil (!) jej jesc masla, mleka, chleba, miesa. I ona wziela to doslownie, a jej syn do dzisiaj ma paskudna alergie skory. Spojrzcie na nasze matki, czy one, poza rozsadnym odzywianiem sie mialy jakas diete? Ja kiedy mojego syna karmilam piersia jadlam w malych ilosciach nawet kapuste i fasole i nic po tym nie bylo. Wiadomo, ze nie mozna zjesc kilograma kapusty, ale zeby wcale jej nie jesc?! Takie jest moje zdanie, blagam uszanujcie je zanim sie na mnie rzucicie z zebami happy.

Mums from London! Najlepsze miejsce dla polskich MAM w internecie:

jezynka

13/04/2008 16:25

Velvet calkowicie sie z Toba zgadzam!!!!! Swoja coreczke urodzilam w Polsce nie tak dawno i przed porodem sie nasluchalam o rozszerzaniu diety, zeby smazone potrawy wprowadzac jak najpozniej i na poczatku ich unikac, po czym bedac w szpitalu w pierwszy dzien po porodzie dostalam na szpitalny obiad..... smazona rybe! Prawde mowiac jem wszystko i jadlam przy pierwszym dziecku i nic im sie nie stalo. Zadne nawet nie mialo chociaz raz kolki, wiec chyba im nie szkodzi to co jem i pije. Oczywiscie to tez tylko moja opinia i moje doswiadczenie.

Pozdrawiamhappy

Łucja 08.11.05
Eryk 01.01.08

anna653

13/04/2008 16:57

Dziewczyny macie zupelna racje ... jesli dzidzia ma sie dobrze mozna jesc co tylko chcemy... ale ... jest zawsze jakies ale blunk Zdecydowanie nalezy ograniczyc spozywanie alkoholu, nikotyny i kafeiny. Do tego jeszcze jesli w rodzinie sa przypadki astmy lub egzemy nalezy unikac orzeszkow ziemnych (inne orzechy sa ok).
Karmnienie piersia wymaga dodatkowych 500 kalorii dziennie. Wiekszosc tej energii jest przetwarzana z tluszczu, ktory sie odlozyl podczas ciazy. Musimy jednak pamietac aby jesc kiedy jestesmy glodne i pic kiedy jestesmy spragnione.
Niektore mamy twierdza ze konkretne produkty rozstrajaja ich dziecko (cebula, czosnek, owoce cytrusowe i winogrona). Jest jednak wazne aby sprawdzic z lekarzem lub siostra srodowiskowa zanim wylaczy sie jakikolwiek z nich z naszej diety poniewaz jest mozliwe ze wystapi deficyt jakiegos mineralu lub witaminy jesli nie wiemy czym je zastapic.
Mleko i produkty mleczne czasami sa winione za rozstroj malucha. Ale rowniez nie nalezy ich wykluczac z diety bez konsultacji medycznej poniewaz one dostarczaja nam i dziecku niezbednego bialka.
Ps Dodam jeszcze ... to nie sa jakies tam moje wymysly, ale streszczenie rozdzialu z ksiazki wydanej przez NHS o ciazy, ktora dostalam od poloznej.
Teraz karmie piersia po raz kolejny i ani za pierwszym razem ani teraz nie stosuje jakis specjalnych zywieniowych unikow ... moja starsza nie miala kolek a mlodsza tez ma sie dobrze.

Ania ... zarejestrowana childminder i mama trojki dzieci.

toria

14/04/2008 00:16

Ja rowniez sie z Wami zgadzam,ja przy pierwszym dziecku jadlam wszystko na co mialam ochote i Wiki nigdy nie chorowala,ani nia miala zadnej alergii,nigdy tez nie miala kolek.Wiele juz czytalam o specjalnych dietach dla matek karmiacych i sama nie wiem co o nich myslec.Wyczytalam ostatnio na forum,ktoras z Was napisala,ze nie wolno mleka,truskawek,soku jablkowego.mi natomiast polozna doradzala picie mleka,soku i jedzenie truskawek,ale oczywiscie w rozsadnych ilosciach,i tak tez robilam.Nie rezygnowalam z niczego,to sie chyba sprawdzilo,bo Wiki nie ma teraz kompletnie problemow z jedzeniem,je wszystko,owoce,warzywa i wcale nie musze jej specjalnie do niczego przekonywac.

Ogranicza nas tylko wlasna wyobraznia ...

Gloria

17/04/2008 10:35

Też się dołączę do grona zwolenniczek "jeść wszystko".
Ale np. przy drugim dziecku przestałam w pewnym momencie jeść nabiał za radą lekarza bo mały miał trzy zapelenia oskrzeli jedne po drugim (już zaczęłam myśleć że jestem złą matką i źle o niego dbam) i od tego momentu przestał chorować. Ja aby uzupełniać niedobory wapnia miałam pić mleko dla alergików (HA obrzydlistwo), potem przerzuciłam sie na sojowe a jak mały przestał jeść pierś też pił tylko sojowe do 2,5 roku. Podobno miał alergię czego oczywiście nikt mi nie udowodnił i kiedy opowiedziałam tę historię lekarzowi tutaj był zdziwiony ale powiedział że skoro jestem zadowolona z przyjętego systemu to nie ma sprawy. Ale młody pozbył się alergii, wyprysków na buzi, które miał po każdym ciasteczku czy nawet chlebie. Teraz pije mleko i je wszystko i nie chorował już nigdy wiecej.
Jeśli baby ma się dobrze i nic mu nie jest trzeba jeść wszystko, aby dieta była urozmaicona i nie odrzucać fasoli, brukselki kapusty, cebuli, przecież w tym same witaminki są.

butterfly27

26/05/2008 15:27

tylko was drogie mamy pozazdroscic....... nie lekarz, nie czasopisma czy internet zmusily mnie na przejscie na diete...ale sama moja corka... w ciazy jadlam wszystko a najwiecej jogurtow itp, pilam prawie heheheh oprocz alkoholu czasami kilka kropel czegos gazowanego... po porodzie niestety zuzia dostawala nocnych kolek ,bo zajadalam sereki homogenizowane,popijajac pitnym jogurtem...po kilku tygodniowym nocnym koszmarze przeszlam na nisko bialkowa diete i wiecie co jak reka odjal!!!! teraz tez musze uwazac na to co jem bo zuzia dostaje plamek i krostek na ciele, glownie na buzi wiec drzucam wszystko co kwasnie i ostre i czekoladowesad((,no i pije DUZO WODY MINERALNEJ( goraco polecam na przybranie pokarmu!!!!!!) zaleta tego jest ze chudne w szybkim tepie 20 kilo w ok4 miesiace a pokarmu mam pod dostatkiem.

nika.sz

27/05/2008 03:28

o Jak fajnie ze ktoras zapoczatkowala ten temat,bo ja tez nie dostala zadnych wskazowek co moge a co nie moge jesc przy karmieniu.
I chyba macie racje ze nasze dzicko i nasz organizm wskaze nam co jest dobre dla niego
.butterfly27 ale pijesz jakas konkretna wode czy tylko aby byla niegazowana? Bo ja na dzien dzisiejszy czyli moj pierwszy to tego pokarmu mam malo.




anna653

28/05/2008 23:02

Nika nie martw sie iloscia pokarmu ... maluszkowi na pewno wystarcza bo na poczatku ten pokarm jest inny. Wkrotce napelnia Ci sie piersi i bedzie Ci sie wydawalo ze masz za duzo. A podczas karmienia piersia nalezy faktycznie pic duzo wody.

Pytanie do mamus, ktore juz karmia od jakiegos czasu ... czy wasze maluchy maja takie dni ze nic nie robia tylko jedza? ... moja mala mnie dzisiaj zaskoczyla ... caly dzien wisiala na piersi ... prawie nic nie udalo mi sie zrobic.
A i jeszcze jedno ... jak radzicie sobie z nadmiarem mleka w nocy? Wyprobowalam chyba juz wiekszosc wkladek i wszystkie mi przeciekaja. Olivia spi po 10 godzin w nocy i tez chcialabym sobie pospac a nie budzic sie na sciaganie mleka w srodku nocy. Moze znacie jakis rodzaj wkladek ktore sa bardziej chlonne?

Ania ... zarejestrowana childminder i mama trojki dzieci.

28/05/2008 23:52

Anna a moze nocy przejdziesz nie na karmienie na zawolanie a na karmienie kiedy to nie jest to potrzebne, czyli nawet na snie maluszka. Ja tak nie mialam, musisz zauwazyc, ze kiedy sciagasz pokarm to wtedy organizm o wiele wiecej go produkuje niz potrzebuje twoje dzieciatko. Jezeli chcesz sie dalej meczyc w nocy ze sciaganiem to sciagaj do woreczkow i zamrazaj, przyda sie na pozniej. Jezeli ne, to nie sciagaj przez kilka nocy, nie zajmuj sie piersiami, zaloz sztywny biustonosz i w nocy powinno sie ustatkowac. Ja po urodzeniu Juniorka tez mialam ten problem, tylko on nie chcial wogole cycusia, wolal bardziej syta butelke. Po 3 dniach sie unormowalo i juz nie mam bolacych cycusiow. Karm wtedy, kiedy potrzebuje maluszek, kiedy nie nic poprostu nie rob, i nie pij na wieczor zbytnio duzo plynow, mysle, ze powinno pomoc.
Ja chyba z Was najdluzej karmilam, nieraz sie meczylam. Ale wtedy nie bylo niestety tego forum. Pozdrawiam happy

Wiosna

31/05/2008 09:15

Mamamyszy a jak długo karmiłaś piersią? Ja karmiłam starszą 14 miesięcy, a młodszą 13! Moja bratowa swoją córkę karmiła do 3 roku życia, ciekawa jestem czy Ty dłużej?

pozdrawiam cieplutko

31/05/2008 10:35

Nie dluzej, skonczylam karmic na pare tygodni przed 3 urodzinami, brzuch juz mi nie pozwlalal. I ciesze sie z tego niesamowicie. Dla mnie karmienie to byla udreka i masakra. Drugiego nie karmie wogole, ale teraz tak patrzac z perspektywy czasu to karmic juz chyba nigdy nie bede, poza tym nie wiem skad nabralabym tyle pokarmu, bo junior jest caly czas glodny. Od urodzenia jak wazyl 4.14 to kiedy ostatnio byl wazony (mial 3 tygodnie) wazyl 4,700.

Wiosna

03/06/2008 23:41

3 lata MamaMyszy nieźle, nie dziwię się jednak, że byłaś już zmęczona i obecnie zapragnęłaś odmianyhappy

pozdrawiam cieplutko

baca103

09/06/2008 07:50

Mam straszna ochote na rybe po grecku,ale nie wiem czy nie zaszkodzi synkowi ,co o tym myslicie,a moze macie jakies pomysly na obiady dla matek karmiacych,Wy macie juz jakies doswiadczenia,a ja nie....

Fifuś moje życie... 31.05 2008

hubka83

09/06/2008 08:03

baca, jedyne wyjscie,to zrobic rybke, zjesc, cieszac sie nia, a potem obserwowac malego.dzidzia moze zareagowac zle na wszystko- na rybe, na jej panierke, na koncentrat pomidorowy, papryke,przyprawy, ale rownie dobrze moze nie byc mu kompetnie nic.trzeba sprawdzic, najwyzej malego poboli troche brzuszek, nie umrze od tego.moj synek jest wrazliwy na to, co spozywam, stosuje ostrozna diete, ale i tak czasem nie udaje mi sie dopilnowac wszystkiego.wtedy mam dzien marudzenia, a potem wszystko wraca do normy. macierzynstwo nie ma byc meczenstwem.

Cycusiowy ssak Yonatan :) 18/04/08.

hubka83

09/06/2008 08:08

a jadalyscie arbuza,karmiac piersia/ ja jestem arbuzowa maniaczka, zajadalam sie nim ostatnio i malego zaczely meczyc gazy, ale zjadlam rowniez kolorowy bogaty gulasz warzywny i nie wiem, co powinnaM winic.

Cycusiowy ssak Yonatan :) 18/04/08.

anna653

10/06/2008 00:31

Hubka ... moja Olivka gazuje jak zjem duza ilosc surowych owocow ... szczegolnie po kiwi i melonach, ktore uwielbiam (arbuz to tez rodzaj melona). Ale ze nic jej nie jest ... nie ma kolek ... to dalej jem blunk Podziel sie przepisem na ten glulasz warzywny ... chetnie sprobuje ... tez jestem wegetarianka.

Ania ... zarejestrowana childminder i mama trojki dzieci.

hubka83

10/06/2008 06:25

no to rzucilas troche swiatla na sprawe arbuzowa happy pewnie i mojego on meczy, ale, tak jak Ty, raczej nie odpuszcze, maly najwyzej popryka sobien nieco wiecej- a arbuzy juz takie pyszne, szczegolnie te kupowane w tureckich sklepach, mmm. a moj gulasz przygotowuje z miare bezpiecznych, jak mi sie wydaje, warzyw, tzn bez cebuli, pora, kapusty,pomidora itd. Biore zolta dynke,ze 2 cukinie, pieczarki, czerwona papryke (w stosunku do niej jestem troche nieufna, ale co tam), mozna dodac kabaczka,.wszystko kroimy w gduba koste, plastry itp, wrzucamy do gary, dodajemy lyzke oliwy, troszke wody, aby przykryla dno i zeby jarzynki mialy sie w czym dusic, dodajemy kostke warzywna- i dusimy az wszystko zmieknie i zrobi sie papowate.pyyyszka, szczegolnie z couscous albo kasza.A Ty jak sobie radzisz, bedac wege? nasluchalas sie glosow oburzenia, ze w ciazy trzeba jesc miesa,zeby dzidzia zdrowa itd? i czy zamierzasz wychowywac swoje male na wege rowniez? happy pozdrawiam?

Cycusiowy ssak Yonatan :) 18/04/08.

anna653

10/06/2008 10:45

Hubka ... nasluchalam sie ... pewnie podobnie jak ty. Z tym, ze nie tutaj tylko od rodzinki w PL. Tu wegetarianizm jest bardziej powszechny ... nawet wegaznizm nikogo nie dziwi. Tym razem mialam wiecej spokoju, bo to byla moja druga ciaza ... ale przy pierwszej smecili mi caly czas. Jesli chodzi o wychowywanie maluchow ... jestem raczej za tym, aby same wybraly jak chca sie odzywiac kiedy beda juz starsze. Moja 4 latka je mieso, ale bardzo rzadko ... moze kawalek kurczaka raz na jakis czas. Tak ogolnie to nie przepada i zawsze kiedy gdzies wychodzimy do restauracji to wybiera opcje wegetarianskie. Czerwonego miesa wogole nie ruszy ... o rybach juz nie wspomne. Ale za to nie mam z nia problemow zywieniowych typu 'w sosie widac warzywa i musze je ukrwac' oprocz miesa i ryb zje doslownie wszystko bez problemu.

Ania ... zarejestrowana childminder i mama trojki dzieci.